Kto usłyszy zew tajemnicy? - Potęga trójki ~ H. L. Dennis

Co byście pomyśleli, gdyby wybrali was do tajnej grupy, której celem jest odszyfrowanie jednego z najbardziej tajemniczych tekstów wszech czasów? Czy podjęlibyście się tego dość ryzykownego zadania nie wiedząc, czy misja wasza skończy się powodzeniem i mając świadomość, że wielu przed wami straciło zmysły, a nawet życie, próbując rozwiązać tą zagadkę? Czy na pewno nikt się nie pomylił wybierając was, a nie kogoś starszego i o wiele bardziej doświadczonego? 

Te pytania początkowo nurtowały Tusię, Huntera i Brodie, gdy znaleźli się właśnie w takiej sytuacji. Troje nieznajomych nastolatków pojawia się w jednym miejscu, w jednym celu - odszyfrowania MS 408. Nastolatkowie rozpoczynają naukę w prywatnej szkole, która tak naprawdę jest ich ośrodkiem treningowym. W dzień normalne lekcje przyrody, matematyki czy angielskiego, wieczorami nauka tajemnych szyfrów i kodowania. Muszą myśleć kreatywnie i być gotowi na pokonywanie wielu przeszkód, które szybko zaczynają pojawiać się na ich drodze.

Co do pierwszego tomu Pogromców szyfrów - Potęga trójki mam dość mieszane uczucia. Powieść miała potencjał, jednak wykorzystanie jego to inna sprawa. Fabuła została, że tak się wyrażę, dość poprawnie skonstruowana. Mamy ciąg przyczynowo-skutkowy i ciekawe zwroty akcji. Jednak sam opis wydarzeń został potraktowany po macoszemu. Każda bardziej interesująca sytuacja została przedstawiona w dosłownie kilku zdaniach, co skutkowało niedosytem, zdziwieniem i powracaniem wzrokiem do kilku poprzednich zdań "bo może się jednak coś ominęło i to nie jest jeszcze koniec". Nie warto się łudzić. To był koniec.

Bohaterowie, choć sympatyczni, to jednowymiarowi. Papierowi. Nie dość, że autor operował małą ilością postaci, to w ogóle nie skupił się na ich charakterystyce, a jedynie określił wszystkich dwoma/trzema specyficznymi cechami. Brodie - ta inteligenta, która potrafi zarządzać innymi. Hunter - mistrz matematyki, lubiący robić na złość Tusi. Tusia - myśli przestrzennie, zawsze ma swoje zdanie. Czy opisane cechy ujawniały się w zachowaniu postaci? No niekoniecznie.

Mimo tych mankamentów, niebanalny wątek tajemnicy księgi MS 408 intryguje, a sama książka (która mnie samą przyciągnęła do siebie niesamowitą okładką) nie pozwala zostawić siebie, nie poznając najpierw zakończenia. Ponadto prosty styl autorki pozwala na szybką lekturę powieści. Ciekawe są także nieliczne rysunki notatek Brodie, znajdujące się w powieści

Nie mogę wam polecić tej książki, ale i nie chcę was do niej zniechęcić. Musicie sami zdecydować, czy jest warta tego, byście po nią w przyszłości sięgnęli :)

Autor: H. L. Dennis 
Tytuł oryginalny: The Power of Tree
Tytuł polski: Potęga trójki
Tłumaczenie: Bartłomiej Ulatowski
Wydawnictwo: Hachette
Data wydania: 2013
Moja ocena: 5/10
Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Dziesięć poniżej zera ~ Whitney Barbetti



„– Tutaj – powiedział, naciskając nieco powyżej mojego serca – tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja”.

Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać. Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie zależy mi na nikim i niczym. Czuję tylko jedną emocję. To irytacja. I czuję ją bardzo często.

Jeden SMS wysłany pod niewłaściwy numer okazał się moją zgubą.
Ma na imię Everett i jest wrednym, natrętnym, aroganckim facetem, który narusza moją osobistą przestrzeń. A co najgorsze: sprawia, że znów coś czuję.
Zawsze jest ubrany na czarno, jak gdyby wybierał się na pogrzeb. Pewnie dlatego, że tak jest. Everett umiera. Z tego powodu chce spędzić ostatnie chwile swojego życia żyjąc, naprawdę żyjąc. I zmusza mnie do tego samego. Abym zmierzyła się z demonami, które zdusiłam głęboko w sobie. Rani mnie, pomaga mi, uzupełnia mnie. Umiera.

Autor: Whitney Barbetti
Wydawnictwo: NieZwykłe
Premiera: 28 marca 2018
Czytaj dalej »

Czekoladowy Book TAG

Powrót do regularnego blogowania oznacza także powrót do tagów! Z okazji tego, że dziś niedziela, mam dla was dość krótki (i pyszny ;)) tag, do którego nominowała mnie Lena z Magdoszopedia, za co serdecznie dziękuję! ♥♥♥



1. Mleczna - Książka, której chciałbyś więcej
Zdecydowanie Ja, diablica Katarzyny Miszczuk!

Cóż to byłby za tag bez wspomnienia tej pozycji! Myślałam jednak, że dłużej wytrzymam i nie wstawię tego tytułu już w pierwszej kategorii... :P

2. Gorzka - Książka, do której masz mieszane uczucia
Było wiele takich książek. Jedną z ostatnich jest Kłamca i szpieg. Niby wartościowa, a jednak trudne tematy poruszane w książce to nie wszystko, by była ona dobrą książką.


3. Biała - Książka ogólnie nielubiana, którą Ty lubisz
Szczerze - nie mam pojęcia. Żaden tytuł nie przychodzi mi teraz na myśl.

4. Orzechowa - Zabawna książka
Ja, diablica... no dobra, nie zrobię tego, zaraz wymyślę coś innego ♥ Tutaj idealnie pasuje seria Ricka Riordana Percy Jackson i bogowie olimpijscy.



5. Oreo - Twoja ulubiona książka, która nie jest powieścią
Jacie, nie mam pojęcia... Może biografia Shakiry - Shakira. Bose stopy, białe sny. Publikacja ta była bardzo ciekawa i wniosła wiele do mojego życia. Do tej pory jednym z moich mott życiowych są słowa wypowiedziane przez Shakirę: W środku dnia nie chcę myśleć o zmierzchu.

6. Deserowa - Książka, która doprowadziła Cię do łez
Wiele było takich książek, jednak o dziwo nie w ostatnim czasie. Pamiętam, że ostatnią książką, która doprowadziła mnie do łez był cudowny Czarny klucz Amy Ewing (którego, swoją drogą, muszę wam recenzję napisać, ale to za jakiś czas ;))

7. Bakaliowa - Książka, która Ci się podobała, ale nie sięgniesz po nią drugi raz
Myślę, że taką książką była Sigrid. Podobała mi się bardzo, jednak nie mam jakoś ochoty czytać jej ponownie :)

A wy jakie książki dopasowalibyście do poszczególnych kategorii? Śmiało odpowiedzieć na pytania możecie na swoich blogach lub w komentarzach! :D
Czytaj dalej »

Jaskiniowiec (2018)

Czas na podróż w nieznane! Chcecie dowiedzieć się jak wyglądało życie kilkaset tysięcy lat temu w epoce brązu, gdy nie było czegoś takiego jak facebook czy instagram? Musicie poznać Duga i jego przyjaciół, w tym przesympatycznego wieprza Maciorka.



Dolina jaskiniowców jest ich ostoją; miejscem, gdzie w spokoju mogą mieszkać i polować; jest domem. Jednak nadchodzi nieznany wróg, który zagrabia dolinę sobie i wygania jej mieszkańców na jałową ziemię pełną dinozaurów, wulkanów i gigantycznych kaczek. Jedynie Dug nie traci nadziei i szuka sposobów, by odzyskać swój dom. Gdy nadarza się okazja ku temu, chłopak nie ma zamiaru jej zmarnować.

Trudno jest opisać tą bajkę bez zdradzania istotnych szczegółów fabuły. To ciekawa, pełna humoru i przygód historia grupy przyjaciół, której bardziej szczegółowy zarys fabuły dla osób nie mających jeszcze okazji jej oglądać powinien być pewnego rodzaju tajemnicą. Tak, możemy obejrzeć zwiastun. Tak, możemy przeczytać krótki opis tej animacji. Jednak możecie być pewni, że po seansie będziecie mile zaskoczeni, bowiem sprawy w tej produkcji szybko przybierają niespodziewany obrót, a temat jest bardziej na czasie, niż mogłoby się zdawać.



Początkowe sceny mogą sugerować nudną, z nie do końca przyjazną dla oka grafiką i irytującymi postaciami opowieść o zwykłych jaskiniowcach, jednak nie dajcie się zwieść pozorom. Mogę zagwarantować, że każdy, czy to duży, czy to mały będzie zachwycony tą animacją.

Mimo że bajka jest prosta w odbiorze, przekazuje wiele wartości, co także jest jej ogromnym plusem. Młodzi widzowie mogą zobaczyć dlaczego warto walczyć o swoje, przekonać się, że różnorodność w grupie jest jej wielkim autem, że każdemu warto dać szansę, a nawet najodleglejsze cele przy włożeniu w ich realizację mnóstwa pracy mogą okazać się osiągalne. Dzięki tej animacji można poznać smak przyjaźni, ale także zwrócić uwagę na to, co żądza władzy i pieniędzy robi z człowiekiem. Można powiedzieć, że Jaskiniowiec to wartościowa i zabawna, pełna pasji, przygód i przyjaźni opowieść o grupce ludzi, którzy nie poddali się, gdy los był przeciwko nim i wciąż rzucał im kłody pod nogi.

Bohaterowie, choć z początku nieco irytujący, z czasem stają się nam bardzo bliscy. Nie mam pojęcie kiedy to się stało i w jakich okolicznościach, ale podczas seansu w zdałam sobie sprawę, że polubiłam tych niezbyt rozgarniętych, trochę ciapowatych, ale bardzo sympatycznych jaskiniowców. Na moją sympatię zasłużyli także cudowny Maciorek - bardzo inteligentny wieprz, który wciąż służył jaskiniowcom wsparciem - oraz przebiegły zając, który gdy tylko się pojawiał, wywoływał uśmiech na mojej twarzy.

Jeśli będziecie mieli okazję, koniecznie zobaczcie Jaskiniowca. Jestem pewna, że zarówno maluchy, jak i ci nieco starsi miłośnicy animacji będą z seansu bardzo zadowoleni!


Czytaj dalej »

Córa mądrości samotnie kroczy, Znamię Ateny przez Rzym ogniem się toczy - Znak Ateny ~ Rick Riordan

UWAGA! MOŻLIWE SPOILERY Z POPRZEDNICH TOMÓW SERII - ZAGUBIONY HEROS I SYN NEPTUNA! CZYTACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. 

Walka ze złem właśnie się rozpoczyna. Matka Ziemia budzi się. Percy, Frank, Hazel, Jason, Leo, Piper i Annabeth wyruszają w podróż do starożytnych krain, którymi rządzi moc o wiele starsza, niż sami bogowie olimpijscy. Mają jeden główny cel - nie dopuścić do zniszczenia świata.

Znak Ateny to kolejna intrygująca, wielowątkowa i pełna przygód opowieść o herosach, którzy stają przed zadaniem praktycznie niemożliwym do wykonania. Trzeci tom serii rozgałęzia całą historię, tworząc coraz to bardziej skomplikowane powiązania pomiędzy postaciami. By wypełnić główny cel misji, półbogowie muszą dotrzeć do wielu prawd i na własnej skórze wiele doświadczyć. Główny wątek, tożsamy dla całej serii, schodzi na drugi plan. W Znaku Ateny liczą się inne wydarzenia, takie jak: konflikt pomiędzy greckim i rzymskim obozem herosów czy tytułowy Znak Ateny, który Annabeth musi za wszelką cenę odnaleźć.

Muszę przyznać, że akcja nabiera tempa. Rację mieli ci, którzy twierdzili, że wszystko zaczyna się dopiero wraz z początkiem trzeciego tomu Olimpijskich Herosów. Nagłe zwroty akcji, zapierające dech w piersi wydarzenia, walki na śmierć i życie - może to i banalne określenia dotyczące fabuły książki, jednak niezwykle celne. Bo właśnie taki jest Znak Ateny - jak burza, wdziera się gwałtownie w nasze życie i choćbyśmy nie wiem jak bardzo starali się ją ignorować, nie da o sobie zapomnieć. A gdy skupimy na niej już naszą uwagę, wzbudza w nas sprzeczne emocje - lęk i podziw, zachwyt i smutek. Tak samo jest z książką Ricka Riordana...

Jeśli chodzi o bohaterów - znajdziemy tutaj ogromną gamę różnorakich postaci. Autor brawurowo poradził sobie z operowaniem nimi, co raczej proste nie było. Pomińmy już siedmiu głównych bohaterów, którzy byli charakterystyczni, a jednocześnie występowali w harmonii przez praktycznie całą powieść. Oprócz nich pojawiło się wielu pomniejszych bogów, kilku bogów olimpijskich z rozdwojeniem jaźni, herosi rzymscy i greccy, a także masa większych i mniejszych potworów. Stworzenie ich wszystkich choćby na chwilę, nadanie im odpowiednich cech i sprawienie, że każdy z nich był w jakiś sposób istotny dla fabuły było prawdziwym mistrzostwem.

Myślę, że żadne słowa nie opiszą tej książki. To wyjątkowa, wartościowa, ciekawa, zabawna powieść dla młodzieży z zakończeniem, które wbija w fotel i po przeczytaniu którego ma się ochotę znaleźć autora i na niego samego napuścić małe irytujące, ale jakże skuteczne, potworki buszujące w zbożu (których nazwy nie pamiętam, za co bardzo przepraszam). Nie wahajcie się, dajcie szansę grecko-rzymskiemu światu stworzonemu przez Rica Riordana.

A osoby, które chcą dopiero zacząć swoją przygodę z tą serią, bądź mają za sobą jedynie pierwszy tom, zapraszam serdecznie do lektury recenzji Zagubionego herosa oraz Syna Neptuna

Autor: Rick Riordan
Tytuł oryginalny: The Mark of Athena 
Tytuł polski: Znak Ateny
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 7 listopada 2012
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »

[Koloromania] Czerwony...

Post może niebyt wartościowy, a raczej prezentujący coś innego, może nietuzinkowego do poczytania i obejrzenia. O co chodzi? W serii Koloromania pokazywała będę ciekawe książki, filmy, utwory czy bohaterów związanych z danym kolorem. Dziś przedstawiam wam kolor CZERWONY, który jest chyba jednym z najbardziej dominujących kolorów w kulturze!





... w tytule!
Czerwień rubinu - pierwsza część Trylogii Czasu. To jedna z pierwszych serii, które przeczytałam. Podróże w czasie jeszcze stosunkowo niedawno były dość popularnym motywem w kulturze. Miałam styczność z wieloma książkami o tej tematyce i sądzę, że historia Gwendolyn i Gideona była jedną na najbardziej oryginalnych i ciekawych ♥








... w fabule!
Szklany miecz - czyli kontynuacja Czerwonej Królowej. Czerwień ma ogromne znaczenie w tym przypadku, bowiem jednym z głównych wątków książki (choć może wątek ten był bardziej wyeksponowany w pierwszej części serii) jest czerwona krew głównej bohaterki, Mare,  a także bunt czerwonokrwistych przeciw arystokracji o srebrnej krwi. Niby to tylko kolor, a jednak jest bardzo istotny.




... zdobiący szatę graficzną!
Wybrani - pierwsza część cyklu Nocna szkoła (no dobra cykl naprawdę nazywa się Wybrani, jednak wolę tą mniej popularną nazwę). Znalazło by się książki z większą ilością czerwonego na szacie graficznej, jednak to właśnie ta powieść, poprzez grzbiet, kojarzy mi się z kolorem czerwonym. Dlatego znalazła się w tym zestawieniu i dlatego też pojawiła się tutaj ta kategoria (nie, nie myślcie, że to naciągana kategoria tylko po to, by umieścić tę książkę tutaj, bo ją ubóstwiam, to wcale nie tak, wcale). 





... na okładce!
I tutaj mogłabym wymienić wiele książek. Tak jak wspomniałam na początku, kolor czerwony jest rozchwytywany i dominuje na wielu okładkach, dlatego wybrałam tą, która w ostatnim czasie rzuciła mi się w oczy - Powrót na wyspę potępionych.







... na plakacie!
Na 100% nie jest to stała kategoria w tej serii, jednak nie mogłam nie dodać tutaj plakatu, który zainspirował mnie do stworzenia tego postu. Choć nie lubię pisać analiz i interpretacji dzieł sztuki, muszę przyznać, że w tym przypadku mojemu poloniście należą się podziękowania za zmuszenie mnie do tego i nieświadome podsunięcie mi tego pomysłu ;)

A w roli głównej Makbert - plakat z Teatru Narodowego w Poznaniu.



... w cytacie!
Znów czas na serię Czerwona Królowa. Cytat pochodzi z pierwszego tomu cyklu :)
(...) jesteś zarówno Czerwona, jak i Srebrna, i silniejsza od jednych i drugich. Sądzę, że jesteś przyszłością. Sądzę, że jesteś świtem nowego dnia.


... w utworze!
Nie bijcie, tak naprawdę utwór ten nie jest zbyt związany z tematem, jednak gdy tylko w mojej głowie pojawia się słowo czerwony w kontekście utworu, od razu pojawia mi się w głowie Habanera z opery Carmen ♥♥♥




Na dziś to tyle! 
Za jakiś czas spodziewać się możecie postów z innymi kolorami, a w nich całkowicie innych kategorii :) A wam jakie filmy, seriale, okładki czy cytaty przychodzą na myśl, gdy w waszych głowach pojawia się słowo czerwony?
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka