Nieodgadniony ~ Maureen Johnson

Ile książek zalega wam na półkach? Ale tak szczerze. A ile z nich macie zamiar przeczytać w najbliższym czasie? No właśnie. Co chwile pojawiają się nowe tytuły, więc nie dziwne, że na pierwszym miejscu listy Do przeczytania często znajduje się coś innego. Zastanówcie się jednak, czy nie warto czasami sięgnąć po te zalegające książki. Dlaczego? Inaczej możecie popełnić błąd, który ja popełniłam – ominąć NIEZIEMSKĄ książkę. Uczcie się na moich błędach…
A jeśli na waszych półkach zalega Nieodgadniony, nie czytajcie nawet tej recenzji. Po co na nią marnować czas, kiedy możecie już teraz rozpocząć podróż do tajemniczego świata Alberta Ellinghama i jego Akademii. 




Akademia Ellinghama to miejsce znane w całym kraju. Słynie ona z niekonwencjonalnych metod nauczania i kształcenia niezwykle zdolnych dzieci, którzy są przyjmowanie niezależnie od ich statusu majątkowego. Sławy jednak szkole dodało coś innego – tajemnicze morderstwo w latach 30. XX wieku, za którym stał ktoś nazywający siebie Nieodgadnionym. Kto? Tego nikt nie wie, tak samo jak nikt nie wie, gdzie w tamtym czasie zniknęła córka założyciela Alberta Ellinghama. 

Kilkadziesiąt lat później do szkoły dostaje się Stevie – dziewczyna niezwykle spostrzegawcza i kochająca czytać kryminały. Obiera ona sobie za cel odkrycie prawdy o wydarzeniach z pamiętnego dnia. Nie spodziewa się jednak, że wplącze się przez to coś niebezpiecznego. Coś, co może wstrząsnąć całym otaczającym ją światem. 

Maureen Johnson stworzyła powieść, która wciąga już od pierwszych stron. Nieodgadnionemu nie sposób się oprzeć! To idealne połączenie powieści młodzieżowej z dużą dozą kryminału. Już sama zagadka Nieodgadnionego, będąca jednym z najważniejszych elementów fabuły intryguje czytelnika na tyle, by zechciał poznać tę historię. Dodając do tego kolejne morderstwo, nieszablonowych bohaterów, pełną tajemnych korytarzy szkołę, a także wątek miłosny, Nieodgadniony stał się powieścią, którą czyta się z wypiekami na twarzy. 

Główna bohaterka to dziewczyna, która ma tendencję do pakowania się w kłopoty. Zawsze, gdy coś się dzieje, ona znajduje się gdzieś w pobliżu. Nie zawsze jednak jest to zasługą przypadku, często wpływ na to ma jej umiłowanie zagadek. Oprócz tego Stevie to postać energiczna, mądra i sympatyczna – taka, która w jednej chwili potrafi wywołać uśmiech na ustach czytelnika. Nie sposób jej nie lubić! 

Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów, autorka prezentuje całą gamę wielobarwnych charakterów. Pewny siebie Hayes, zamknięty w sobie Nate, dziwaczna Ellie, pełna energii i pasji Janelle czy tajemniczy David – z takimi postaciami nie można się nudzić. Każdy z nich ma swoje własne zdanie, jest nietuzinkowy i wyróżnia się w tłumie. Jednocześnie wszyscy są niezwykle realistycznie nakreśleni. Czytając przedstawioną historię, można odnieść wrażenie, że dzieje się ona wokół nas, zaś każdą z przedstawionych postaci znamy niezwykle dobrze. 

Tym, co mnie zachwyciło w Nieodgadnionym jest styl autorki. Johanson wydobywa z siebie słowa z niezwykłą lekkością. Pisze prosto, a jednak w tej prostocie można odnaleźć coś, co po prostu oczarowuje. Z łatwością potrafi rozładować napięcie budowane przez kilka stron jednym zdaniem. Wplata także dużo humoru, dzięki czemu powieść staje się atrakcyjniejsza. Nie wiem, ile w tym zasługi autorki, ile samego tłumacza – Pawła Łopatki – dlatego chylę czoła przed obojgiem. Bo nawet jeśli autorka faktycznie pisze z tak ogromną lekkością, oddanie tej cechy w tłumaczeniu jest także niezwykłą umiejętnością. 

Nieodgadniony to powieść, która ma w sobie tę iskierkę. Każda kolejna strona sprawa, że jesteś nią coraz bardziej zafascynowany. Świat Stevie porywa i intryguje, nie pozwala na chwilę wytchnienia. Nie opuszcza ani umysłu, ani serca na długo po przeczytaniu ostatniego zdania. To książka wyjątkowa w swej prostocie. Zachwycająca niezwykle ciekawie skonstruowaną fabułą. Obok niej pod żadnym pozorem nie możecie przejść obojętnie! 


Autor: Maureen Johnson 
Tytuł oryginalny: Truly Devious 
Tytuł polski: Nieodgadniony 
Tłumaczenie: Paweł Łopatka 
Wydawnictwo: Poradnia K 
Data wydania: 16 stycznia 2018 
Moja ocena: 9/10 

*tekst wstawiony ponownie w związku z przeniesieniem z własnych serwerów na Bloggera.

Czytaj dalej »

Noc kupały ~ Katarzyna Berenika Miszczuk

Choć dużo mówi się o mitologii greckiej czy rzymskiej, także nasza rodzima, słowiańska, ma wiele do zaoferowania. Wśród opowieści stworzonych przed dawnych Słowian można znaleźć ogrom pasjonujących historii. Jedne są mniej pozytywne, inne bardziej. Mają jednak coś wspólnego - wszystkie potrafią zafascynować miłośników magicznych, tajemniczych klimatów. Legenda o kwiecie paproci jest historią niezwykle interesującą, bowiem tytułowy kwiat ma magiczną moc. Moc, której pragnie wielu… 



Noc Kupały zbliża się wielkimi krokami, zaś Gosława jest rozdarta – iść za głosem serca czy rozumu? Wiele istot pragnie kwiatu paproci, a ona ma zdecydować, kto go dostanie. Bogowie nie są łaskawi, zaś sprawa z Mieszkiem komplikuje się, gdy pojawia się ktoś jeszcze; osoba w przeszłości bardzo mu bliska. Do walki o kwiat wkraczają kolejni gracze. Nikt nie ma pewności, jak będzie wyglądała rzeczywistość po nadchodzącej nocy Kupały.

Gosława Brzózka – niezwykle ciekawie wykreowana, oryginalna … i irytująca bohaterka. Mimo iż w nieco mniejszym stopniu, niż w Szeptusze, to jednak nadal jej postać wzbudza sporo negatywnych emocji. Z jednej strony jest bohaterką nietypową, która potrafi zaskoczyć czytelnika. Ma także oryginalne upodobania i lęki, na przykład pewnym momencie jedną z podstawowych rzeczy, zaprzątających jej myśli, jest to, że podczas stosunku z mężczyzną w lesie nie bała się kleszczy. Ponadto – jest osobą upartą i odważnie dąży do wyznaczonego celu. I to na plus. Gdyby posiadała jedynie te cechy, mogłaby być bohaterką, której historię czytałoby się z ogromną przyjemnością.  Jednak w jej kreacje wkradają się niezwykle irytujące schematy i zachowania. Gosława okazuje się być kobietą ślepo wpatrzoną w mężczyznę. Załamuje się, gdy on znika, a gdy tylko wraca – pada mu w ramiona. Zachowanie te irytuje i zniechęca do bohaterki. Sprawia, że jest ona pełna sprzeczności. Z jednej strony odważna i niezależna, z drugiej - uzależniona od mężczyzny. Na szczęście jest ona jedyną wadą książki. 

Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny serwuje czytelnikom zaskakującą, oryginalną i pełną humoru opowieść, przy której nie sposób się nudzić. Na Noc Kupały składa się dynamiczna akcja, która rozwija się z każdą kolejną stroną, zmierzając do punktu kulminacyjnego. Ponadto znajdziemy w niej wiele nowych intrygujących wątków oraz rozwinięcie starych. Drugi tom serii Kwiat Paproci ujawnia nieco szczegółów z historii Mieszka, Mszczuja czy Baby Jagi, a także wprowadza nowych bohaterów z równie interesującymi historiami, na przykład Ote. 

Noc Kupały obfituje w mitologię słowiańską. Wierzenia Słowian nie są jedynie ozdobnikiem, a podstawą fabularną. Główny wątek oparty jest na jednej z legend – legendzie o Kwiecie Paproci. Ponadto w powieści znajdziemy wiele innych mitów, legend, a także demonów słowiańskich. Miszczuk dodała do tego także odrobinę historii – choć nie takiej, którą znamy z lekcji w szkole. 

Drugi tom serii Kwiat Paproci jest pozycją idealną dla miłośników lekkich, oryginalnych powieści z ciekawie nakreśloną fabułą i niezwykłymi bohaterami drugoplanowymi. Autorka zinterpretowała wierzenia Słowian i historię Polski na swój sposób, dzięki czemu powstała historia, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. 


Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Noc Kupały
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 9 listopada 2016
Moja ocena: 7/10 

*tekst wstawiony ponownie w związku z przeniesieniem z własnych serwerów na Bloggera.

Czytaj dalej »

Jeszcze nigdy marzenie o nieśmiertelności nie było tak bliskie spełnienia... - Oko Horusa ~ Jola Czemiel

    Problem nieśmiertelności od wieków intryguje ludzi, zaś motyw ten pojawia się w tekstach pochodzących nawet ze starożytności. Ile jednak współcześni ludzie są w stanie poświęcić, by osiągnąć życie wieczne? Czy nieśmiertelność warta jest ceny, jaką ludzkość musi za nią zapłacić?



Benedict Rutherford niespodziewanie zostaje wplątany w spisek sięgający czasów kobiety faraon – Hatszepsut. W ręce mężczyzny trafia tajemniczy wisior, przedstawiający oko Horusa. Wkrótce, na zaproszenie bliskiego przyjaciela, Benedict udaje się w podróż do Egiptu. Tam, zamiast profesora, spotyka tajemniczą Egipcjankę. Nowo zawarta znajomość jest jedynie początkiem dziwnych wydarzeń, które będą miały miejsce w życiu byłego najemnika.

Oko Horusa przyciąga magicznym połączeniem złota i czerni na okładce. Opis także zapowiada intrygującą historię. Jednak po przeczytaniu nietrudno jest zauważyć, że opis i okładka nieco mijają się z treścią. Autorka serwuje czytelnikom ciekawe połączenie thrillera i kryminału. Niezwykle wartka fabuła wciąga w wir wydarzeń i nie pozwala oderwać się od książki do samego końca. Tu pojawia się jednak pewnego rodzaju problem. Wydarzeń i komplikacji jest tak dużo, że występują momenty, w których łatwo można się zgubić. Autorka przeskakuje od bohatera do bohatera, tworząc coraz bardziej zawiłą intrygę, której zrozumienie wymaga ogromnego skupienia, a czasem powrotu do poprzednich rozdziałów. Także przerwanie lektury może okazać się błędem, bowiem powrót do niej i przypomnienie sobie konkretnych zawiłości fabularnych może zająć dużą ilość czasu.

Nie można jednak powiedzieć, że pod względem fabularnym książka jest słaba. Sam pomysł na intrygę i jego rozwinięcie to był strzał w dziesiątkę. Choć motyw nieśmiertelności został odsunięty na drugi plan, zaś pierwszy zajęły rozgrywki pomiędzy głównymi bohaterami a międzynarodowymi organizacjami, książka wydaje się być ciekawym wstępem do dalszej części historii. Zakończenie Oka Horusa, jak i nieco pobieżne przedstawienie niektórych wątków dało autorce wiele możliwości rozwoju akcji. Historia ma ogromny potencjał, który, mam nadzieję, zostanie wykorzystany w kolejnych tomach.

Należy także wspomnieć o świecie przedstawionym. Znaczna część wydarzeń ma miejsce we

współczesnym Kairze. Jola Czemiel pokazuje nie tylko świat pełen mrocznych i magicznych tajemnic sprzed wieków, ale także rzeczywistość pełną terroryzmu oraz skorumpowanych funkcjonariuszy i urzędników, w której pozbawienie kogoś tożsamości czy sprzedaż cudzego ciała są na porządku dziennym. Problemy te nie tylko zostały opisane, ale także wplecione w historię bohaterów, dzięki czemu czytelnikowi łatwiej jest je zrozumieć. Połączenie świata pełnego starożytnych tajemnic, czekających na odkrycie z brutalną rzeczywistością, w której nikt nie może czuć się bezpiecznie było dobrym pomysłem, bowiem dodało historii realności. Dzięki temu czytelnik jest w stanie poczuć się, jakby odbył podróż do współczesnego Egiptu; poczuć magnetyczny, ale także mroczny klimat tego miejsca.

Jeśli chodzi o bohaterów, autorka prezentuje całą gamę różnorodnych postaci. Każda z nich jest na swój sposób charakterystyczna i ciekawa, a także trójwymiarowa. Nie można jednak zapomnieć, że przez nadmiar jednego elementu w powieści, inny musi ucierpieć. W przypadku Oka Horusa mnogość wydarzeń sprawiła, że bohaterowie zostali przedstawieni pobieżnie, bez zagłębiania się w ich psychikę. Książka wiele na tym straciła. Zarówno Benedict, jak i Amal, Abdul, Mehmet czy Alfa wydają się być intrygującymi postaciami, które w przeszłości wiele doświadczyły. Przeskakiwanie od jednej postaci do drugiej sprawia, że czytelnikowi trudno jest stworzyć więź z którąkolwiek z nich. Bohaterowie istnieją, może nawet wzbudzają pewne emocje, jednak przedstawieni zostali na tyle pobieżnie, że czytelnik nie czuje się z nimi w żaden sposób związany.

Oko Horusa jest książką z potencjałem. Fabuła intryguje, klimat potrafi oczarować, jednak to historia pełna ogółów. Czytelnik otrzymuje ogromną ilość wydarzeń, w których się gubi, bohaterowie zaś, choć oryginalni, zostali nakreśleni niezwykle pobieżnie. Ponadto motyw nieśmiertelności, mający być motywem przewodnim, został zepchnięty na dalszy plan. Powieści brakuje szczegółów, takich detali, które dodałyby jej magnetyzmu. Oko Horusa to po prostu dość dobry wstęp do całej opowieści. Miejmy nadzieję, że w następnym tomie akcja nieco zwolni, zaś czytelnik będzie mógł wrócić do magicznego, mrocznego Kairu i przyjrzeć się bliżej działaniom bohaterów.

Egzemplarz prasowy pochodzi z redakcji portalu Sztukater! 
Pierwotnie recenzja ukazała się TUTAJ.

Autor: Jola Czmiel
Tytuł: Oko Horusa
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 16 listopada 2020
Moja ocena: 6/10

Czytaj dalej »

Dom z papieru * Sezon 1*

Wśród setek seriali oferowanych przez różne platformy czy stacje telewizyjne, ciężko znaleźć jest jeden wyjątkowy. Mimo wielu godzin szukania, często trudno jest trafić na nietypową produkcję, która oczaruje widza od pierwszego odcinka. Wiele opartych jest na tych samych schematach, inne, choć ciekawe, odstraszają złym doborem aktorów bądź słabą grą aktorską. Dlatego myślę, że warto doceniać seriale nietypowe, w których aktorzy potrafią oczarować odbiorców. Jeśli szukacie tego typu produkcji, możecie przestać. Przedstawiam Dom z papieru!


Co zrobić, by zdobyć miliardy, jednak nie okraść nikogo? Proste - napaść na mennicę! To w planach ma Profesor. By móc zrealizować swój plan, mężczyzna zwerbował grupę krnąbrnych złoczyńców i jednocześnie specjalistów w swoich fachach. Z pozoru perfekcyjny plan napadu ma jednak swoje wady. Jedną z nich jest Raquel Murillo – inspektor prowadząca sprawę napadu, która za wszelką cenę stara się go zakończyć. 

Dom z papieru to serial pod wieloma względami idealny. Szukając czegoś niebanalnego, wciągającego, a przy tym pełnego emocji, warto skusić się na pierwszy sezon tej produkcji. Jedną z niezaprzeczalnych zalet Domu z papieru jest fabuła. Intrygująca, oryginalna, nieprzewidywana… dodajcie każde pozytywne określenie fabuły, a się nie pomylicie! Jest dopieszczona pod każdym względem; każdy jej szczegół jest znaczący. Nie sposób doszukać się nieścisłości czy braku logiki. Twórcy z niezwykłą precyzją skonstruowali poszczególne wątki, zaś sam plan Profesora zachwyca dopracowaniem i umiejętnością przewidywania sytuacji przez mężczyznę. Oglądanie produkcji Netflixa można porównać do układania puzzli. Pomimo usilnych starań, odbiorca do samego końca nie jest w stanie przewidzieć wydarzeń, jednak z każdą kolejną otrzymaną informacją, zaczyna rozumieć coraz więcej.

Bohaterowie są wielobarwni. Nie doszukamy się w serialu postaci, która byłaby jednoznacznie dobra lub zła. W przypadku ich kreacji, granice pomiędzy dobrem i złem są zatarte. Kierując się zasadami moralnymi, które wpajane są ludziom od dziecka, porywacze powinni wzbudzać w odbiorcach negatywne uczucia, zaś zakładnikom się współczuje. Sytuacja wygląda jednak całkowicie inaczej. To zakładnicy potrafią wywołać w odbiorach irytację czy niechęć. Odstraszają oni widzów i sprawiają, że z sympatią przyglądają się oni porywaczom. Każda porażka ekipy Profesora wywołuje smutek, zaś kolejna udana próba przechytrzenia policji - dumę. 

Mówiąc o bohaterach, nie można nie wspomnieć o grze aktorskiej. Nie tylko za sprawą genialnie skonstruowanej fabuły, ale także dzięki umiejętnościom takich aktorów jak Pedro Alonso (Berlin), Alvaro Morte (Profesor) czy Alba Flores (Nairobi) serial wzbudza tak wielkie poruszenie wśród widzów na całym świecie. Dobra kreacja postaci przez scenarzystów to jedno, perfekcyjne oddanie ich charakterów, to inna kwestia. Aktorzy włożyli serca w odegranie powierzonych im ról, co widać na ekranie.

Istotny okazuje się także przekaz serialu. Nie jest to jedynie produkcja rozrywkowa, ale także dająca do myślenia. Ukazuje ona proces kształtowania się osobowości człowieka. Pokazuje sposób funkcjonowania społeczeństwa. Porusza wiele problemów, z którymi może borykać się człowiek, a które pozostają niezauważane nawet przez jego bliskich. Nie bez znaczenia jest także pojawiający się w serialu utwór Bella Ciao, będący pieśnią włoskich partyzantów antyfaszystowskich. Każdy element pojawiający się w serialu ma drugie dno. Wystarczy jedynie odrobina skupienia, by je dostrzec. 


Pierwszy sezon Domu z papieru jest produkcją wyjątkową. Wciągającą, wywołującą wiele emocji, nieco mroczną, fascynującą, trzymającą w napięcia i dającą do myślenia. Nie sposób nie zżyć się z Profesorem i jego ekipą. Nie sposób nie kibicować sprawcom napadu. Nie sposób od razu nie zacząć nowego sezonu! 


Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDZI] Luty 2021

Kochani chwilowicze,
witam was po raz pierwszy w lutym! Czas na porcję nowości książkowych na obecny miesiąc. Choć luty jest najkrótszym miesiącem, obfitował będzie w wiele książkowych perełek.
Jeśli mowa o poniższej liście - zestawienie zdecydowanie zdominowała Grupa wydawnicza FOSKAL, pod szyldem której pojawi się mnóstwo przyciągających uwagę tytułów dla miłośników różnych gatunków, niemiej wśród nowości innych wydawnictw także znaleźć można masę ciekawych pozycji. 












10. 02. 2021 r.

Zauroczona, zwariowana, zakochana ~ Laura Steven

Wydawnictwo: Media Rodzina

Zauroczona, zwariowana, zakochana – prześmieszna, błyskotliwa i szalona komedia romantyczna. Idealna nie tylko na walentynki!

Caro Kerber-Murphy myśli o sobie jak o introwertycznym nerdzie zakochanym w świecie fizyki. I tylko gdy jej ojcowie smacznie śpią, włącza cichutko komedie romantyczne, marząc o idealnej miłości łączącej ją z Harukim – chłopakiem, w którym jest bez wzajemności od dawna zakochana. Jak jednak zwrócić uwagę chłopaka, gdy nikt, absolutnie nikt, z wyjątkiem dwóch oddanych przyjaciółek i ukochanych ojców, jej nie zauważa? Na szczęście Caro w porę dowiaduje się o przełomowym odkryciu naukowym, które może pomóc jej w rozwiązaniu problemu.

Jaki wpływ na jej przyjaźń będzie miało tajemnicze odkrycie? Czy Caro w końcu uda się odnaleźć pewność siebie i dostrzec swoje piękno?

Zauroczona, zwariowana, zakochana – zabawna, urocza i niebanalna powieść dla młodzieży o współczesnym dojrzewaniu i poszukiwaniu siebie i – oczywiście -miłości!

Laura Steven, w błyskotliwy  i prześmieszny sposób zgłębia świat kompleksów współczesnych nastolatek.



Twoja światłość - Annalie Grainger

Wydawnictwo YA!

Wciągający thriller dla wszystkich, których pociągają mroczne tajemnice!

Szesnastoletnia Lily jest zrozpaczona zaginięciem swojej siostry przed czterema miesiącami. Gdy pewnego dnia spostrzega leżącą na ulicy ranną dziewczynę, jej serce na moment przystaje, bo ma nadzieję, że to Mella. Spotyka ją rozczarowanie, jednak udziela nieznajomej pomocy i zabiera ją do domu. Okazuje się, że dziewczyna jest częścią tajemniczego stowarzyszenia… Czy naprowadzi ono Lily na trop siostry?







Wskazówki. Paradoks - Bartosz Szczygielski

Wydawnictwo: Wilga

Każda historia ma swój początek, ale nie każda musi mieć tylko jedno zakończenie…

Minął rok od wydarzeń przedstawionych w pierwszej części powieści. Jest dzień wagarowicza. Maks od jakiegoś czasy gorzej dogaduje się z Martą. Dziewczyna nie ma dla niego czasu, a poza tym kręci się obok niej nowy uczeń w szkole – Łukasz. Kiedy Maks jest świadkiem, jak Marta zostaje porwana w dziwnych okolicznościach, postanawia nie tracić ani chwili i uratować dziewczynę z opresji. Czas wyciągnąć z ukrycia zegarek dziadka. Ale, co za pech! Zegarek ulega awarii. Co wspólnego ze zniknięciem Marty ma tajemnica rodziny Maksa? Czy uda się uzyskać pomoc w Antykwariacie pod Zegarem?

Wskazówki to druga książka w serii o trzynastoletnim Maksie. To przygoda, zagadka i rodzinna tajemnica w najlepszym wydaniu, która wciągnie wszystkich miłośników kryminałów.

To również współczesna opowieść o Warszawie doprawiona szczyptą magii.

O autorze:

Bartosz Szczygielski – autor powieści i opowiadań, który nieustannie rozmyśla, jakby tu wpakować swoich bohaterów w jeszcze większe tarapaty. Kiedy pisze, świat dla niego nie istnieje, a kiedy nie pisze, to czyta komiksy, ogląda filmy i pochłania seriale.

O ilustratorce:

Joanna Rusinek - graficzka, ilustratorka książek dla dzieci, autorka ilustracji prasowych, okładek książek i plakatów, współwłaścicielka studia graficznego Kreska i Kropka. Absolwentka Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Ma w swoim dorobku takie wspaniałe tytuły jak: Piotruś Pan, Jan Brzechwa dzieciom, Samotny Jędruś, Kreska i Kropek, Wszędzie pachnie czekoladą, Rany Julek! O tym jak Julian Tuwim został poetą, Bezsenność Jutki , Pamiętnik grzecznego psa, Król zwierząt, Wojna na pięknym brzegu, Historia pewnego statku, Pitu i Kudłata Mały Chopin, Co ty mówisz? Magia słów czyli retoryka dla dzieci, Zaklęcie na »w«, Wierszyki domowe, Wierszyki rodzinne, Pałac Prezydencki dla dzieci, Limeryki i inne wariacje, Jaki znak twój? Wierszyki na dalsze 100 lat niepodległości, Chłopiec z Lampedusy, Kosmiczna sonda uliczna.



Schronisko - Sam Lloyd

Wydawnictwo: W.A.B.

Trzynastoletnia Elissa, utalentowana młoda szachistka, bierze właśnie udział w najważniejszym wydarzeniu swojego życia: Ogólnoangielskim Młodzieżowym Grand Prix w Szachach. W trakcie turnieju zostaje porwana i budzi się w podziemnej celi gdzieś w Lesie Pamięci.

Elijah ma dwanaście lat, ale zna całą okolicę jak własną kieszeń – właśnie dzięki temu wpada na Elissę. Kiedy pojawia się w jej celi, Elissa liczy na to, że chłopiec jej pomoże – że pójdzie na policję i przekaże wszystkie potrzebne informacje. Jednak Elijah nie chce, żeby dziewczynka odeszła z lasu.

W miarę jak zachowanie jej porywacza robi się coraz dziwniejsze, Elissa uświadamia sobie, że ów dziwny, samotny chłopiec to jej jedyna nadzieja na przetrwanie. Próbuje przechytrzyć Elijah i tak rozpoczyna się zabójcza, pełna zdradliwych pozorów gra w kotka i myszkę – a jednocześnie zawiązuje się relacja, która przesądzi o losach obojga.



Rok 1984 ~ George Orwell

Wydawnictwo: W.A.B.

1984 George’a Orwella jest porażającą wizją totalitarnej przyszłości, w której wszyscy są niewolnikami despotycznego reżimu. Wydanie w nowym tłumaczeniu (pierwszy polski przekład wykonany po 1990 roku).

"To był kwiecień, zimny bezchmurny dzień, zegary biły trzynastą”.

Pierwsze zdanie słynnej antyutopii George’a Orwella rozpoczyna opis totalitarne go świata, w którym miłość nie istnieje, myślozbrodnię karze się śmiercią, historię przepisuje wciąż od nowa, a język pozbawia znaczenia. Świata po Rewolucji, gdzie nad zdewastowanym Londynem górują budzące grozę gmachy Ministerstw Miłości, Prawdy, Pokoju i Dostatku i gdzie brakuje wszystkiego poza syntetycznym ginem. Świata, w którym zakazano zmysłowości, dzieci zwrócono przeciw rodzicom, a całą gorycz i nienawiść obywateli wymierzono we wrogów ludu i obce mocarstwa. Świata, w którym przeszłość jest martwa, przyszłość niewyobrażalna, Partia może wszystko, a zwykły człowiek nie ma żadnych szans.

W tym świecie Winston Smith, szeregowy pracownik Wydziału Archiwów Mi nisterstwa Prawdy, wymyka się pewnego dnia z pracy w porze lunchu, wyjmuje z szufldy nabyty nielegalnie czysty zeszyt i choć nad miastem latają helikoptery szpie gujące mieszkańców przez okna, zaczyna prowadzić dziennik, którego pierwszy wpis umieszcza pod datą 4 kwietnia 1984. Dziennik, który zaprowadzi go do kazamatów Ministerstwa Miłości.



Akademia Mrocznych Zaklęć. Próby śmierci - K.F. Breene, Shannon Mayer

Wydawnictwo: We need YA!

Nie wybierasz Akademii, to Akademia wybiera Ciebie!

Nie miałam pojęcia, że te słowa zmienią moje życie. Nadszedł dzień, w którym najniebezpieczniejszy człowiek, jakiego kiedykolwiek spotkałam, przekazał mi okrutne wieści. Mój młodszy brat został wybrany do magicznej szkoły ukrytej w czeluściach naszego świata. To miejsce tak niebezpieczne, że możesz nie wyjść z niego żywy. Akademia zabiła już jednego z nas. Trzy lata temu wezwanie otrzymał mój starszy brat, po czym umarł w niejasnych okolicznościach. Jeśli nikt z nas nie podejmie się Prób śmierci, cała nasza rodzina zginie. Nie pozwolę na to!

Magia i potwory są prawdziwe. Zabójcy mnie ścigają, a zmarli powstają z grobu. Zrobię to, co starsza siostra może uczynić w takiej sytuacji – zajmę miejsce mojego brata! Pokonam Akademię albo zginę, próbując…




Willa, dziewczyna z lasu ~ Robert Beatty

Wydawnictwo: Literackie

Nr 1 listy bestsellerów „New York Timesa”. Poznajcie Willę z lasu – nową, baśniową bohaterkę wykreowaną przez literackiego ojca słynnej Serafiny, Roberta Beatty’ego.

„Poruszaj się bez dźwięku. Kradnij i nie zostawiaj śladów”, słyszała od kiedy skończyła pięć lat. I jeszcze: „Nie ma żadnego «j a». Jest tylko «m y»”.

Przyszła na świat w Głuchej Jamie, która od zarania była domem Feiran. Dziś już tylko nieliczni członkowie jej klanu umieli rozmawiać z roślinami oraz zwierzętami i wykorzystywać magiczne moce przyrody. Willa potrafiła to dzięki naukom babki, leśnej czarownicy.

Była jednym z jutów, małoletnich złodziei. Pod osłoną nocy okradała legowiska białych osadników zwanych światłolubami, żeby zapewnić byt reszcie klanu. Powinna ich nienawidzić! Brutalnie wtargnęli w jej świat. Uzbrojeni w piły i w bum-pałki uśmiercali drzewa i leśnych ludzi, podobno także rodziców Willi oraz jej siostrę bliźniaczkę. Dziewczynka słabo to pamiętała, ale nie mogła zapomnieć pełnego czułości wyrazu twarzy światłoluba, kiedy odkrył, że postrzelony przez niego złodziej, to jeszcze dziecko…

Czy osadnicy rzeczywiście są źli do szpiku kości i niewyobrażalnie bogaci? Czy powinna ich okradać? I dlaczego w zapomnianych, trawionych zgnilizną rejonach Głuchej Jamy padaran więzi ich dzieci?

Te pytania nie dają Willi spokoju…

Poruszająca, pełna pierwotnej magii i szacunku dla przyrody baśń o dojrzewaniu i zmianie, trudnym wyborze między dobrem i złem. Piękna i mądra opowieść o odkrywaniu własnego „ja”.



Matrioszka - Paulina Jurga 

Wydawnictwo: Otwarte

Matriona Kosłow – to miała być nowa tożsamość Marty Małeckiej. W Rosji czekała na nią rodzina, o której istnieniu wcześniej nie miała pojęcia. Ale w piekle, w którym się znalazła, słowo „rodzina” ma inne znaczenie. Trafiła do rosyjskiej bratwy, w sam środek brutalnego mafijnego świata, gdzie panują okrutne zasady, a każdy skrywa mroczny sekret.

Marta musi walczyć o swoje życie. Nie wie, komu może zaufać, kto jest jej przyjacielem, a kto śmiertelnym wrogiem.

Między nią a pilnującym jej Nikołajem rodzi się gwałtowne uczucie. Czy mężczyzna będzie jej wybawieniem? A może zgubą? I jak daleko posunie się jej brat Izjasław, owładnięty chorą obsesją na punkcie siostry?





Trzynasta opowieść - Diane Setterfield

Wydawnictwo Albatros

Był sobie kiedyś dom zwany Angelfield.

Mieszkały w nim siostry bliźniaczki.

Czy wierzycie w duchy?

No to posłuchajcie…

Posiadłość Angelfield to dziś jedynie zgliszcza, ruina, o której mało kto pamięta. Ale dawniej ta podupadła dziś rezydencja była okazałym domem zamożnej i ekscentrycznej rodziny – przebiegłej manipulatorki Isabelle, jej porywczego brata Charliego i dzikich, nieokiełznanych bliźniaczek, Emmeline i Adeline. Do dziś Angelfield, choć niewiele już z niego zostało, skrywa przerażający sekret…

Czy młoda biografka Margaret Lea zdoła odkryć tajemnicę tej wspaniałej niegdyś posiadłości i zamieszkających ją pokoleń jednego rodu oraz mroczny związek łączący domostwo ze sławną autorką bestsellerów Vidą Winter?



17. 02. 2021 r. 

Szklany tron ~ Sarah J. Maas

Wydawnictwo: Uroboros

Tylko teraz światowy bestseller Sarah J. Maas w ekskluzywnej oprawie twardej!

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy.

To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni. Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się nie spodziewała.



24. 02. 2021 r.

Zodiak. Genokracja ~ Magdalena Kucenty

Wydawnictwo: Uroboros

Świat alternatywny. Bliżej nieokreślona przyszłość. Ludzie żyją w zamkniętych intrapoliach, miastach skrytych pod gargantuicznymi kopułami. Społeczeństwo jest podzielone, segregacja kastowa bazuje na tak zwanym procencie człowieczeństwa, określającym czystość genetyczną jednostki. Stuprocentowcy, z greki zwani Hekatonami, to tytułowa genokracja. Skrajnie „nieczyści” są powszechnie nazywani deformantami i wykoślawieńcami – w zależności od tego, czy urodzili się z mutacjami, czy nabyli je w ciągu życia.

Tajemniczy „ojciec” zleca swoim tworom, równie enigmatycznym jak on Zodiakom, kolejne zadania. Capricorn ma zdolność przewidywania bliskiej przyszłości, co w równej mierze ułatwia, jak i utrudnia mu życie. Podobnie sprawa ma się z jego siostrą Pisces. Wachlarz umiejętności dziewczyny jest równie szeroki, co zabójczy i nieprzewidywalny, a łączące ją z Caprim uczucie zdecydowanie wybiega poza czystą siostrzaną miłość. Razem wykonują rozkazy, choć niekoniecznie tak, jak by życzył sobie tego ich stwórca. Wybryki rodzeństwa prowadzą do aktywacji kolejnych Zodiaków – Bliźniąt. Gemini próbują uprzątnąć bałagan, którego narobiło rodzeństwo.

Przynajmniej z początku.



Seriale. Do następnego odcinka ~ Katarzyna Czajka-Kominiarczuk

Wydawnictwo: W.A.B.

Wszyscy oglądamy seriale, czas przyjrzeć się im z bliska.

Kim jest showrunner i co to jest bottle episode? Czym różni się sitcom od proceduralu i serialu analogowego? Co robi się, gdy aktor grający główną rolę złamie nogę?

Seriale stały się jednym z najważniejszych elementów współczesnej kultury. Nawet Olga Tokarczuk w swoim przemówieniu noblowskim wspomniała o serialowej narracji. Bo bez niej trudno zrozumieć współczesnego człowieka. O tym niesłychanie ciekawym zjawisku kulturowym oraz o fascynujących kulisach serialowych produkcji opowie autorka bloga Zwierz Popkulturalny.






Mocna więź - Magdalena Majcher

Wydawnictwo: W. A. B.

Wielka miłość, wspaniały ślub, narodziny córki – nic nie zapowiadało nadchodzącej tragedii. Ania miała wszystko to, o czym marzyła i do czego dążyła przez całe swoje życie. „Ona od zawsze była taka rodzinna” – mówią dziś jej koleżanki. Była. Bo nie żyje. Została zamordowana przez tego, którego kochała najbardziej.

Michalina nigdy nie przypuszczała, że któregoś dnia o jej dramacie będzie rozprawiać cały kraj. Była zwyczajną kobietą, matką, żoną, babcią. Pewnego dnia jej życie legło w gruzach. Jej ukochana córka Ania zaginęła bez śladu. Po miesiącach żmudnych poszukiwań i niesłabnących nadziei stało się jasne, że Ania nie wróci.

Inspirowana prawdziwą historią Anny Garskiej i jej mamy Michaliny powieść o potędze matczynej miłości i o zbrodni prawie doskonałej.




Malamander ~ Thomas Taylor

Wydawnictwo: Wilga

Początek nowej przygodowej trylogii fantastycznej dla młodzieży.

W nadmorskim miasteczku Widmowy Port trwa zima. Herbert Lemon, pracownik Biura Rzeczy Znalezionych Hotelu w Hotelu Grand Nautilus, przyjmuje nieoczekiwanego gościa. To Violet Parma, której rodzice dwanaście lat temu zaginęli w hotelu w tajemniczych okolicznościach. Dziewczynka jest przekonana, że chłopiec jest jedyną osobą, która będzie w stanie pomóc jej wyjaśnić zagadkę ich zniknięcia. Aby tego dokonać, Herbie i Violet będą jednak musieli skonfrontować się ze ścigającym dziewczynę mężczyzną z hakiem zamiast dłoni oraz Malamandrem – potworem z legend, którego jaja spełniają życzenia…

Pełna tajemnic i zagadek fabuła wciągnie wszystkich miłośników fantastyki i magicznych stworzeń. Oryginalni, charyzmatyczni bohaterowie zapadną w pamięć na długo i zyskają sympatię czytelników.



Konkurenci się pani pozbyli. T. 4 ~ Jacek Galiński

Wydawnictwo: W. A. B.

Zofia Wilkońska, wywołując wokół siebie sensację, uzyskuje zainteresowanie i poparcie pewnych grupspołecznych. Nie umyka to uwadze polityków, którym zależy na liderach mogących przyciągnąć wyborców. Zofia otrzyma propozycję startu w nadchodzących wyborach parlamentarnych z ramienia Polskiej Partii Emerytów. Czy podejmie wyzwanie, połknie bakcyla kampanijnego oraz co ją spotka w politycznym piekiełku – tego będzie można się dowiedzieć z czwartej części przygód zażywnej staruszki.







Sticky Pines. Potwór z jeziora Black Hole ~ Dashe Roberts

Wydawnictwo: Wilga

Kontynuacja powieści Tajemnica Wielkiej Stopy, która zabiera nas z powrotem do Sticky Pines – miasteczka, w którym zdarzają się zjawiska nadprzyrodzone.

Milo wyrusza z ojcem na wycieczkę nad jezioro Black Hole, podczas gdy Lucy kontynuuje swoje poszukiwania prawdy na temat obcych z kosmosu. Gdy chłopiec odkrywa w jeziorze złowrogą, mroczną istotę, dwójka byłych przyjaciół musi ponownie połączyć siły, aby poznać jej tajemnicę – i ujść z tego z życiem.

Pełna przerażająco-zabawnych momentów powieść – pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów trzymających w napięciu historii o nadprzyrodzonych tajemnicach!

Miasteczko Sticky Pines to pełna humoru i wartkiej akcji fabuła, która wciągnie nie tylko najmłodszych czytelników. Sympatyczni, zabawni bohaterowie przypadną czytelnikom do gustu już od pierwszych stron.



Wezwij sokoła ~ Maggie Stiefvater

Wydawnictwo: Uroboros

Nowa książka autorki światowych bestsellerów, w tym „Kruczego Cyklu”! Poznaj nowych bohaterów i wejdź do uniwersum pełnego niesamowitości!

Wśród nas znajdują się śniący... i wyśnieni. Ci, którzy śnią, nie potrafią się przed tym powstrzymać, mogą jedynie próbować to kontrolować. Ci, którzy zostali wyśnieni, nie są w stanie wieść samodzielnego życia, ponieważ zasną na zawsze, jeśli ich śniący umrą. Istnieją tacy, którzy lgną do śniących. By ich wykorzystywać. By ich więzić. By ich zabijać, zanim ich sny zniszczą nas wszystkich. Ronan Lynch jest śniącym. Potrafi wyciągać ze swoich snów zarówno wspaniałości, jak i koszmary, i przenosić je do swojej ułomnej rzeczywistości. Jordan Hennessy jest złodziejką. Im bardziej zbliża się do wyśnionego przedmiotu, którego poszukuje, tym bardziej nierozerwalnie się z nim wiąże.

Carmen Farooq-Lane jest łowczynią. Jej brat był śniącym... i zabójcą. Na własne oczy widziała, jakie skutki może przynieść śnienie śniącemu. Obserwowała też szkody, jakie potrafią wyrządzić śniący. To jednak nic w porównaniu z apokalipsą, jaka wkrótce ma się rozszaleć...

Odkryj prawdziwą literacką Incepcję i rozpocznij wyjątkową podróż w głąb sennych marzeń i koszmarów!



Niewidzialne życie Addie LaRue - Victoria Schwab

Wydawnictwo: We need YA!

„Nigdy nie módl się do bogów, którzy odpowiadają po zmroku”.

Francja, rok 1714. Uciekająca sprzed ołtarza młoda dziewczyna imieniem Adeline popełnia niewyobrażalny błąd. Zawiera umowę z diabłem. Faustowski pakt nakłada na nią ograniczenie – możliwość wiecznego życia bez szansy na bycie zapamiętaną przez kogokolwiek – dlatego Addie decyduje się opuścić swoją wioskę, albowiem straciła wszystko.

Dziewczyna jest zdeterminowana znaleźć dla siebie właściwe miejsce, nawet jeśli została skazana na wieczną samotność. Ale czy na pewno? Każdego roku, w dniu jej urodzin, tajemniczy Luc przychodzi z wizytą i pyta, czy Addie jest już gotowa, by oddać mu swą duszę. Ich mroczna i ekscytująca gra będzie trwać przez wieki.

Minie trzysta lat, zanim Addie odwiedzi ukrytą w Nowym Jorku księgarnię i pozna kogoś, kto zapamięta jej imię – i nagle wszystko znów zmieni się na zawsze.

W stylu „Żony podróżnika w czasie” i „Życia po życiu”, „Niewidzialne życie Addie LaRue” jest wymykającą się wszystkim gatunkom opowieścią, która wciąż nie przestaje królować na listach bestsellerów „New York Timesa”!



Layla ~ Colleen Hoover

Wydawnictwo: Otwarte

Nowa powieść autorki bestsellerów Hopeless i Ugly Love

Layla oczarowała Leedsa swoją szczerością i bezpośredniością. Znany muzyk już od pierwszej chwili czuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po pierwszej wspólnie spędzonej nocy oboje byli pewni, że są bratnimi duszami, że będą razem już do końca życia…

Jednak ktoś ma inne plany i próbuje zabić Laylę. Dziewczyna przez wiele tygodni dochodzi do siebie po brutalnym ataku. Niestety jej psychiczne rany nie goją się równie szybko jak fizyczne. Leeds ma wrażenie, że to zupełnie inna kobieta niż ta, w której się zakochał. Aby ratować ich związek, zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło. Tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej, a jej dziwne zachowania coraz bardziej się nasilają. A to tylko niektóre z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń w pensjonacie…

Leeds musi podjąć trudną decyzję. Wie, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.



Lalka i perła - Olga Tokarczuk

Wydawnictwo Literackie


Olga Tokarczuk zaprasza bohaterów powieści Prusa na prywatną rozmowę. Słucha ich z uwagą i empatią, ale też niepokojem. Ich fascynujące historie niejednokrotnie rymują się z opowieściami naszej współczesności, a oni sami okazują się zaskakująco do nas podobni.









Wampir z Zagłębia - Przemysław Semczuk

Wydawnictwo Świat Książki

Sześć lat pościgu. Tysiące milicjantów, setki tropów i milion nagrody za wskazanie winnego. Wszystko na nic. Za zgodą Gierka na pomoc wezwano nawet amerykańskiego profilera pracującego dla FBI.

Milicja za wszelką cenę próbowała nie ponieść porażki. Sprawa bardzo szybko stała się polityczna, a gdy prawdziwy seryjny morderca zniknął we mgle, trzeba było znaleźć dublera. Reżimowi dziennikarze przekonali społeczeństwo, że Zdzisława Marchwickiego wytypował komputer. Ludzie uwierzyli, bo komputer przecież nowoczesna maszyna nie mogła się mylić.

Dopiero przeprowadzone po latach dziennikarskie śledztwo ujawnia misterną iluzję. Czy komputer istniał naprawdę? Czy skazany odpowiadał profilowi, który opracował amerykański biegły? Czy morderstwa ustały?

Wstrząsający reportaż o bezsilność jednostki wobec totalitarnego systemu. Brawurowo opowiedziana historia największej mistyfikacji w polskim wymiarze sprawiedliwości. Spektaklu z publicznością, który dla dwóch ludzi zakończył się na szubienicy.


Znaleźliście coś dla siebie wśród lutowych nowości? Jeśli nie ma nic wśród powyższych tytułów, koniecznie zajrzyjcie na strony księgarni internetowych lub wydawnictw. Tam znajdziecie o wiele więcej propozycji czytelniczych na ten miesiąc. Uwierzcie, jest w czym wybierać!

Miłego dnia!

Czytaj dalej »

Kula ~ Łucja Jaksz Alves

Niektóre książki wydają się być z pozoru dziwne i niezrozumiałe, bowiem przedstawiają czytelnikom historie trudne do przyswojenia. Historie te mają drugie dno, którego odkrycie nie zawsze jest proste. W przypadku tych książek poświęcenie chwili na refleksję jest kluczem do ich zrozumienia. 

Wiktoria od dzieciństwa ma dziwne wrażenie obecności kogoś innego w swoim życiu – Kuli. Ta dziwna istota raz na jakiś czas zamyka ją w swoim wnętrzu, kierując jednocześnie jej reakcjami i emocjami. Kula odgradza ją od rzeczywistości i nie pozwala normalnie funkcjonować. Jest przyczyną utraty przez Wiktorię wszystkich, na których jej zależało. Skąd wzięła się Kula i w jakim celu zamyka Wiktorię w swoim wnętrzu? Na to pytanie kobieta stara się odpowiedzieć nieustannie… 

Łucja Jaksz Alves za pomocą elementów fantastycznych przedstawia stan, w jakim znalazła się Wiktoria. Dziwne sny i uczucie zamknięcia w kuli odgradzającej ją od rzeczywistości – to nie jest magia. To rzeczywistość, którą stworzyła bohaterka, by odgrodzić się od traum powstałych w dzieciństwie. Choć sama nie wie z czym walczy, Wiktoria wciąż prowadzi wewnętrzną potyczkę – o siebie i swoją tożsamość. 
Autorka porusza w powieści niezwykle istotny problem, jakim są długotrwałe skutki, powstające w wyniku traum z dzieciństwa. Łucja Jaksz Alves w obrazowy sposób przedstawia sposób myślenia i odczuwania przez człowieka, który w przeszłości został niezwykle skrzywdzony, a który nie jest tego świadomy. Można stwierdzić, że Kula jest opisem stanu psychicznego kobiety, która mentalnie wciąż pozostała dzieckiem. Nie potrafi ona odnaleźć się w otaczającym ją świecie, bowiem wciąż czuje się zagrożona i nie wie, jak poradzić sobie z tym uczuciem. 

Kula to powieść, którą ciężko jest ocenić pod względem językowym. Z jednej strony napisana została prostym językiem, który ułatwia czytanie. Dzięki temu lektura powieści się nie ciągnie. Wadą jest jednak mała ilość dialogów. W powieści brakuje elementów, które nadały by akcji nieco dynamiki. Ponadto wiele opisów wydało mi się zbędnych. Były jedynie powtórzeniem tego, co pojawiło się w powieści wcześniej. Przez to książka stawała się monotonna. Ciężko było kontynuować lekturę, kiedy miało się wrażenie, że wciąż czyta się o tym samym. Bez niektórych fragmentów powieść zdecydowanie byłaby lepsza i bardziej przemawiałaby do czytelnika. 

Ciężko jest ocenić książkę pod niektórymi względami, jeśli ma się świadomość, że jest to historia, która wydarzyła się naprawdę. Kula przedstawia w niezwykle obrazowy sposób historię kobiety zagubionej w otaczającej ją rzeczywistości i mocno skrzywdzonej. Historia porusza. Otwiera oczy na niektóre kwestie, mimo iż jest ciężka do przyswojenia dla osób, które nie przeżyły tego, co bohaterka. Napisana w narracji pierwszoosobowej pozwala wniknąć w umysł Wiktorii i poznać jej najskrytsze sekrety. To nie jest tytuł dla każdego. Kula jest powieścią dla osób, które nie boją się wyzwań i jednocześnie chcą zrozumieć sposób myślenia osób boleśnie skrzywdzonych przez bliskich. A także dla tych, którzy uważają, że nie ma nadziei na poradzenie sobie z demonami. NADZIEJA UMIERA OSTATNIA. Historia Wiktorii to właśnie uświadamia. 

Autor: Łucja Jaksz Alves 
Tytuł: Kula 
Wydawnictwo: Novae Res 
Data wydania: 31 marca 2020 
Moja ocena: 7/10 

*tekst wstawiony ponownie w związku z przeniesieniem z własnych serwerów na Bloggera.
Czytaj dalej »

O mistrzu Kaczmarskim słów kilka #1

 Przychodzą takie dni, gdy nawet największemu molowi serialowo-książkowemu nic się nie chce – ani czytać, ani oglądać, ani nawet pisać o czytaniu i oglądaniu. Dziś mam taki dzień. W odzyskaniu weny nie pomagają wciąż brzmiące w myślach słowa:  

„To moja droga, z piekła do piekła, w dół na złamanie karku gnam”  

Epitafium dla Wysockiego 


Co robić? Doszłam do wniosku, że napiszę, ale nie o książkach, filmach czy serialach – ale o Jacku Kaczmarskim, a dokładniej o jego mistrzowskich piosenkach. Tak, MISTRZOWSKICH. Dlaczego? Przekonajcie się sami! 



Jacek Kaczmarski jako osoba był postacią wywołującą niezwykłe kontrowersje. Pragnę to zaznaczyć jedynie po to, by jednocześnie powiedzieć, że w przypadku tego autora nie zwracam na to uwagi. Oddzielam sztukę od osoby, która ją napisała. Dlaczego? Bowiem o ile nie potrafię rzetelnie ocenić poety, ponieważ nie znam całej prawdy dotyczącej jego zachowania, tak potrafię ocenić sztukę…. Sztukę, która zachwyca i OSZAŁAMIA. 

Wiele tekstów piosenek, które napisał Jacek Kaczmarski powstało pod wpływem wydarzeń historycznych. Na dwóch takich tekstach dziś się skupimy.  Autor, nietypowo dobierając słowa i tworząc do nich przykuwającą uwagę muzykę, opowiada historie, które kiedyś miały miejsce. 


MURY

Słynne Mury, znane dobrze wielu z nas, nawiązują do wydarzeń w Hiszpanii za czasów rządów generała Franco i wojny domowej. Melodia piosenki, będącej później hymnem Solidarności, została napisana przez katalońskiego barda Lluisa Llacha. Hiszpański tekst opowiada o wyrywaniu pala, do którego przywiązane są łańcuchy. Tłum, liczący około dziesięciu tysięcy osób, trzymając świeczki, odśpiewał tę pieśń na hiszpańskim stadionie, sprzeciwiając się tyranii generała. Polski tekst powstał z inspiracji nie tyle piosenką, co autorem pieśni L’estaca (Pal). Mury opowiadają historię Llacha i tego, jak piękna pieśń zmieniła się w własność masy. 


„Zwalali pomniki i rwali bruk – „Ten z nami! Ten przeciw nam! 

Kto sam ten nasz najgorszy wróg” 

A śpiewak także był sam.” 

 

Każda ze zwrotek opowiada inny etap życia barda. Pierwsza mówi o wielkiej sile jego pieśni; o tym, że L’estaca była źródłem otuchy, a także inspiracją do działania. Druga zwrotka opowiada o tłumie, który „przejmuje” piosenkę. Nie jest w stanie nie zwrócić uwagi na jej moc. Zaczyna uważać ją za swoją pieśń, która pomoże mu w odzyskaniu wolności. Szybko jednak okazuje się, że masy, gdy poczuły moc, zmieniły walkę o wolność w szerzenie nienawiści, o czym mowa jest w końcowej części piosenki. Finalnie wychodzi na to, że ludzie, śpiewając o burzeniu murów i wyrywaniu pala, tworzyli ograniczenia i bariery, podobne do tych, które pragnęli zniszczyć. 

Warto wspomnieć, że dziesięć lat po powstaniu Murów, Kaczmarski stworzył ich nieco mniej znaną kontynuację – Mury ’87 – będącą krytyką sytuacji społecznej i politycznej w Polsce. Jednak więcej o tym utworze wspomnę innym razem. 


„Była to autentyczna pieść o wolności, z cudowną melodią, porywającą tak bardzo, że tłum śpiewał wspólnie z artystą, paląc przy tym świece. Mnie to natychmiast skojarzyło się z rewolucją bolszewicką, o której ktoś na zachodzie powiedział, że nie zwyciężyłaby, gdyby nie porywające pieśni. No i napisałem Mury, czyli słowa do istniejącej melodii, mówiące o tym, jak utwór przestaje być własnością autora, staje się własnością tłumu.” 

Jacek Kaczmarski, rozmowa z Grażyną Preder w Pożegnanie barda 



UPADEK ZWIĄZKU RADZIECKIEGO

Drugi tekst, o którym warto wspomnieć, to Upadek Związku Radzieckiego (formalnie 26 grudnia 1991). Tym razem Kaczmarski w brawurowy (i kontrastowy) sposób zestawia ze sobą naturę i rzeczywistość, w jakiej przyszło żyć ówczesnym mieszkańcom z wydarzeniami politycznymi, mającymi miejsce w ZSRR. Jedno zdanie w czterowersowej zwrotce wystarcza, by Kaczmarski mógł przedstawić wydarzenie, które wpłynęło na losy Rosji. 

Za widnokręgiem ma miejsce pucz w Moskwie. […] 

Nawiązanie do puczu moskiewskiego/ sierpniowego/ Janajewa, który miał miejsce w dniach 19-22 sierpnia 1991 roku i był próbą powstrzymania rozpadu systemu komunistycznego, kiedy to uwięziono Gorbaczowa (prezydenta ZSRR), a władzę przejął wiceprezydent Janajew. 

 

Świat wyczekuje co zrobi Gorbaczow. […] 

Opisując ten wers, warto powiedzieć, kim tak naprawdę był Gorbaczow. W skrócie – ostatni przywódca Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, pierwszy i jedyny legalny prezydent ZSRR. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Walczył z alkoholizmem, zniósł cenzurę, ograniczył korupcję, ocieplił stosunki z „zachodem”, doprowadził do modernizacji gospodarki, a także zrezygnował z wyścigu zbrojeń. Był to człowiek interesujący pod wieloma względami, dlatego można powiedzieć, że świat był ciekawy jego dalszych kroków. 

 

Mieszkańcy Moskwy wznoszą barykady. […] 

Podczas puczu Komitet skierował do ZSRR kilka dywizji i około pięciuset pojazdów pancernych, które otoczyły ważniejsze gmachy. Siły demokratyczne stawiały opór w budynku Parlamentu (tz. Biały Dom). Budynek otoczony był barykadami, bronionymi przez kilka tysięcy osób. 


Utwór ten w ciekawy i przystępny sposób opowiada historię. Nietypowe zestawienia różnych obrazów natury z wydarzeniami z Moskwy z lat dziewięćdziesiątych sprawiają, że piosenka wzbudza ciekawość. Ona zaś powoduje, że z przyjemnością szuka się „smaczków” dotyczących ZSRR, które w innych okolicznościach byłyby dla odbiorców niegodne zainteresowania. 


Jacek Kaczmarski bez wątpienia był poetą niezwykłym, zaś jego utwory, na pierwszy rzut oka wydające się prostymi i miało wymagającymi tekstami, przy bliższym poznaniu dostarczyć mogą wielu wrażeń. Są wartościowe, ciekawe, naszpikowane kontekstami i nawiązaniami. Jestem pewna, że mogą one spodobać się niejednemu miłośnikowi literatury. 

Czytaj dalej »

[WYWIAD Z ANGELIKĄ ŚLUSARCZYK] Pamiętajcie, by ZAWSZE być SOBĄ. Nigdy kimś pod czyjeś dyktando.

Zatrute serca to najnowsza powieść Angeliki Ślusarczyk – młodej autorki, którą możecie znać z jej debiutanckiej powieści Naucz się beze mnie żyć, kilku opowiadań wydanych w antologii, a także z bloga Tylko magia słowa. Dziś mam przyjemność przybliżyć wam postać Angeliki. Jak radzi sobie z brakiem weny, czy potrafi pogodzić pisanie książek z tworzeniem bloga oraz jak wyglądała jej współpraca z Adrianną Rak – o tym, a także o kilku innych rzeczach przeczytacie w poniższym wywiadzie! 



Patrycja (Chwile rozkoszy): Jesteś początkującą pisarką, z której twórczością swoją przygodę zapewne wiele osób dopiero rozpocznie, dlatego na sam początek zdradź nam coś o Angelice Ślusarczyk; coś, co o niej i o jej twórczości chciałabyś żeby wiedział zarówno wierny fan, jak i ktoś nie mający wcześniej styczności z żadną z publikacji. 

Angelika Ślusarczyk: Chciałabym, żeby kojarzono mnie jako osobę, która jest szczera. Która nie koloryzuje niczego, ani tym bardziej swoich książek. Jestem szczera, zawsze mówię to, co myślę, tak samo pisząc powieści chcę, by były one prawdziwe, życiowe, by miały jakiś przekaz, wartości… Twardo stąpająca po ziemi, jednak doświadczona przez życie, potrafiąca rozróżnić dobro od zła. Blogerka, która kocha książki i je zbiera. 


P: Czy wydanie pierwszej książki w jakiś sposób wpłynęło na Twoje życie codzienne? 

AŚ: Jakoś szczególnie nie zmieniło mojego życia. Stałam się nieco szczęśliwsza, bo jednak to pewne osiągnięcie. Zostawiam za sobą jakiś ślad, który ktoś na przestrzeni lat będzie czytać. I mam nadzieję, że uzna za naprawdę dobre i warte poświęcenia czasu. Nie jestem osobą, która szczyci się osiągnięciami. Jestem osobą skromną, która wciąż się peszy i wstydzi pewnych rzeczy. Na przykład, nadal nie przyzwyczaiłam się do tego, gdy ktoś obcy pyta mnie o powieść. Zamieniam się w buraka ćwikłowego… Żyję sobie skromnie, nie przechwalając się i to mi wystarczy. Chociaż niezmiernie mocno cieszy mnie fakt, że ktoś czyta to, co stworzę, że mu się podoba… To dla mnie wielkie wyróżnienie. I choć nie wiem, czy kiedykolwiek osiągnę popularność, a raczej moje książki jak inni znani pisarze, wystarczy mi to, że ktoś jest na tej planecie i to docenia. Nawet garstka ludzi. 


P: Na pewno przychodzą dni, gdy nie masz na nic siły, opuszcza cię wena twórcza i zastanawiasz się, czy pisanie ma sens. Co wtedy robisz? 

AŚ: Oj, nawet nie wiesz, jak często są takie chwile… Zawsze, w każdej minucie mojego życia znajdzie się ktoś, kto podkłada mi kłody pod nogi. Często otrzepuje się i wstaje. Walcze i dzielnie idę przed siebie. I nie tylko na podłoży pisania czy prowadzenia bloga, ale i na prywatnym gruncie… Już do wielu rzeczy przywykłam i staram się jakoś żyć dalej. Jednak są takie chwile, kiedy mam ochotę schować się pod kołdrę i zniknąć. Najgorzej jest, gdy ktoś przyrównuje mnie do innych – szczerze tego nie znoszę. Każdy pracuje na swój wizerunek i nigdy nie powinien być do nikogo przyrównywany pod jakimkolwiek tematem. Gdy mam takie „złe” chwile, zakładam słuchawki na uszy i odpływam w świat piosenek. Dzięki temu łapię inspiracje na kolejne historie. Jeśli nie jest tak bardzo źle i jestem w stanie się skupić, sięgam po książkę. I czytam. 


P: Jesteś autorką bloga Tylko magia słowa. Czy połączenie obowiązków autorki z obowiązkami blogerki jest ciężkie? Czy przychodziły chwile gdy musiałaś wybrać – pisanie książki czy tworzenie bloga – a wybór ten odbił się negatywnie na drugiej z tych pasji? 

AŚ: Im jestem starsza, tym jest mi ciężej. Gdy chodziłam do szkoły średniej, miałam mnóstwo wolnego czasu – czytałam więc na potęgę. Teraz, kiedy pracuję, czytam książki i je recenzuje, w dodatku piszę… Tego czasu jest zdecydowanie za MAŁO. Chciałabym mieć go więcej, ale mam jeszcze życie prywatne, które również pochłania sporo czasu… Miałam chwile wypalenia, kiedy nie mogłam patrzeć na książki… jednak dzięki pandemii korona wirusa nadrobiłam zaległości, a i chęci do czytania wróciły. Co dopisania – czasami w pracy żałuję, że nie mam jak napisać rozdziału, bo nachodzi mnie wena i jest klapa, bo pisać na kartce to nie to samo, ani tym bardziej w telefonie. A gdy wracam zmęczona, to po prostu marzę o posiłku, kąpieli i łóżku. Dlatego nie piszę książek na czas, tylko dojrzewają one powoli w mojej głowie i komputerze… 


P: A teraz pytanie do Ciebie jako do czytelniczki i blogerki – jaka książka ukształtowała cię i sprawiła, że zakochałaś się w literaturze? 

AŚ: Nie ma jednej książki. I ogólnie książki. Moja miłość do czytania narodziła się w szkole podstawowej, kiedy to zaczęłam pochłaniać coraz większe ilości książek. Miał na to wpływ mój tata, z którego zawsze chcę brać przykład, ale i wychowawczyni ze szkoły podstawowej, pani Basia, która od czwartej klasy nieśmiało podawała tytuły książek, które mogę przeczytać. 


P: Wiola i Klara są bohaterkami, które świadczą usługi kosmetyczne, co jest jedną z rzeczy, które łączą Ciebie i Twoje bohaterki. Czy jest coś jeszcze wspólnego dla Ciebie i wykreowanych przez Ciebie postaci? 

AŚ: Tak, oprócz wspólnej pasji łączy nas muzyka. W moim życiu muzyka jest nieodłącznym elementem, a w życiu moich bohaterów również jest podobnie. J 


P: W jednym z wywiadów przeczytałam, że do napisania Naucz się beze mnie żyć natchnął cię m.in. sen. Czy któraś z innych powieści także powstała pod wpływem snu? 

AŚ: Jeszcze żadna inna taka nie powstała, ale jedna się już pisze. Miałam krótki sen, niemal migawkę. Ujrzałam dwojga obcych ludzi i poczułam milion różnych emocji. Od miłości po rozpacz. I tak mnie natchnęło, to stworzenia nowej powieści… 


P: Zbliża się premiera książki napisanej przez Ciebie w duecie z Adrianą Rak – The Postman. Miłosna przesyłka. Jak wyglądała wasza współpraca podczas tworzenia tej powieści?  

AŚ: Z Adrianą znamy się już trochę czasu. Nie mogłyśmy pokusić się o duet z kimś innym. Pewnego dnia zdecydowałyśmy, otworzyłyśmy plik i po prostu zaczęłyśmy pisać. I tak powstał w kilka miesięcy, starannie dopracowany Listonosz. J  Chwilami było ciężko, szczególnie z mojej strony. Brak czasu na pisanie, brak warunków… Nie czarujmy się, życie prywatne, praca, dom, pochłania ogrom czasu. Ale dałyśmy radę i prawdopodobnie późną jesienią przeczytanie historię Maćka i Danki 



P: Czas na Zatrute serca. Historia Klary jest historią niezwykle emocjonalną. Czy w powieści znajdziemy jakiś fragment szczególnie dla ciebie ważny, który podczas pisania wywoływał w tobie ogromne emocje? 

AŚ: Najgorszą sceną była ta ostatnia, praktycznie pod koniec książki, gdzie jest Klara i Łukasz. Sama płakałam, było mi ciężko, ale dałam z siebie wtedy 200%, żebyście Wy, Czytelnicy też mogli to poczuć. 


P: Jeśli chodzi o sam tytuł – dlaczego akurat Zatrute serca? 

AŚ: „Zatrute serca” tak podpowiedziało mi moje własne serce, że taki ma mieć tytuł moja druga książka. Każdy z nas, ludzi, jest na swój sposób zatruty. Chciałam w różnorodny sposób to ukazać na moich bohaterach i stąd ten tytuł. Staram się, żeby moje książki były życiowe, więc nie mogę pisać o czymś, co nie ma miejsca w XXI wieku. 

Pamiętajcie, by ZAWSZE być SOBĄ. Nigdy kimś pod czyjeś dyktando. Wtedy nie będziecie szczęśliwi. Jednak jeśli będziecie robić to, co mówi Wam serce i umysł, będziecie na tej dobrej drodze. 


Dziękuję z całego serca Angelice za poświęcony czas i ciekawe odpowiedzi!

Czytaj dalej »

Dlaczego warto chodzić do Galerii?

Galeria jest miejscem interesującym. Z jednej strony ludzie chodzą do niej beznamiętnie – jedynie po to, by zrobić zakupy i wyjść, beż żadnych większych emocji… no może z żalem, że wydali zbyt dużo pieniędzy. Z drugiej jednak – to przestrzeń, gdzie spotykają się losy różnych osób. Nie trudno zauważyć zaś, że na takiej przestrzeni powstają różne historie – jedne z happy endem, inne negatywne w skutkach. Dziś przedstawiam kilka powodów, dlaczego warto od czasu do czasu przejść się do galerii. 



Można w niej spotkać pracowników, którzy okażą się być bratnimi duszami. 

Często ludzie traktują sprzedawców jako osobę, która ma być jedynie jedną z opcji pomocy i obsługi oferowanej przez sklep. Pracownicy to jednak ktoś więcej. To osoby, które mają swoje problemy. Jeśli otworzymy się na ich historię, być może, tak jak Jacek i Lily, zauważymy w nich kogoś nam bliskiego. 


W galeriach często organizowane są różnego rodzaju spotkania czy koncerty. 

Są one idealną okazją do poznania swojego idola i konfrontacji wyobrażeń o nim z rzeczywistością. Dzięki nim możemy sprawdzić, podobnie jak Eliza, czy osoba, która jest dla nas inspiracją, jest godna, by nią być. 


Często w galeriach dochodzi do spotkań, które w znaczący sposób wpływają na czyjeś życie. 

Przez galerię handlową codziennie przewijają się setki ludzi. Każdy z nich jest pewną indywidualnością, z którą spotkanie może zmienić ludzie życie czy otworzyć oczy na niektóre kwestie. Spotkanie Dawida z wróżką było właśnie tego typu wydarzeniem, które zasiało w mężczyźnie (słuszne) ziarno niepewności wobec nadchodzącej przyszłości. Dawid, mimo iż początkowo nie wierzył w słowa wróżki, szybko zrozumiał, że dzięki wypadowi do galerii tuż przed świętami Bożego Narodzenia oszczędził sobie wielu nieprzyjemności. 


Galeria handlowa potrafi być miejscem niezwykłym. Jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze może wydarzyć się w galerii, sięgnijcie po zbiór krótkich historii autorstwa Beaty Woźniak i Daniela Koziarskiego. To lekka, intrygująca i zabawna lektura, którą czyta się z wielką przyjemnością. 

Czytaj dalej »

Galeria ~ Beata Woźniak, Daniel Koziarski

Galeria handlowa dla większości ludzi jest miejscem, w którym mogą kupić ubrania czy różnego rodzaju akcesoria, a także zjeść w jednej z kilku popularnych sieci barów lub restauracji. Dla niektórych jednak galeria jest czymś więcej – miejscem, gdzie całe życie wywraca się do góry nogami. To właśnie w galerii ludzie dowiadują się prawdy o bliskich osobach, nawiązują znajomości wpływające na ich całe życie czy dowiadują się wielu interesujących rzeczy na temat innych. Galeria jest miejscem, w którym ludzkie losy splatają się się ze sobą, nawet jeśli człowiek nie jest tego świadomy. 

Galeria jest zbiorem dwudziestu jeden krótkich opowiadań, przedstawiających nic ze sobą nie mających wspólnego ludzi. Jedyną rzeczą łączącą bohaterów jest galeria, w której miejsce mają przełomowe w ich życiu wydarzenia. W niej ludzie poznają prawdziwą naturę innych, są okłamywani i sami kłamią, a także popełniają błędy, które rzutują na całe ich późniejsze życie. 

Publikacja Beaty Woźniak i Daniela Koziarskiego to intrygująca i dynamiczna pozycja na kilka wieczorów. Każde z prezentowanych przez autorów opowiadań podzielone jest na dwie kilkustronicowe części i przedstawia historię innych bohaterów. Dzięki temu powieść czyta się szybko i z zainteresowaniem. Żadna z przedstawionych historii nie nudzi, każda jest oryginalna i ciekawa. Nie ma dwóch podobnych opowiadań w całym zbiorze. 

Podobnie jeśli chodzi o bohaterów – mimo że na poznanie każdego z nich mamy dosłownie kilkanaście stron, nie sposób nie związać się emocjonalnie z którymkolwiek. Każdy jest indywidualnością, prezentuje inne postawy, ma inne cechy. Wśród całej gamy różnobarwnych postaci nie znajdziemy dwóch podobnych. Mamy męża, którego żona zdradziła z kobietą, nastolatkę, której miłość szybko przerodziła się w nienawiść czy kelnera walczącego o honor kobiety. Każdy z bohaterów boryka się z innym problemem – kocha lub nienawidzi, szuka szczęścia lub pragnie odpokutować swoje winy. Każdy jest wyjątkowy i opowiada wyjątkową historię. 

Galeria to utwór lekki i ciekawy. Pozwala na kilka godzin oderwać się od otaczającej człowieka rzeczywistości i zanurzyć w opowieściach o przeżyciach ludzi, którzy tak naprawdę mogliby być tymi „obcymi” spotykanymi przez nas podczas każdej wizyty w galerii handlowej. Szczere, intrygujące, realne i poruszające – takie są historie przedstawione w Galerii. 


Autor(zy): Daniel Koziarski, Beata Woźniak
Tytuł: Galeria
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 15 kwietnia 2020
Moja ocena: 8-/10

*tekst wstawiony ponownie w związku z przeniesieniem z własnych serwerów na Bloggera.

Czytaj dalej »

Elite *Sezon 3*

Są seriale, których kontynuacja wydaje się bezsensowna. Kiedy wychodzi kolejny sezon, w głowie kołaczą się dwa słowa – po co?! Oglądamy pierwszy odcinek, bo jednak czujemy, że nie chcemy zostawić czegoś niedokończonego… i przepadamy. Tego typu serialem jest Elite



Uczniowie Las Encinas znów zmuszeni są do wyjawienia swoich tajemnic policji, kiedy na balu dochodzi do tajemniczej śmierci jednego z nich. Pani inspektor, starając się dociec, w jakich okolicznościach zginął chłopak, poznaje sekrety nastolatków. Wyjawiają jej oni swoje myśli, uczucia i grzechy… jednak czy powiedzą, kto zabił? 

Szkoła dla elity to serial intrygujący i dość nietypowy. Mimo zastosowania popularnego w popkulturze tematu przewodniego jakim jest szkoła dla dzieci bogatych i wpływowych osób, która nie jest jednak tak idealna, jak z początku się wydawało, serial potrafi zaskoczyć i wywołać wiele skrajnych emocji. 


Elite ukazuje ciemną stronę bogatej młodzież. Największą zaletą fabuły jest nie stronienie od wulgaryzmów i erotyzmu. Porusza także tematy tabu i podejmuje wiele problemów jakimi są: alkoholizm, narkomania, homoseksualizm czy choroba nowotworowa. 

Trzeci sezon pozwala poznać dalszą część historii takich bohaterów ja Carla, Samuel, Guzman, Lu czy Nadia. Każda z tych, i nie tylko tych, postaci jest indywidualnością. Wyróżnia się spośród tłumu innych i opowiada odbiorcy swoją historię. W serialu nie ma bohatera, którego można by szczerze znienawidzić lub polubić. Są ludzie; ludzie, którzy popełniają błędy i nie zawsze starają się wyciągać z nich wnioski. 

Nietypowy, intrygujący, mroczny serial o przyjaźni, zdradzie i zaufaniu – tak w skrócie można opisać Elite. Szkoła dla Elity to produkcja, obok której ciężko przejść obojętnie, zwłaszcza że każdy kolejny sezon jest coraz lepszy. Jeśli jeszcze nie poznaliście historii uczniów Las Encinas, szybko nadrabiajcie! 

Czytaj dalej »

Czym jest prawdziwe szczęście? - Szczęściarz ~ Renata Barros Da Gloria De Oliveira

Istnieją historie, które pomimo swojej małej objętości czy prostej formy potrafią skraść serca czytelników. Udowadniają one, że czasami krótka, kilkudziesięciostronicowa książka może zaoferować odbiorcy o wiele więcej niż podobne do niej, ale bardziej rozbudowane powieści. Jedną z tego typu publikacji jest Szczęściarz autorstwa Renaty Barros da Gloria de Oliveira.  

Piotruś żyje w bańce. Chłopiec urodził się jako bardzo małe i chorowite dziecko. W trosce o jego zdrowie, rodzice zabraniają mu bawić się w piaskownicy czy grać w piłkę nożną z innymi dziećmi. Wszystko zmienia się podczas wyjazdu do dziadka na Mazury. W Mikołajkach chłopiec nie tylko przeżywa niesamowite przygody, ale także odnajduje przyjaciela, który wywraca jego świat do góry nogami.  

Ta niepozorna, bo jedynie czterdziestodwustronicowa, książeczka to wciągająca opowieść pełna ciepła i dziecięcej radości. Renata Barros da Gloria de Oliveira stworzyła niezwykle ujmującą historię, która swoim klimatem oczaruje nie tylko młodych, ale także tych nieco starszych czytelników. 

Losy Piotrusia zostały opowiedziane w bardzo przystępny sposób. W książce nie znajdziemy złożonych zdań czy długich opisów. Czyta się ją bardzo szybko. Autorka posługuje się językiem prostym, który ma zachęcić młodych odbiorców do sięgnięcia po tę publikację. Jedyną rzeczą, która może wywołać mieszane uczucia, są liczne zdrobnienia. W książkach dla dzieci często pojawiają się tego typu zdrobnienia, jednak ich duże nagromadzenie w Szczęściarzu sprawia, że język chwilami wydaje się zbyt infantylny i nienaturalny. 

Także przesłanie powieści jest niezwykle przejrzyste. Cała historia oparta jest na podstawowych wartościach, jakimi są rodzina, przyjaźń, miłość i szczęście. Szczęściarz prezentuje opowieść o dorastającym chłopcu, dla którego wyjazd na wakacje jest jednocześnie pierwszym krokiem w stronę dorastania oraz wyjścia z bańki stworzonej przez rodziców. Historia ta wciąga i ciekawi, a także zmusza do zastanowienia się na tym, czym tak naprawdę jest szczęście. Początkowo można myśleć, że jest to pytanie banalne, jednak szybko okazuje się, że tak nie jest. Pojęcie to w prezentowanej opowieści pojawia się w kilku postaciach. Młodszy czytelnik być może zobaczy jedynie tą najprostszą, starszy jednak może doszukać się innej, ukrytej i nieco bardziej skomplikowanej. 

Warto w kilku słowach wspomnieć o kreacji bohaterów. Renata Barros da Gloria de Oliveira nakreśliła ciekawe, charakterystyczne postacie, które wzbudzają wiele emocji. Nie tylko Piotruś, ale także jego rodzice, pani Basia czy dziadek Karol od samego początku zaskarbiają sobie sympatię czytelników. Są bohaterami niezwykle pozytywnymi, dzięki którym historia nabiera barw.  

Nie można zapomnieć o niesamowitym wydaniu książki, które zdecydowanie powinno przypaść do gustu młodszym czytelnikom. Oprócz przyciągającej wzrok okładki, w Szczęściarzu znajdziemy także ciekawe rysunki, ukazujące sceny z życia Piotrusia. Widzimy chłopca w Zoo, jego podróż do Mikołajek czy dom dziadka. Warto zaznaczyć także, że całość wydrukowana została na grubym, śliskim papierze, dzięki czemu nie tylko polepsza się wygląd książki, ale także zmniejsza ryzyko przypadkowego zniszczenia przez dzieci. Do idealnego wydania brakuje jedynie skrzydełek.  

Szczęściarz w prosty sposób pokazuje, jak wygląda prawdziwe szczęście. Publikacja Renaty Barros da Gloria de Oliveira to niezwykła, urocza i przepełniona pozytywnymi emocjami opowieść o dorastającym chłopcu i jego rodzinie; to książka sprawiająca, że podczas lektury uśmiech nie znika z twarzy czytelników. Szczęściarz jest tytułem zdecydowanie wartym polecenia młodym czytelnikom, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z literaturą.  

Recenzja pierwotnie ukazała się na portalu SZTUKATER
Egzemplarz prasowy - Sztukater.pl


Autor: Renata Barros Da Gloria De Oliveira
Tytuł: Szczęściarz 
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 25 listopada 2020
Moja ocena: 7/10

Czytaj dalej »

Dlaczego (nie) warto czytać Odrodzonych?

Jakiś czas temu powieści Colleen Houck zyskały zadziwiającą popularność. Pierwsza była seria Klątwa Tygrysa, druga w kolejności - Strażnicy Gwiazd. Miałam już okazję bliżej przyjrzeć się pierwszym dwóm tomom Strażników. Recenzję pierwszego znajdziecie TUTAJ, jednak co z drugim? Recenzji nie miałam czasu napisać, dlatego powstał ten post. Sprawdźcie, dlaczego (nie) warto sięgać po kontynuację Przebudzonych!


 

1. Dowiesz się, że gwiazdy są szpiegami i wielkimi plotkarami. 

Kto chciałby poznać tak okropną prawdę o świecie? W Odrodzonych dowiadujemy się, że gwiazdy wciąż nas podglądają. Na domiar złego opowiadają o naszych losach innym istotom. Nigdzie nie możemy czuć się bezpieczni i sami, zwłaszcza nocą… 

Życie w niewiedzy jest darem. Nie warto ryzykować i rozpoczynać lektury tylko po to, by stać się świadomym; świadomym nie tylko tej informacji, ale także innych magicznych, zjawisk występujących w otoczeniu człowieka, których człowiek normalnie nie dostrzega. 

 

2. Staniesz się rozchwiany emocjonalnie. 

Podczas czytania Odrodzonych będziesz krzyczał na bohaterów. Będą towarzyszyły ci różne skrajne emocje. Nie będziesz w stanie powstrzymać się od łez i śmiechu. Poczujesz się związany z, bądź co bądź, nieistniejącymi osobami. A po skończeniu przez wiele dni Odrodzeni będą zaprzątali twoje myśli. Powiedzmy sobie szczerze, czy warto ryzykować swoje zdrowie psychiczne dla tej książki? 


3. Poznasz obcą kulturę. 

Colleen Houck garściami czerpała inspirację z mitologii egipskiej. W Odrodzonych możemy odnaleźć nie tylko postaci występujące w tej kulturze, ale także zjawiska czy obrzędy charakterystyczne dla starożytnego Egiptu. W szkole do dziecka uczą nas mitologii greckiej i rzymskiej, powinniśmy także choć w małym stopniu znać naszą rodzimą, słowiańską. Po co poznawać nowe fakty na temat mitologii, która powstała tak daleko od miejsca, gdzie mieszkamy? Bezsensem jest czytanie i zaśmiecanie umysłu ogromnie rozbudowaną i niezwykle skomplikowaną wiedzą na temat wierzeń starożytnych Egipcjan. 


Myślę, że na zakończenie mogę powiedzieć tylko jedno - (NIE) SIĘGAJCIE PO ODRODZONYCH!


*Warto podkreślić iż wyżej wymienione wady są w rzeczywistości zaletami Odrodzonych. Sama zaś z całego serca zachęcam was do lektury drugiego tomu serii Strażnicy Gwiazd. 

Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka