[ZAPOWIEDŹ] Mapa dni ~ Ransom Riggs

Czwarta książka o osobliwych dzieciach pani Peregrine. Bohaterowie, znani z kart poprzednich tomów oraz z ekranizacji Tima Burtona, ponownie przeżywają wiele niebezpiecznych przygód, walcząc z potworami i zjawami – tym razem we współczesnej Ameryce.

Uporawszy się z zagrożeniem, które zawisło nad osobliwym światem, Jacob Portman wraca na Florydę. Towarzyszą mu pani Peregrine, Emma i osobliwi przyjaciele. Choć robią, co mogą, by się nie wyróżniać, beztroskie wizyty na plaży i lekcje zwyczajności kończą się wraz z odkryciem podziemnego schronu dziadka Jacoba. Teraz gra toczy o najwyższą stawkę. Przed osobliwymi dziećmi otwiera się nowa karta historii, pełnej cudów i niebezpieczeństw, ilustrowana niespotykanymi zdjęciami z minionych epok, tym razem również kolorowymi.

Premiera: 18 września 2019
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Osobliwy dom Pani Peregrine [tom 4]
Czytaj dalej »

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie - Pan Tadeusz w XXI wieku ~ Joanna Pawłowska

Pan Tadeusz - utwór, o którym słyszał zapewne każdy, niezależnie od tego w jakim jest wieku. Nazywany największym dziełem literatury polskiej, epopeją narodową... a jednak przez wielu współczesnych Polaków nieprzeczytany. Zniechęceni wierszowaną formą epopei, licealiści, dla których jest to lektura obowiązkowa, często decydują się na streszczenia, dzięki którym już w kilkanaście minut poznać mogą treść lektury. Joanna Pawłowska wychodzi naprzeciw współczesnej młodzieży, tworząc książkę, która ma pomóc zrozumieć epopeję pod kątem dosłownego rozumienia treści. Pan Tadeusz w XXI wieku... czy może okazać się publikacją przydatną?


Joanna Pawłowska wpadła na dość oryginalny i jednocześnie odważny pomysł. Autorka serwuje czytelnikom dobrze znanego Pana Tadeusza, aczkolwiek w nieco zmienionej formie. Pierwszym, co rzuca się w oczy są wytłuszczone wersy. Pogrubiona czcionka ma ułatwić czytelnikom wyłapanie najważniejszych momentów epopei. Jest to też zdecydowany plus w momencie, gdy trzeba szybko znaleźć konkretny fragment utworu.

Nie wersy jednak, a język przeszedł największą metamorfozę. Czytając już pierwsze zdania utworu, osoba znająca pierwowzór zdecydowanie zwróci uwagę na zmieniony szyk wyrazów w zdaniu, tak by odpowiadał on współcześnie obowiązującym zasadom języka polskiego. Niektóre z wyrazów zmienione zostały także na swoje współczesne odpowiedniki, by zrezygnować z przypisów, które mogą utrudniać lekturę. Rozwiązanie to ma zarówno zalety, jak i wady. Z jednej strony, uwspółcześniony język zdecydowanie ułatwia lekturę i może zachęcić młodzież do bliższego poznania fabuły dzieła Mickiewicza. Istnieją jednak minusy tego rozwiązania - zanika specyficzny klimat, charakterystyczny dla Pana Tadeusza. Dla niektórych może to nie mieć znaczenia, inni mogą czuć, że czegoś brakuje.

Istotne w tej publikacji jest to, że każdy wers Pana Tadeusza w XXI wieku odpowiada wersowi w książce Mickiewicza, dlatego publikacja Pawłowskiej może być ciekawym uzupełnieniem Pana Tadeusza. Gdy jakiś fragment epopei okazuje się być niezrozumiałym, wystarczy sięgnąć po książkę Joanny Pawłowskiej, otworzyć ją na danej księdze i konkretnym wersie... i przeczytać tłumaczenie ze staropolskiego na język współczesny.

Pan Tadeusz w XXI wieku to publikacja, na którą uwagę powinny zwrócić osoby chcące poznać epopeję, lecz bojące się jej wierszowanej formy. To także ciekawa opcja dla tych, którzy lepiej chcą zrozumieć dzieło Mickiewicza lub przypomnieć sobie jego treść. Warto zaznaczyć jednak, że nie powinna ona być czytana w zastępstwie za Pana Tadeusza, bowiem nic nie zastąpi tworzonego przez Mickiewicza niesamowitego, dziewiętnastowiecznego klimatu.

Autor: Joanna Pawłowska
Tytuł: Pan Tadeusz w XXI wieku
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 4 lipca 2019
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

#SzukamyWartościWPotterze

Harry Potter - seria, która oczarowała miliony osób na całym świecie. Mimo iż od pierwszego wydania powieści Harry Potter i Kamień filozoficzny minęło wiele lat, książki wciąż pojawiają się w nowych wydaniach; wciąż zachwycają zarówno najmłodszych, jak i nieco starszych czytelników i zabierają ich w magiczną podróż do świata pełnego tajemnic i mrocznych mocy. Czy jest możliwe, by mimo tak wielkiego sukcesu, historia ta była całkowicie pozbawiona wartości?

Kochani książkoholicy, przyznajcie szczerze - ile razy spotkaliście się z opinią, że saga o nastoletnim czarodzieju pozbawiona jest całkowicie logiki i nie przekazuje podstawowych wartości? Ile razy ktoś w waszej obecności mówił, że nigdy nie powinna ona ujrzeć światła dziennego (używając przy okazji niewybrednych słów)? Przyznam szczerz, że ostatnio, mimo iż widzę wiele słów zachwytu nad twórczością Rowling, coraz częściej słyszę także tego typu opinie. Miarka się przebrała, gdy usłyszałam słowa "U tej i u tej nauczycielki nie używaj jako argumentu Pottera, bo ci wszystko wyzeruje. Dla niej książka ta nie ma żadnych wartości". Przepraszam bardzo, ale czy jeśli dobrze to uargumentuję, to i tak argument zostanie mi wyzerowany, BO DLA NIEJ SERIA NIE MA ŻADNYCH WARTOŚCI? Dlaczego mam zostać ukarana za to, że ktoś nawet nie przeczytał Harry'ego Pottera, a uważa go za literaturę kiczu?

W ubiegłym roku szkolnym pisałam pracę na temat literatury elitarnej i popularnej, do napisania której musiałam przeczytać sporo literatury przedmiotu. Otworzyło mi to oczy na pewne kwestie, w pewnym stopniu nauczyło mnie zauważać różnice pomiędzy literaturą elitarną a popularną czy kiczem. I nie zmieniło to mojego zdania na temat Harry'ego Pottera. Myślę, że każdy z nas, książkoholików, jest związany emocjonalnie z jakąś serią, która wiele wniosła do naszego życia. Dla mnie jedną z kilku takich serii i jednocześnie najważniejszą jest właśnie Harry Potter. STĄD POMYSŁ NA TĘ AKCJĘ, którą organizujemy wspólnie z @bookcorner_17 (zaglądajcie do niej na Instragrama, u Izy także trwa akcja ♥)

UWAGA! KTO NIE MA OCHOTY CZYTAĆ TEGO DOŚĆ DŁUGIEGO WSTĘPU, MOŻE PRZEJŚĆ OD RAZU DO TEJ CZĘŚCI POSTA, W KTÓREJ WYJAŚNIAM ZASADY AKCJI.

W sierpniu skupmy się na Harry'm Potterze. Sięgnijmy znów po tę serię, a jeśli jeszcze nie czytaliście - zacznijcie nową przygodę! ♥ Poszukajmy wartości w tej opowieści i pokażmy, że mimo wszystko jest o ona warta choć kilku ciepłych słów. 

Podstawowe zasady akcji: 
czytamy Harry'ego przez cały sierpień! Nie ważne, czy uda Ci się przeczytać pół tomu, jeden tom, czy siedem plus wszystkie dodatki. Ważne, że się starałeś i wziąłeś udział w akcji.

✔ Podczas czytania relacjonujemy swoje postępy na istagramie/snapie/facebooku/każdym innym portalu społecznościowym, z zaznaczeniem wartości jakie posiada książka czy emocji, jakie w nas wywołała.

✔ Kończymy sierpień podsumowaniem! Nie ważne, czy napiszecie cały post odnośnie wartości w Harry'm Potterze (lub tego, że nie doszukaliście się w nim żadnych wartości, bo tak może być) czy wyrazicie swoją opinię w komentarzu pod specjalnym postem na Chwilach, bo taki też się pojawi.

✔ Akcja trwa od 1 sierpnia 2019 do 31 sierpnia 2019!

✔ W mediach społecznościowych używamy hasztagu #szukamywartosciwpotterze, by łatwiej było nam znaleźć wasze posty i ująć je w późniejszym podsumowaniu akcji ;)

✔ Akcja ma być dobrą zabawą i jednocześnie zaznaczyć, jaką wartość ma dla nas Harry Potter... I czy opinia odnośnie braku wartości książek z tej serii, krążąca wśród wielu osób, jest faktycznie słuszna.

Zachęcam Was do udziału! Mam nadzieję, że dzięki tej akcji po raz kolejny zanurzycie się w świat magii lub zechcecie po prostu poznać historię tego młodego czarodzieja.

Piszcie śmiało w komentarzach, co sądzicie o akcji i czy weźmiecie udział! 
Czytaj dalej »

Tkaczka Niebios uniosła nóż... - Uwięziona królowa ~ Kristen Ciccarelli

Istnieją historie, posiadające swój własny, niepowtarzalny klimat. Są autorzy, potrafiący wykreować magiczny świat od podstaw, posługując się jedynie własną wyobraźnią. Takie perełki trudno jest znaleźć, dlatego tym bardziej się cieszę, że natrafiłam na Ostatniego Namsarę i jej kontynuację - Uwięzioną królową.

Uwięziona królowa różni się nieco charakterem od swojej poprzedniczki, bowiem tym razem poznajemy dalszą część historii, towarzysząc nie Ashy, a Roi. Roa, jako nowa królowa Firgaardu, nie ma łatwo. Będąc krzewowianką, musi mieć się na baczności. Nie może ufać nikomu, zwłaszcza na dworze królewskim. Także nie posiada zaufania pięciu Wielkich Domów z krzewowisk. Pragnąc jedynie dobra swojego ludu, pogrąża się coraz bardziej w dworskich intrygach, mając u boku flirtującego z każdą kobietą na dworze, uległego i ignoranckiego króla Daksa.

Autorka po raz kolejny serwuje czytelnikom wielowątkową, nietuzinkową fabułę, w której każdy szczegół ma znaczenie. Uwięziona królowa to opowieść o miłości i zdradzie; to historia pozorów tworzonych przez ludzi. Finalnie nic nie okazuje się być tym, czym wydawało się być na początku. Czytelnik, podczas lektury, tworzy w głowie coraz to nowsze scenariusze dalszego kierunku akcji, które i tak z czasem zostają obalone.

Jak marynarz, który potrzebuje gwiazd, by znaleźć drogę do domu, tak ja miałem ciebie jako moją własną gwiazdkę świecącą w ciemnościach.

Jak w Ostatnim Namsarze, tak i w Uwięzionej królowej można znaleźć uzupełnienie fabuły właściwej wydrukowane na szarych stronach. Tym razem są to elementy baśni o nożu Tkaczki Niebios, a także fragmenty przeszłości Roi i jej siostry bliźniaczki - Essie. Kristen Ciccarelli w ciekawy sposób przedstawia czytelnikom przeszłość bohaterów, mającą znaczący wpływ na bieżące wydarzenia. Tekst wydrukowany na szarych stronach jest intrygującym uzupełnieniem całości, bez którego trudno byłoby zrozumieć jakie pobudki kierują bohaterami i dlaczego wydarzenia potoczyły się w ten, a nie inny sposób.

Warto wspomnieć także w kilku słowach o bohaterach wykreowanych przez Ciccarelli. Autorka Każda ma swoje sekrety, wiele z nich pod maskami obojętności czy miłości skrywa swoje prawdziwe oblicza, które czytelnik poznaje wraz z rozwojem fabuły.
stworzyła postacie z przeszłością, które żyją na kartach jej powieści. Żadna z nich nie jest papierowa czy banalna.
Sama Roa jest bohaterką wielowymiarową. Mimo iż walczy w obronie swojego ludu, nie można powiedzieć, że wzbudza jedynie pozytywne odczucia. Często działa pod wpływem emocji - uwięziona w związku z mężczyzną, którego nie kocha, pragnąca jedynie mieć siostrę u boku, podejmuje decyzje, z których nikt nie byłby dumny.

Specyficzny klimat Uwięziona królowa zawdzięcza wielu elementom, które składają się w jedną, oryginalną i wzbudzającą zachwyt całość. W powieści nie brak krwawych bitew, smoków czy walki bohaterów z naturą. Dodając do tego ciekawą obyczajowość ludu zamieszkującego Firgaard i krzewowiska, a także wielowymiarowych bohaterów uwikłanych w sieć intyg, Ciccarelli stworzyła istną perełkę wśród książek fantasy, obok której nie można przejść obojętnie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu IUVI! ♥♥♥

Autor: Kristen Ciccarelli
Tytuł oryginalny: The Caged Queen
Tytuł polski: Uwięziona Królowa 
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 3 lipca 2019
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »

Strzeż się kamiennych oczu. Lepiej zostawić zmarły czas. - Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót ~ Stefan Darda

Określenie Horror kryminalny roku od razu definiuje książkę. Czytelnik po przeczytaniu takiego zdania ma ogromne oczekiwania. Liczy na historię wywołującą dreszcze, opowieść, która wciągnie go, a jej wspomnienie nawiedzać będzie go nocami. Wyróżnienie tego zdania na tylnej okładce powieści Stefana Dardy było odważnym posunięciem, ale czy na pewno słusznym?

Jakub Domaradzki opuszcza więzienie po kilku latach niesłusznej odsiadki. Wkrótce potem okazuje się, że jedyna bliska pozostała mu na świecie osoba, jego wuj Olgierd, popełniła samobójstwo. List pożegnalny Olgierda początkowo wydaje się bredzeniem starego szaleńca, jednak nie długo zajmuje Jakubowi odnalezienie powiązań śmierci wuja z historią i legendami Przemyśla. Czy za śmiercią przemyskiego fryzjera stoi coś więcej, niż niezadowolenie z życia?

Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót to powieść dobra. Jedynie DOBRA. Trudno byłoby ją nazwać horrorem kryminalnym roku. Akcja rozwija się leniwie. Praktycznie cała powieść jest wprowadzeniem, rozwija wątek za wątkiem, powoli wzbudzając w czytelniku ciekawość. Akcja właściwa rozpoczyna się kilkanaście stron przed końcem. Gdy tylko czytelnik zaczyna z ekscytacją i dozą pewnego niepokoju przewracać kolejne strony, książka kończy się. Być może Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót będzie idealnym wprowadzeniem do serii i kolejne tomy, zagłębiając się jeszcze bardziej w historię Przemyśla, okażą się wyjątkowo dobre - bowiem na to się zapowiada - jednakże jako samodzielna książka nie wywołuje tak wielkiego wrażenia, jakiego można by się po niej spodziewać.

Bardzo ważnym elementem powieści jest Przemyśl - jego historia i legendy z nim związane. Autor w umiejętny sposób wplótł w fabułę różnego rodzaju ciekawostki na temat tego miasta, zaś sama legenda o przemyskiej gemmie jest jednym z filarów, na którym opiera się cała fabuła. Darda opisuje Przemyśl w sposób, dzięki któremu ma się ochotę jak najszybciej odwiedzić to miasto i dowiedzieć się o nim jak najwięcej. 

Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót przedstawia ciekawie nakreślonych bohaterów. Stefan Darda stworzył postacie charakterystyczne, z pewnego rodzaju iskierką, która pozwala czytelnikowi wierzyć, że każda z nich mogła żyć naprawdę. W powieści nie znajdzie się bohaterów czarno - białych, tak jak i nie istnieją tacy ludzie. Każda z postaci popełnia błędy, kłamie i oszukuje. Jednocześnie każdy z bohaterów jest wyjątkowo ważny dla fabuły, żaden z nich nie pojawia się przypadkowo - czy to sparaliżowany Emil, niezwykle sympatyczna pani Róża czy zafascynowany przemyską gemmą January. 

Powieść czyta się wyjątkowo szybko. Napisana jest prostym i lekkim językiem. Wystarczy jedno popołudnie, by poznać początek opowieści o Jakubie Domaradzkim. Wcześniej wspomniany wątek samobójstwa, historia Przemyśla, a także pojawiające się wątki pedofilii czy pierwszej miłości zdecydowanie pomagają w czytaniu, pozwalają się wciągnąć i szybko oraz ze stopniowo narastającym zainteresowaniem poznać przedstawioną historię.

Pierwszy tom nowego cyklu Stefana Dardy to ciekawy wstęp do serii, jednak nie można powiedzieć, że jest tym, czego się oczekiwało. Dużo kryminału, mało horroru. Na plus wszystkie elementy fantastyczne i historyczne. Autor zaserwował czytelnikom ogromny misz-masz gatunkowy. I, co ważniejsze, zrobił to w wyjątkowo umiejętny sposób.
Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót jest to zdecydowanie książka klimatyczna, która potrafi zaintrygować. Do przyszłych tomów wystarczy jedynie dodać odrobinę mroku (oraz w umiejętny sposób rozwinąć wątek kamiennych oczu) i będzie idealnie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Akurat!

Autor: Stefan Darda
Tytuł: Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót 
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 15 maja 2019
Moja ocena: 6+/10

PS. Dostałam fajną opcję współpracy, dzięki której wy z łatwością możecie znaleźć dany tytuł najtaniej w internecie i tym samym możecie wesprzeć moją działalność - stąd poniższy baner książek Stefana Dardy ;) Piszę to, bo chcę być z wami szczera. Zdecydowałam się na tę współpracę nie tyle ze względu na własne korzyści, ale bardziej na możliwość rozwoju. Chcę móc wam zaoferować więcej, w planach mam kilka akcji, a kupując książkę poprzez wygenerowany przeze mnie link (nie martwcie się, książka nie jest droższa przez to, że to ja wam ją polecam) - sobie sprawiacie przyjemność, a mi ułatwiacie np. organizację konkursów (przed organizowaniem których powstrzymuje mnie m.in. cena wysyłki paczki, która jest kosmicznie wysoka, a ja jako licealistka raczej stałego dopływu gotówki nie mam...).
Czytaj dalej »

Mój problem: chyba zakochałam się w chłopaku jednej z nich... - Wiśniowe serce ~ Cathy Cassidy

Niektóre młodzieżówki mają w sobie pewnego rodzaju magię. Są takie tytuły, które pod pozornie prostą, zabawną fabułą ukrywają pewne wartości. Serię Bombonierki otwiera powieść Wiśniowe serce. Z pozoru prosta opowieść o dziewczynce, która musi odnaleźć się w nowej sytuacji - znaleźć swoje miejsce w rodzinie, którą zaczyna tworzyć z ojcem, macochą i czterema przyrodnimi siostrami. Jednak o czym tak naprawdę jest książka Cathy Cassidy?

Nastoletnia Cherry to marzycielka, której czasem trudno jest rozróżnić prawdę od fikcji. Dziewczynka uwielbia opowiadać zmyślone opowieści o swoim życiu, dlatego oskarżana jest przez zarówno kolegów z klasy, jak i wszystkich nauczycieli o kłamstwa. Gdy wraz z ojcem przeprowadza się do domu swojej nowej macochy i jej córek, podejmuje ważną decyzję - koniec ze zmyślonymi opowieściami. Nie wszystko jednak idzie po jej myśli...

Cherry to postać sympatyczna, której nie da się nie polubić. Trzynastoletnia dziewczynka stara się zrozumieć otaczający ją świat, dopasować się do środowiska, znaleźć swoją bratnią duszę; kogoś, kto ją zrozumie. W końcu się jej to udaje. Problemem jest jednak to, że jej bratnią duszą okazuje się Shay - chłopak najstarszej z przybranych sióstr, która, z jakiegoś powodu, od samego początku nie lubi trzynastolatki.
Cherry nie jest postacią idealną. Często popełnia błędy, jednak są one wynikiem młodzieńczej naiwności i burzy emocji, która nią targa. W sercu dziewczynki szczęście przeplata się z poczuciem winy, smutek z ekscytacją. Wszystko to składa się na przyczynowo skutkowy ciąg pomyłek i nieprzyjemnych sytuacji, mają miejsce w życiu Cherry.

Autorce udało się sprawić, że wszyscy bohaterowie mieli odmienne charaktery. Każda z postaci była wielowymiarowa i jednocześnie charakterystyczna, posiadała cechy, które wyróżniały ją spośród innych. Ciekawie także nakreślone zostały relacje pomiędzy bohaterami.  Podczas czytania czuć było miłość płynącą od rodziców do dzieci czy przyjaźń rodzącą się pomiędzy siostrami. Cała historia wypełniona była pozytywnymi emocjami. A nawet jeśli nad głową Cherry pojawiały się ciemne chmury, szybko znikały pod falą pozytywnych rzeczy.

Genialnym pomysłem był motyw czekolady, przewijający się przez całą powieść. To idealna gratka dla miłośników czekoladowych przysmaków. Ostrzegam jedynie, by do tej książki nie podchodzić bez chociażby kilku kostek czekolady. Dodatkowo, na ostatnich stronach znajdziecie kilka dodatków, w tym przepis na przysmak wiśniowo-czekoladowy czy na czekoladową krówkę z wiśniami, a także miejsce na własne przepisy. Nie testowałam ich jeszcze, jednak w najbliższym czasie zdecydowanie to zrobię!

Wiśniowe serce to pozycja, którą zdecydowanie powinno się przedstawić wszystkim dorastającym dziewczynkom. Prosta w odbiorze, urocza, chwilami zabawna, a poruszająca problemy z którymi kiedyś na pewno borykała się każda z nas. To opowieść o chęci bycia zaakceptowanym przez społeczeństwo, o pierwszej miłości, która potrafi być niezwykle skomplikowana, o błahych problemach, które dla nastolatki mogą wydawać się końcem świata. Jednocześnie pierwszy tom serii Bombonierki jest niezwykle zabawny i prosty w odbiorze. Czyta się go z czystą przyjemnością, tak wielką, z jaką się je czekoladę.

Za możliwość poznania niezwykłej historii Cherry dziękuję z całego serca wydawnictwu IUVI!

Czytaj dalej »

Greenhouse Academy *Sezon 1 i 2*

W ostatnich czasach popularne są filmy/powieści/ seriale, których akcja rozgrywa się w szkole. Przykładem mogą być seria Nocna szkoła, serial Trzynaście Powodów, film #RealityHigh czy wiele, wiele innych. Chwilami można mieć wrażenie, że jest ich już przesyt. Czy kolejny serial o elitarnej szkole, jaką jest Greendouse, ma rację bytu?

Akademia The Greenhouse jest elitarną szkołą, która uczy przyszłych przywódców. Jej uczniowie podzieleni są na dwie, wciąż rywalizujące ze sobą, grupy - Orły i Kruki. The Greenhouse uczy logicznego myślenia, lojalności i pracy w grupie. Jest miejscem, gdzie odkrywa się czym jest miłość i prawdziwa przyjaźń. Jest to także miejsce pełne tajemnic, kłamstw i nieuczciwych gierek, w którym nikomu nie można w pełni zaufać.

Niespodziewanie losy Alexa i Hayley - dzieci słynnej astronomki - przecinają się z losami niezwykle uzdolnionych uczniów tej szkoły. Pojawienie się dwójki rodzeństwa wywraca wszystko do góry nogami. Prawda zaczyna wychodzić na jaw. Co tak naprawdę ma miejsce w The Greenhouse?

Pierwsze skojarzenie po obejrzeniu serialu - Tajemnice domu Anubisa. Mimo iż produkcje różnią się pod względem fabularnym, łączy je specyficzny klimat. Greenhouse Academy to intrygująca, wciągająca, aczkolwiek chwilami naiwna opowieść o uczniach szkoły z internatem, którzy pragną poznać prawdę. Nie jest to historia skierowana do osób poszukujących wartościowych, poważnych seriali, a raczej dla kogoś pragnącego chwili wytchnienia od otaczającej rzeczywistości. Serial także odpowiedni będzie dla młodszych odbiorców, których uwagę zwrócić może tajemnicza fabuła.

Jeśli chodzi o bohaterów - podoba mi się przedstawienie relacji pomiędzy nimi. W realny sposób oddane zostały problemy nastolatków, ich kłótnie czy pierwsze wzloty i upadki miłosne. Kibicowałam swoim ulubionym parom, rodziła się we mnie złość, gdy widziałam intrygi, jakie powstawały wokół bohaterów, do których czułam sympatię. Greenhouse Academy potrafi wywołać całą gamę emocji i nie pozwolić zasnąć, dopóki nie pozna się zakończenia serii.

Nie jest to tytuł wymagający, a raczej pozycja dzięki której można odpocząć po ciężkim dniu. Miłośnicy seriali młodzieżowych, zabarwionych nut

Czytaj dalej »

Ani słowa, Delphernio...

Czy potraficie wyobrazić sobie życie bez prawa do muzyki? Rzeczywistość, w której jest ona potrzebna jedynie do wytwarzania złota? Czy dalibyście radę znieść ciszę, zalegającą pomiędzy osobami znajdującymi się w jednym pomieszczeniu? Brak nie tylko słów, ale i też płaczu czy śmiechu? Czy bylibyście w stanie znieść ból zadawany za szeptem wypowiedziane słowa, za zadawane pytań i chęć uzyskania na nie odpowiedzi, za posiadanie pasji?

Klasztor to miejsce, w którym odwrócone dziewczęta uczą się wytwarzać migot - złoto. Tworzą go z muzyki, jednocześnie nie mając do niej najmniejszego prawa. W milczeniu trwają pod zamkniętą kopułą, odcięte od nieba i innych ludzi. Wśród Odwróconych mieszka Delphernia - dwunastoletnia dziewczynka, niepotrafiąca przepuszczać przez kości muzyki i tym samym nie umiejąca wytwarzać migotu. Delphernia posiada inny dar, potrafi śpiewać... a dziewczęta o śpiewającym gardle w końcu pochłania morze.

Heyley Chewins stworzyła magiczną opowieść o tożsamości człowieka, o próbie odnalezienia własnego "ja" i zrozumieniu zła, istniejącego na świecie. Odwrócone to historia dziewczyny dopiero odkrywającej świat, która zachwyca się pięknem nieba i jednocześnie wystraszona jest jego bezmiarem. Powieść ta w prosty, ale i zniewalający sposób opisuje losy Delpherni, która uwolniwszy się z klasztoru, odnajduje w sobie siłę, by walczyć ze złem, skrywającym się pod pięknymi postaciami.

Jednym z najważniejszych elementów podczas tworzenia historii jest pomysł. Autorka Odwróconych zdecydowanie go miała. Motyw muzyki, przewijający się przez całą powieść, został poprowadzony w niezwykle ciekawy sposób. Nadał on opowieści bajkowego klimatu. Dodając do tego młodych, jeszcze dość naiwnych bohaterów, baśniową rzeczywistość Blajbakanu i klasztoskrzydlaki, autorka otrzymała zniewalający efekt. Fabuła przez nią wymyślona, wykreowani bohaterowie i magiczna rzeczywistość sprawiły, że Odwrócone stały się książką nastrojową, po którą sięgnąć mogą zarówno młodzi, jak i nieco starsi czytelnicy spragnieni odrobiny magii.

Odwrócone to jedna z tych opowieści, które potrafią zauroczyć nie tylko baśniowym klimatem, ale i wartościowym przekazem. To pięknie opowiedziana historia o buncie przeciw panującym zwyczajom i poszukiwaniu prawdy. Prosta, lekka a jednocześnie niezwykle klimatyczna i wartościowa - taka jest książka stworzona przez Hayley Chewins.

Autor: Hayley Chewins
Tytuł oryginalny: The Turnaway Girls
Tytuł polski: Odwrócone
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 24 kwietnia 2019 '
Moja ocena: 7/10 
Czytaj dalej »

Czy można zobaczyć duszę? - Weiser Dawidek ~ Paweł Huelle

Niektórych książek nie da się do siebie porównać i nie można oceniać w podobnych kryteriach. Choć z reguły czytam powieści młodzieżowe, fantastykę czy obyczajowe, pod kątem olimpiady postanowiłam sięgnąć po powieść z pozoru prostą. Zaznaczam Z POZORU. Bo jaką książką jest Weiser Dawidek?

Kiedy zaczęła się opowiadana historia? Trudno stwierdzić. Może w momencie gdy Dawidek pojawił się w mieście, a może jeszcze wcześniej. Nie zmienia to faktu, że lato 1957 męczy Pawła Hellera przez długi czas. Dorosły już mężczyzna obsesyjnie stara się uporządkować wydarzenia z dzieciństwa i dojść do zagmatwanej prawdy.

Debiut literacki Pawła Huelle jest wielowarstwową, tajemniczą i jednocześnie piękną powieścią, w której warstwa dosłowna ustępuje duchowej. Wydarzenia są jedynie pretekstem do prowadzenia przez autora rozważań na temat życia, śmierci, dziecięcej fascynacji światem czy filozofii. Choć powieść ma dość prostą fabułę, wszystko ma miejsce na czerech płaszczyznach czasowych, które w wiadomym jedynie dla autora schemacie przeplatają się ze sobą, tworząc niezwykle zagmatwaną historię życia głównego bohatera.

Paweł jest postacią naiwnie prostą, nie jest to jednak mankamentem, bowiem jego prostota idealnie pasuje do skomplikowanej rzeczywistości stworzonej przez autora. Główny bohater na początku swojej historii widzi rzeczywistość w biało - czarnych barwach. Dopiero Dawidek uświadamia mu, jak tajemniczy potrafi być świat i ile różnych barw przybiera. Pokazuje mu różne oblicza rzeczywistości, zmusza do filozoficznych rozważań i poszukiwania odpowiedzi na niezadane pytania. Podobnie jest z czytelnikami - wraz z Pawłem Hellerem odbywamy podróż wgłąb siebie, rozważamy kwestie, na które bez lektury tej książki raczej byśmy nie zwrócili uwagi i szukamy rozwiązania tajemnic.

Książkę Weiser Dawidek, mimo iż skupia się warstwie niedosłownej i zmusza do refleksji, czyta się się szybko i z zainteresowaniem. Nie brak w niej dynamicznych wydarzeń i tajemnic, które zaintrygują każdego. Kogo nie zaciekawi tajemnicze zniknięcie Dawidka? Jaką rolę odegrali w nim trzej, przesłuchiwani przez dyrektora, chłopcy? O co chodziło z zamiłowaniem Weisera do materiałów wybuchowych i co z tym wszystkim miała wspólnego Elka? Paweł Huelle stworzył historię, która może wydawać się ciekawa w zarówno dosłownym, jak i niedosłownym rozumieniu jej. I to jest naprawdę niesamowite!

Trudno zaklasyfikować powieść Weiser Dawidek do konkretnej kategorii literatury. Trudno jest też ją ocenić pod wieloma względami. Dlatego nie będę nawet próbowała tego robić. Huelle stworzył piękną, refleksyjną i nieco mroczną opowieść, o niepowtarzalnym klimacie i nietypowym zakończeniu. To książka nie dla każdego, bowiem nie każdemu spodoba się sposób, w jaki autor przedstawia historię oraz narrator, uparcie twierdzący, że pisze "nie książkę". Niektórzy mogą poczuć się zagubieni w mnogości płaszczyzn czasowych, w jakich dzieje się akcja. Innych jednak ujmie ta historia i na zawsze pozostawi coś po sobie w ich sercach. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy. A Ty?

Autor: Paweł Huelle
Tytuł oryginalny: Weiser Dawidek 
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 24 lutego 2014
Moja ocena: 8/10

*recenzja pisana w grudniu 2018r., odnaleziona wśród postów roboczych ;)


Czytaj dalej »

[SPOILELOVE - dyskusja spoilerowa] Czy STRANGER THINGS potrzebowało książkowego prequela?

Cześć i czołem, Chwilowicze! ♥
Dzisiejszy post będzie nieco różnił się od typowych recenzji publikowanych na blogu. Od marca staram się powrócić do regularnego blogowania. Obiecałam nieco więcej postów, które recenzjami nie będą. Dzisiejszy wpis jest początkiem nowej serii - SPOILELOVE! 


Ile razy po przeczytaniu jakiejś książki/obejrzeniu serialu uświadomiliście sobie, że tak naprawdę nie macie z kim o niej/nim porozmawiać? Może prowadzicie bloga, może tworzycie gdzieś w internecie, jednak napisanie recenzji to jedno, a dyskusja o bohaterach, fabule czy shipach - drugie. Postanowiłam stworzyć serię luźnych postów, pod którymi będziecie mogli nawrzeszczeć na bohaterów, ich wybory miłosne, niesprawiedliwość losu czy wyklinać znienawidzone postacie. WSZYSTKIE SPOILERY DOZWOLONE! Po to w końcu jest ten post ;)

Niech choć przez chwilę nie zaprząta nam głowy merytoryczna i całkowicie poważna ocena tytułu (choć ona także mile widziana :)) 
Niech nasze umysły zostaną przejęte przez EMOCJE
 DAJMY SIĘ IM PONIEŚĆ!



Ten wstęp był konieczny, by nakreślić wam główny zamysł serii postów, teraz jednak przejdźmy do tematu głównego, czyli Stranger Things (♥)

STREFA SPOILEROWA 
(STRANGER THINGS + prequel MROCZNE UMYSŁY)

Tak szczerze, nie wiem od czego zacząć! Zarówno serial, jak i książka wzbudziły we mnie ogrom emocji tak wielkich, że nie potrafię określić, co czuję. Zdziwienie? Strach? Zadowolenie? Serio, jest to bardzo trudne. 

Ostatnia scena drugiego sezonu, kiedy Nastka i Mike pocałowali się sprawiła, że zrobiło mi się ciepło na serduszku. Od zawsze ich shipowałam i tylko czekałam na ten moment. Ogólnie, jeśli chodzi o bohaterów, zżyłam się z nimi bardzo. Nawet z takim Steve'm, którego zachowanie potrafiło zirytować. Oprócz tego Dustin i Dart - bądźmy szczerzy, mimo iż zwierzę pochodziło z The Upside down, to polubiłam je i to bardzo!

Ostatnio jednak nie fabuła serialu siedzi mi w głowie (w końcu już dość dawno skończyłam oglądać i czekam na 3 sezon...), a Mroczne umysły. Czy tylko ja mam wrażenie, że właśnie tego brakowało w serialu? Ten prequel to idealne uzupełnienie historii laboratorium w Hawkins. Z tego co kojarzę, mimo że matka Eleven pojawiła się w serialu, poświęcono jej stosunkowo mało czasu, a, jak pokazały MU, jej historia także może być interesująca. Te wszystkie eksperymenty na Terry i pozostałych bohatera - elektrowstrząsy, narkotyki - pasują idealnie do klimatu całego uniwersum.

Ciekawa jestem tylko, czy powstanie kolejny tom. Tutaj ta mechaniczka (przepraszam, za nic w świecie nie przypomnę sobie, jak miała na imię - zapomniałam, a książkę pożyczyłam koleżance) wyjeżdża i nie jest pokazane w jaki sposób potwory z Drugiej Strony przedostają się do naszego świata. Ponadto, co prawda Nastka zostaje odebrana matce, jednak Terry wciąż nie jest szalona. Hmmm... mam nadzieję, że ten kolejny tom powstanie i wyjaśni to, co nie zostało wyjaśnione, bo mimo wszystko trochę tego zostało :D

KONIEC STREFY SPOILEROWEJ


Na dziś to tyle. Trochę chaotycznie, może niedużo problemów i tematów poruszyłam, jednak metodą prób i błędów będę starała się dojść do idealnej formy tych postów. A wy czytaliście Mroczne Umysły lub oglądaliście Stranger Things? Jak wrażenia? Co wam się podobało, a co sprawiło, że aż krew w was buzowała? I na jaki temat chcecie następną spoilerową dyskusję?  :)



Czytaj dalej »

Kilku podejrzanych. Liczne motywy. Kto wymierzył sprawiedliwość? - Morderstwo przy drodze krajowej 94 ~ Danka Braun

Prywatny detektyw Mirek Filer zajmuje się zazwyczaj drobnymi sprawami, takimi jak zdrady małżonków. Kiedy więc jego księgowy Leszek Szajna zostaje oskarżony o morderstwo, mężczyzna od razu przyjmuje zlecenie od żony Szajny, by odnaleźć prawdziwego mordercę. Szybko okazuje się jednak, że w sprawę zamieszanych jest wielu ludzi, którzy mieli żal do ofiary. Mężczyzna, by odnaleźć rozwiązanie musi przyjrzeć się innej sprawie. Sprawie, która miała miejsce ponad trzydzieści lat wcześniej.



Morderstwo przy drodze krajowej 94 to tytuł wobec którego mam mieszane uczucia. Powieść prawie do samego końca wywoływała we mnie irytację. Było to spowodowane wieloma czynnikami - kierunkiem, w jakim toczyła się akcja, zachowaniem głównego bohatera czy faktem, że więcej emocji wywoływała we mnie zdrada niż prowadzone śledztwo. Bardziej niż na sprawie zabójstwa, główny bohater skupiał się na sprawach prywatnych. Mimo iż powieść jest teoretycznie kryminałem, w praktyce można by ją nazwać powieścią obyczajową z wątkiem kryminalnym. Sam pomysł miał potencjał, jednak nie został on do końca wykorzystany.
Jednakże... jeżeli spojrzeć na tę książkę jako na powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym - wypada ona całkiem nieźle.

W powieści przedstawione są dość ciekawe, aczkolwiek nieco papierowe postaci. Zaczynając od egoistycznego Mirka Filera, poprzez uległą i potulną dziewczynę detektywa - Magdę, aż do pozbawionego wyrazistych cech księgowego Leszka Szajny. Mimo iż postacie posiadały pewną iskierkę, która sprawiała, że nie były one do końca papierowe, zabrakło wyrazistych cech, które dodawałyby im kolorytu i sprawiły, że stałby się one bardziej wyraziste.

Trudno było związać się emocjonalnie z jakimkolwiek bohaterem, zaś sama postać detektywa okazała się niezwykle irytująca. Wpływały na to jego dziecinność, niezdecydowanie i zachowanie wobec Magdy - dziewczyna robiła wszystko, by mężczyźnie żyło się jak w bajce: gotowała, robiła pranie, sprzątała. Filer nie doceniał tego, ponadto zamiast na śledztwie, skupiał się na sprawach prywatnych, co zrobiło z książki opowieść o życiu Mirka Filera z elementami wątku kryminalnego. Dla osób oczekujących powieści obyczajowej - niezła, nieco zaplątana historia, przy której można odrobinę pogłówkować nad sprawą morderstwa. Dla tych, którzy liczyli na pełnokrwisty kryminał - irytująca, nieco ciekawa opowieść, której jednak dużo brakuje by w pełni zadowolić przeciętnego czytelnika kryminałów.

Nie można jednak książce odmówić elementów zaskoczenia. Ta dość niewielka część powieści, która dotyczyła wątku kryminalnego, okazała się być niezwykle ciekawą. Sama wiele razy obstawiałam, kto może okazać się mordercą mordercy i za każdym razem pudłowałam. Smaku całości dodaje informacja, iż jest to powieść oparta na faktach, do której Danka Braun dopisała jedynie zakończenie. Zakończenie, które jest naprawdę zaskakujące!

Ocena tej książki okazała się nie lada problemem. Pomysł okazał się ciekawy, jednak wykonanie, mimo przystępnego języka, jakim posługuje się się autorka, pozostawia wiele do życzenia. Intrygujący wątek kryminalny, zaskakujące zakończenie, irytujący główny bohater i bohaterowie posiadający jedynie kilka cech - to charakteryzuje Morderstwo przy drodze krajowej 94. Powtórzyłam to już dwukrotnie, jednak zaznaczę raz jeszcze - jest to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Być może spodoba się ona osobom, które nastawią się na tego typu lekturę. Licząc na pełnokrwisty kryminał, zawiodłam się.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Prozami!

Autor: Danka Braun
Tytuł oryginalny: Morderstwo przy drodze krajowej 94
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 7 listopada 2018
Moja ocena: 5/10
Czytaj dalej »

Każdy akt, z którego rodzi się nekromanta, musi być z definicji aktem nieprawości, aktem gwałtu i zepsucia - Uczeń Nekromanty. Plaga ~ E. Raj

Sięgając po powieść z gatunku fantasty, nie trudno jest natrafić na tytuły schematyczne, podczas czytania których ma się wrażenie, że "to już było". Wyczynem jest zaskoczenie czytelnika i ukazanie świata, który oczarowałby go oraz historii, od której nie sposób się oderwać. Nekromancja zaś czy alchemia to coraz częściej poruszane wątki zarówno w literaturze fantastycznej, jak i kinematografii. Nie dziwne więc, że do Ucznia Nekromanty podeszłam z pewną dozą nieufności. Jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie!


Pod pieczą mrocznego maga Rothgara i jego siostry Rothanny oficjalnie Norgal uczy się alchemii, demonologii i magii wampirycznej, zaś nieoficjalnie szkoli się na nekromantę - na mistrza w sztuce, która od wielu lat zakazana jest w Syllonie. Kilkadziesiąt lat wcześniej w państwie tym kult Pana Ciemności Mor'tyra został zakazany, wywyższając tym samym Pana Światłości Elynna. Nie oznacza to jednak, że zniknęli wszyscy wyznawcy Mor'tyra. Teraz wychodzą oni z ukrycia. Nadchodzą przełomowe wydarzenia w historii całego kontynentu, w których młody nekromanta odegra znaczącą rolę.

Debiut polskiej autorki to mroczna, przesycona brutalnymi i obrzydliwymi obrazami ponad dziewięćset stronicowa powieść, po której przeczytaniu czuje się ogromną satysfakcję i jednocześnie wielki niedosyt.  E. Raj przedstawia uniwersalną i złożoną rzeczywistość, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Nie znajdziecie tu bajecznych krajobrazów czy romantycznych schadzek o blasku księżyca, ale sceny gwałtu czy zabójstwa, niewzbudzające wyrzutów sumienia. To książka pełna niemoralnych decyzji, wskrzeszania zmarłych, żywych trupów czy seksu, w której żaden z bohaterów nie jest czarny lub biały.

Przedstawione w powieści uniwersum zachwyca ilością szczegółów i zgraniem wszystkich elementów. Autorka nie ograniczyła się się co do państwa, rasy czy religii. Stworzyła rzeczywistość wielobarwną, w której znaczenie ma nie tylko szczegółowo opisana historia Syllonu, lecz także Valenzji czy Hezrynu. Uczeń Nekromanty przedstawia także wiele różnorodnych ras postaci - zaczynając od dobrze znanych popkulturze wampirów aż do różnego rodzaju demonów - które odgrywają mniej lub bardziej znaczącą rolę dla fabuły.

Prawie tysiąc stron daje możliwości dobrego nakreślenia profilów psychologicznych postaci i E. Raj wykorzystała te możliwość bardzo dobrze! Zarówno główni bohaterowie, jak i postaci drugoplanowe nie są bohaterami, z którymi czytelnik chciałby się utożsamić. Podczas czytania historii Norgala, Rothgara czy króla Naramira III nie raz można poczuć zniesmaczenie czy nawet obrzydzenie. Ich zachowanie zdecydowanie mija się z ogólnie przyjętymi zasadami moralnymi.
Jednak jest także coś w tej historii, co sprawia, że kibicuje się bohaterom powieści. Żadna z przedstawionych w książce postaci nie została ukazana jako dobra lub zła, podobnie jak ma to miejsce w rzeczywistym świecie. Uczeń Nekromanty przedstawia piętnastoletnią prostytutkę, która obsługuje mężczyzn tylko dla tego, by obronić swojego młodszego brata przez brutalnym ojcem-pijakiem; mężczyznę, który z pozoru miły, noce lubi spędzać z małymi chłopcami; kapłankę, która pragnie jedynie ucieczki z klasztoru czy krwiożerczego wampira, ratującego małego chłopca z opresji. Tutaj nie znajdzie się płytkich postaci. Ich charaktery nakreślone zostały z niesamowitą pieszczotliwością. Każdy z bohaterów ogrywa jakąś rolę w tej historii, każdy ma swoje cele i marzenia, choć różne postaci na różne sposoby próbują te cele osiągnąć.
Król, żołnierz czy kapłan - wszyscy byli w tych dniach równi, bo słabi i ludzcy. Połączeni pozornym braterstwem, zanurzeni w nierealnym upadku.

Uczeń Nekromanty to wielowątkowa fabuła przepełniona niezliczoną ilością detali, ciekawie nakreślone intrygi, pełne mrocznej magii uniwersum, niebanalni, wielowymiarowi i wielowarstwowi bohaterowie oraz wiele, wiele więcej! Trudno w kilku słowach opisać powieść tak obszerną, która wywiera na czytelnikach tak wielkie wrażenie. Pierwszy tom serii to prawdziwa perła na polskim rynku fantastyki i pod wieloma względami można by porównywać ją wieloma niesamowitymi powieściami zagranicznych twórców. Nie spodoba się wszystkim, nie polecam sięgać jeśli oczekujecie bajkowych wizji wróżek czy magii, dzięki której zawsze następuje happy end. To nie ten typ literatury. To raczej dark fantasy, przedstawiające wizje świata brutalnego i zepsutego pod każdym względem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Novae Res! ♥

Autor: E. Raj
Tytuł oryginalny: Uczeń Nekromanty
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 8 lutego 2019
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »

Oddychaj. Słonecznik. Tęcza. - Stranger Things. Mroczne Umysły ~ Gwenda Bond

Trzeci sezon Stranger Things pojawi się dopiero w lipcu, a ty już z niecierpliwością odliczasz dni do jego premiery? Czy na samo wspomnienie tego tytułu czujesz ogromny niedosyt? Pragniesz znów poczuć ten niesamowity, mroczny klimat? Chcesz wiedzieć, jak dalej potoczyły się losy Nastki, Mike'a czy Dustina? Spokojnie, mam tak samo. I znalazłam na tę sytuację idealne rozwiązanie - Mroczne umysły! Czyli opowieść o tym, jak doszło do sytuacji, w której pięcioro młodych bohaterów musi walczyć z mrocznymi istotami, pochodzącymi z Drugiej Strony. 


Koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Terry Ives, w zastępstwie za przyjaciółkę, decyduje się na udział w rządowym eksperymencie. W tajnym laboratorium, w małym mieście Hawkins czworo studentów, pod czujnym okiem doktora Brennera, przyjmuje środki psychodeliczne, by zbadać możliwości ludzkiego umysłu. Jednak niewinne badania, za które studenci mają otrzymywać zapłatę, szybko zmieniają się coś więcej. Rozpoczyna się walka, której przegrani zapłacą ogromną cenę.

Preqel serialu Stranger Things wciąga od pierwszych stron. Początkowo prosta opowieść już po kilkunastu stronach zmienia się w intrygującą historię pełną intryg i niedopowiedzeń. Mimo iż zakończenie historii jest dobrze znane każdemu, kto obejrzał serial, sam bieg wydarzeń w Mrocznych umysłach potrafi zaskoczyć. Prequel jest mroczną i dość brutalną opowieścią o nieszanowaniu praw człowieka i traktowaniu ludzi jak króliki doświadczalne. To opowieść o próbie ucieczki spod nacisku wpływowych ludzi, którzy pragną tylko jednego - osiągnięcia swoich celów.

Mroczne umysły są pełne emocji. Główni bohaterowie szybko stają się bliscy czytelnikowi. Każda ich klęska, każda chwila szczęścia czy rozpaczy wpływa także na odbiorcę. Podczas czytania emocje nie przytłaczają, a jednak z każdą stroną nasilają się. Wydarzenia, mające miejsce zarówno w laboratorium, jak i w życiu prywatnym postaci potrafią wstrząsnąć i wzruszyć. Nawet wiedząc, jak zakończą się losy bohaterów, czytana historia nie jest przewidywalna, a samo rozwiązanie niektórych wątków może być dla czytającego do samego końca nie lada zagwostką.

Należy także pochwalić Gwendę Bond za stworzenie niesamowitego i specyficznego klimatu; za dreszcze podczas pobytu w salach w laboratorium czy zniesmaczenie przy kolejnych spotkaniach bohaterów z doktorem Brennerem. A także za lekkość, z jaką została przedstawiona ta historia. Czyta się ją błyskawicznie, co jest to zasługą dynamicznych opisów i dużej ilości dialogów. Przy tej książce nie sposób się nudzić.

Nie myślcie jednak, że Mroczne umysły skierowane są jedynie do osób znających już fabułę Stranger Things. Powieść może być idealnym wprowadzeniem do serialu, ale także intrygującą pozycją dla osób, które w najbliższym czasie nie mają zamiaru zapoznać się z tą produkcją.

Trudno jest sprecyzować, co wyjątkowego ma w sobie ta książka. To typowa młodzieżówka, a jednak wciąga i wywołuje wiele emocji. Być może chodzi właśnie o te emocje? A może o realistycznych bohaterów? Lub historię z wątkami paranormalnymi... a jednak wyjątkowo realistyczną? Myślę, że oddzielnie te rzeczy nie zrobiłyby wielkiego wrażenia, jednak razem tworzą coś specyficznego, co nie pozwala czytelnikom zasnąć, wciąga ich w wir wydarzeń i mrocznych postaci, by na sam koniec zostawić ich nieco usatysfakcjonowanych, a jednak wciąż głodnych nowych historii ze świata Stranger Things.

Książkę znajdzie także na portalu CzytamPierwszy.pl oraz na stronie wydawnictwa Poradnia K! ♥

Autor: Gwenda Bond
Tytuł oryginalny: Stranger Things. Suspicious Minds 
Tytuł polski: Stranger Things. Mroczne Umysły
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Poradnia K.
Data wydania: 24 kwietnia 2019
Moja ocena: 8/10

PS. Już za tydzień (11 maja) na blogu dyskusja spoilerowa!! Chętnych zapraszam do zaglądania w tym czasie na bloga. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii o serialu, a także książce - jeśli już ją mieliście okazję przeczytać :)
Czytaj dalej »

Dziś musisz tylko być sobą - Drogi Evanie Hansenie ~ Val Emmich

Ostatnimi czasy na rynku wydawniczym znaleźć można wiele książek młodzieżowych, które są mniej lub bardziej wartościowe. Przeglądając listy bestsellerów, spotkać można tytuły, po przeczytaniu których ma się wątpliwości co do tego, czy tak bezsensowne historie powinny trafić do rąk czytelników. Tymczasem gdzieś na końcu tych list, a nawet poza nimi znajdują się prawdziwe perełki - perełki, które powinny zostać przeczytane przez każdego młodego człowieka i które ukazują istotne wartości. Perełki takie jak Drogi Evanie Hansenie.

Gdy Evan napisał list do samego siebie, wyrażający jego prawdziwe uczucia, nie spodziewał się, że pociągnie on za sobą lawinę zdarzeń, której chłopak nie będzie potrafił zatrzymać. List, zatytułowany "Drogi Evanie Hansenie", trafia w ręce Connora, który tego samego dnia popełnia samobójstwo. Bliscy Connora biorą Evana za najlepszego przyjaciela samobójcy i pragną poznać go jak najlepiej. Nie potrafiąc i nie chcąc wyznać prawy, Evan wplątuje się w sieć kłamstw i niedopowiedzeń, pragnąc przy tym tylko jednego - akceptacji. 

Biorąc do ręki książkę młodzieżową, oczekujemy od niej kilku podstawowych rzeczy - prostej, aczkolwiek niebanalnej fabuły, ciekawie nakreślonych bohaterów czy ukazania podstawowych wartości. Tego właśnie oczekiwałam od Drogi Evanie Hansenie. Dostałam coś o wiele lepszego!

Powieść, powstała na podstawie musicalu Dear Evan Hansen, porusza wiele problemów istotnych dla współczesnego człowieka. Jest to historia o nadziei, poszukiwaniu siebie, pragnieniu akceptacji przez społeczeństwo. Porusza problem samobójstwa, nakreśla przyczyny, które doprowadziły do tak przykrej sytuacji i skutki decyzji o samobójstwie, która w znaczący sposób wpływa na życie osób bliskich samobójcy. Zaznacza także ważną rolę rodzica w życiu i kształtowaniu się charakteru młodego człowieka.

Nie jest to jednak książka o charakterze pesymistycznym. Drogi Evanie Hansenie w przystępny, prosty, czasem nieco zabawny sposób przedstawia opowieść chłopca. Lekkie pióro autora sprawia, że czytelnik nie czuje się przytłoczony, jednocześnie jednak odczuwa wiele emocji. Smutek, radość, współczucie czy sympatia pojawiają się raz z biegiem historii. Wraz z kolejnymi przewróconymi kartkami coraz częściej zatrzymujemy się i zastanawiamy się nad czytaną opowieścią. Wprawia ona w pewnego rodzaju zamyślenie.  Każe zastanowić się nad życiem człowieka, nad tym, kim jest człowiek współczesny i jak wygląda społeczeństwo w czasach, w których żyjemy. Odpowiedzi znajdujemy pomiędzy wersami - w zachowaniach bohaterów i sytuacjach, mających miejsce w ich codziennym życiu.


Pierwszoosobowa narracja pozwala na poznanie myśli i uczuć Evana. Dzięki niej możemy także poczuć się bliżej bohatera. Książkę tę mogę nazwać opowieścią. Nie bajką, której akcja ma miejsce za siedmioma górami i lasami, a opowieścią o życiu, w którym każda decyzja podjęta przez człowieka niesie za sobą pewne konsekwencje. Evan Hansen jest postacią wielopłaszczyznową. To chłopak zamknięty w sobie, który w życiu wiele wycierpiał. Śmierć Connora początkowo wydaje się wybawieniem, bowiem dzięki temu ludzie zaczęli zwracać uwagę na Evana. Evanowi nie jest jednak łatwo udawać, nie robi on tego także jedynie dla własnej przyjemności. Książka ukazuje sytuację, w jakiej zapewne znalazł się nie jeden człowiek. Ukazuje wątpliwości, które targają człowiekiem, gdy musi wybrać pomiędzy tym, co nakazuje rozum, a tym, co podpowiada serce. Emocje, jakie towarzyszą głównemu bohaterowi są także emocjami czytelnika. Sposób prowadzenia narracji sprawia, że czytając powieść, można utożsamić się z Evanem, poczuć jego ból czy samotność, zrozumieć podejmowane przez niego decyzje... i dojść do wniosku, że samemu także postąpiłoby się tak samo.

Wartość powieści Drogi Evanie Hansenie pozna dopiero osoba, która sama zagłębi się w historię Evana, bowiem opowiedzieć o tej książce w kilku akapitach jest niemożliwością. Prosta i lekka w odbiorze, jednocześnie poruszająca tak istotne problemy jak samobójstwo, odrzucenie ze społeczeństwa, poczucie samotności czy rolę rodziny w życiu człowieka. Drogi Evanie Hansenie to perełka wśród młodzieżówek, książka po którą powinien sięgnąć każdy, niezależnie od wieku czy płci. To opowieść, która bawi i uczy, a wyjątkowość jej zaklęta jest w prostocie. 

Autor: Val Emmich oraz Steven Levenson, Benj Pasek, Justin Paul
Tytuł oryginalny: Dear Evan Hansen
Tytuł polski: Drogi Evanie Hansenie 
Tłumaczenie: Aga Zano
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 11 lutego 2019
Moja ocena: 9/10


***
Mimo, że pojawił się post dotyczący tej książki, doszłam do wniosku, że typowa recenzja także może pomóc wam w decyzji odnośnie sięgnięcia po ten tytuł :) 

• Kilka słów o książce, jak i piosenkach z musicalu Dear Evan Hansen możecie przeczytać w niedawno opublikowanym przeze mnie poście: 3 powody, dla których warto poznać historię Evana Hansena 
• Książkę znajdziecie także na stronie CzytamPierwszy.pl oraz tutaj: http://bit.ly/2AXQ43q
Czytaj dalej »

Uwięziona pomiędzy światami ~ Sara Oliver

Od wielu lat ludzkość marzy o odkryciu innego wymiaru. Powstają nie tylko różnego rodzaju teorie na temat wymiarów równoległych, ale także produkcje filmowe czy utwory literackie podejmujące ten temat. Przykładem może być chociażby Stranger Things czy różnego rodzaju horrory. Motyw ten porusza także Sara Oliver w pierwszym tomie Trylogii Światów - Uwięziona pomiędzy światami.

Gdy Ve przyjeżdża na wakacje do ojca, okazuje się, że zniknął. Zdezorientowana, szuka prawdy, jednak w zniszczonym zamku odnajduje tylko stosy niezrozumiałych dokumentów i dziwną windę w piwnicy. Jedyne czego pragnie, to powrót do domu, jednak staje się coś zupełnie odwrotnego - dziewczyna trafia do alternatywnej rzeczywistości, gdzie poznaje Nicky, swoją sobowtórkę. Mimo iż dziewczyny mają odmienne charaktery, łączy ich nie tylko wygląd. Nastolatki mają wspólny cel - odkrycie prawdy.

Uwięziona pomiędzy światami to powieść dynamiczna, pełna zawiłości i niedopowiedzeń. Istnienie kilku wymiarów dodaje akcji smaku. Sprawia, że staje się ona ciekawsza i czytelnik z jeszcze większym zainteresowaniem czeka na rozwój wydarzeń. Mimo iż zdarzają się momenty (zwłaszcza jeden bardzo wyraźny) zwolnienia tempa, a nawet lekkiej nudy, nie rzutuje to na obraz całości - akcja bardzo szybko wraca na właściwy tor i do samego końca nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Napięcie rośnie z każdą stroną, wraz z biegiem historii pojawia się coraz więcej pytań bez odpowiedzi. Zmuszają one do dalszego czytania. Nie pozwalają odejść od książki bez poznania jej zakończenia. Samo zakończenie pozostawia pewnego rodzaju niedosyt; ciekawość, jak dalej potoczą się losy nastolatki.

Sara Oliver nie stworzyła powieści mającej w głównej mierze przekazać ważne prawdy życiowe, mimo, że pomiędzy wierszami przemyciła kilka ważnych dla człowieka kwestii. Jest to książka młodzieżowa, która ma dostarczyć rozrywki, zaintrygować i rozbudzić ciekawość. Oliver ukazuje chłodną relację na linii matka - córka i konsekwencje, jakie takie stosunki mogą nieść ze sobą, a także inną relację pomiędzy matką i córką, w której pokazuje jak ślepi potrafią być rodzice na krzywdy swoich dzieci. Nie brakuje także wątku miłosnego, aczkolwiek subtelnego i nieco naiwnego. Jest to jeden z tego rodzaju wątków, który nie irytuje, ale oczarowuje i ma się ochotę na więcej. 
Nie można zapomnieć o głównym motywie książki - podróżach do innego wymiaru. Należy przyznać, że autorka przedstawiła je bardzo ciekawie, w logiczny sposób wyjaśniając, jak powstają równoległe wszechświaty. 

Mankamentem książki są bohaterowie i ich kreacja. Przyznam szczerze - główna bohaterka została przedstawiona jako niedojrzała nastolatka, która w wielu sytuacjach myśli jedynie o sobie. Mimo iż możliwe, że taki zamysł na tę postać miała autorka, to Ve jest najzwyczajniej w świecie irytująca. Inni bohaterowie byli odrobinę papierowi. Mimo, że nie zabrakło sympatycznych i ciekawych postaci (jak obaj Finnowie), do samego końca trudno pozbyć się wrażenia, że w przypadku kreacji bohaterów książka ta nie została do końca dopracowana. 

Mimo kilku potknięć, w tym papierowych bohaterów, Uwięziona pomiędzy światami to oryginalna i dynamiczna książka dla małych i dużych. Doskonała lektura na nudny wieczór. Powieść zabierająca w fantastyczną podróż do innego świata. Ostrzegam jedynie, że gdy już się zacznie ją czytać, trudno jest przestać bez poznania zakońcenia.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Lemoniada.pl! ♥

Autor: Sara Oliver
Tytuł oryginalny: Gefangen zwischen den Welten 
Tytuł polski: Uwięziona pomiędzy światami
Tłumaczenie: Anna Kierejewska
Wydawnictwo: Lemoniada.pl
Data wydania: 7 listopada 2018
Moja ocena: 6/10
Czytaj dalej »

Na wszystko, co ma początek, kiedyś przychodzi koniec - Było i nie było ~ Ryszard Marian Mrozek

Pomyśl, że sięgając po książkę, oczekujesz lekkich, zabawnych historii bez głębszego przekazu. Liczysz na kilka mile spędzonych godzin przy lekturze nic nie wymagających opowiadań. Teraz wyobraź sobie zaskoczenie, gdy otrzymujesz nie tylko zabawne i ciekawie przedstawione historię, ale także opowieści zabawione nutą poważnego tonu, ukazujące, pomiędzy wierszami, życie w powojennej Polsce. Czy byłbyś tą publikacją rozczarowany? 

Historia zdobywania górskich szczytów, wędrówka Maryi i Józefa przez pustynię do Egiptu, tułaczka polskich oficerów po obozach rosyjskich, opowieść o życiu prawdziwych drwali... 
Było i nie było to zbiór intrygujących opowiadań o nadzwyczajnych postaciach. Nie zabrakło w nim nawet kilku słów o twórczości Słowackiego. 

Ryszard Marian Mrozek potrafi zaciekawić czytelnika, poruszając jednocześnie dość trudne tematy. W prosty i przystępny sposób przedstawia trudną historię. Pomiędzy zdaniami przemyca opisy życia w Polsce w drugiej połowie dwudziestego wieku. Do fantastycznych, czasem z pozoru pozytywnych opowieści dodaje nutę goryczy. Nie stroni od poruszania tematów związanych z polityką czy filozofią. Zastanawia się nad sensem systemu komunistycznego. Opowiada swoje wersje różnych wydarzeń.

Było i nie było to zbiór interesujących historii, które potrafią oczarować czytelnika. Podczas czytania można zachwycać się malowniczymi, polskimi górami, z ciekawością czytać opowieść, którą w Biblii znajdziemy jedynie w ewangelii św. Mateusza czy wraz z młodymi chłopcami zastanawiać się, z czego zbudować samolot. Autor celnie zestawia ze sobą słowa, pisze lekko i z polotem. Potrafi wzbudzić w czytelniku ciekawość i sprawić, że każde, nawet najmroczniejsze opowiadanie czyta się z wielkim zainteresowaniem. 

Bohaterzy są prawdziwi. Bardzo często, poprzez narrację pierwszoosobową, to właśnie oni opowiadają swoje historie. Każda z wykreowanych przez autora postaci ma w sobie taką iskierkę, która sprawia, że ma się wrażenie jakby danej opowieści się nie czytało, a oglądało ją jako bliski postaciom obserwator, będący na miejscu wydarzeń. Realność przedstawionych bohaterów przekłada się także na emocje, które wywołuje publikacja. Są to emocje stonowane, czasem smutek, gorycz, innym razem sympatia czy zaciekawienie. Każde z opowiadań ma swój specyficzny klimat, którego stworzenie było możliwe między innymi dzięki bardzo dobrej kreacji postaci.

Zaskoczenie, wywołane początkowo przez tę publikację, szybko zmieniło się zaciekawienie. Ryszard Marian Mrozek oczarował mnie swoim stylem, a także stworzonymi historiami. Przemycenie takich pojęć jak cenzura w malowniczych, pełnych pozytywnych obrazów opowieściach było strzałem w dziesiątkę. Powieść czyta się szybko, można dowiedzieć się z niej wielu ciekawostek i jednocześnie jest ciekawą i dającą nieco do myślenia lekturą, po którą warto sięgnąć.

Za możliwość przeczytania zbioru dziękuję serdecznie wydawnictwu Novae Res! ♥

Autor: Ryszard Marian Mrozek
Tytuł polski: Było i nie było
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2019
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

3 powody, dla których warto poznać historię Evana Hansena

Dear Evan Hansen to musical, na podstawie którego w marcu 2019 roku w Polsce wydana została powieść Drogi Evanie Hansenie. Jest to opowieść o Evanie, którego życie zmienia się wraz z samobójstwem jednego z uczniów szkoły, do której uczęszcza chłopak. Od tego momentu nastolatek zaczyna znajdować się w centrum zainteresowania, uwikłując się tym sposobem w sieć kłamstw i niedopowiedzeń.
Nie jest to opowieść skomplikowana i trzymająca w napięciu, a jednak to historia w pewnym stopniu wyjątkowa. Co sprawia, że zarówno spektakl, jak i powieść oczarowały kilkaset tysięcy osób na całym świecie?


1. Przekazywane wartości

Powieść porusza wiele trudnych tematów. Drogi Evanie Hansenie ukazuje postać wrażliwego chłopca, któremu życie przysporzyło wiele cierpienia. Jest to historia o nadziei, poszukiwaniu siebie, pragnieniu akceptacji przez społeczeństwo. Porusza problem samobójstwa, nakreśla przyczyny, które doprowadziły do tak przykrej sytuacji i skutki decyzji o samobójstwie, która w znaczący wpływa na życie osób bliskich samobójcy. Zaznacza także ważną rolę rodzica w życiu i kształtowaniu się charakteru młodego człowieka.

Najbardziej niesamowitą rzeczą jest pozytywny charakter powieści. Daje nadzieję i pozwala wierzyć w lepsze jutro. Mimo iż Drogi Evanie Hansenie porusza tematy, które pesymizmem mogłyby zdominować fabułę - po przeczytaniu można poczuć wiele emocji, które nie są emocjami negatywnymi. Opowieść o Evanie wzrusza i zmusza do myślenia, wywołuje pewnego rodzaju ciepło w środku, które nie znika długo po zamknięciu i odłożeniu książki na półkę.


2. Historia, która mogłaby przydarzyć się każdemu z nas
Val Emmich opisał historię prawdziwą; historię, która mogłaby mieć miejsce w naszym życiu. Bohaterowie powieści mają swoje pragnienia. Chcą tego, o czym skrycie marzy chyba każdy - szczęścia, poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, miłości, prawdziwego przyjaciela.



Evan dzieli się swoim życiem z czytelnikami, zabiera ich do swojego świata, pokazując jednocześnie, że może to być ten sam świat, w którym my żyjemy. Książka ta jest perełką wśród innych właśnie dzięki realizmowi, z jakim przedstawiona jest rzeczywistość. Nie bez znaczenia jest także kreacja bohaterów. Mają oni swoje wady. Pokazują, że nie wszystkie życiowe wybory są łatwe, a czasem decyzje, które człowiek podejmuje mając dobre intencje, mogą prowadzić do przykrych sytuacji.


3. Muzyka
Wystarczy włączyć na YouTube You will be found lub Only Us by przepaść. Muzyka z musicalu potrafi oczarować i wywołać emocje. Włączysz jeden utwór, a po chwili się okaże, że masz zapętloną całą listę!



O wyjątkowości powieści świadczy pozytywny charakter; ta lekkość i prostota, które dodają historii uroku. Istotny dla odbioru książki jest także realizm. Nie sposób nie zatracić się w opowieści Evana i poczuć, że gdybyśmy mieli w życiu mniej szczęścia, nasza historia mogłaby potoczyć się podobnie. No i muzyka! Tutaj nie trzeba słów, wystarczy, że posłuchacie ♥ Wszystko to sprawia, że Drogi Evanie Hansenie na stałe zapisuje się w pamięci i zakorzenia się w sercach czytelników.
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka