Jaskiniowiec (2018)

Czas na podróż w nieznane! Chcecie dowiedzieć się jak wyglądało życie kilkaset tysięcy lat temu w epoce brązu, gdy nie było czegoś takiego jak facebook czy instagram? Musicie poznać Duga i jego przyjaciół, w tym przesympatycznego wieprza Maciorka.



Dolina jaskiniowców jest ich ostoją; miejscem, gdzie w spokoju mogą mieszkać i polować; jest domem. Jednak nadchodzi nieznany wróg, który zagrabia dolinę sobie i wygania jej mieszkańców na jałową ziemię pełną dinozaurów, wulkanów i gigantycznych kaczek. Jedynie Dug nie traci nadziei i szuka sposobów, by odzyskać swój dom. Gdy nadarza się okazja ku temu, chłopak nie ma zamiaru jej zmarnować.

Trudno jest opisać tą bajkę bez zdradzania istotnych szczegółów fabuły. To ciekawa, pełna humoru i przygód historia grupy przyjaciół, której bardziej szczegółowy zarys fabuły dla osób nie mających jeszcze okazji jej oglądać powinien być pewnego rodzaju tajemnicą. Tak, możemy obejrzeć zwiastun. Tak, możemy przeczytać krótki opis tej animacji. Jednak możecie być pewni, że po seansie będziecie mile zaskoczeni, bowiem sprawy w tej produkcji szybko przybierają niespodziewany obrót, a temat jest bardziej na czasie, niż mogłoby się zdawać.



Początkowe sceny mogą sugerować nudną, z nie do końca przyjazną dla oka grafiką i irytującymi postaciami opowieść o zwykłych jaskiniowcach, jednak nie dajcie się zwieść pozorom. Mogę zagwarantować, że każdy, czy to duży, czy to mały będzie zachwycony tą animacją.

Mimo że bajka jest prosta w odbiorze, przekazuje wiele wartości, co także jest jej ogromnym plusem. Młodzi widzowie mogą zobaczyć dlaczego warto walczyć o swoje, przekonać się, że różnorodność w grupie jest jej wielkim autem, że każdemu warto dać szansę, a nawet najodleglejsze cele przy włożeniu w ich realizację mnóstwa pracy mogą okazać się osiągalne. Dzięki tej animacji można poznać smak przyjaźni, ale także zwrócić uwagę na to, co żądza władzy i pieniędzy robi z człowiekiem. Można powiedzieć, że Jaskiniowiec to wartościowa i zabawna, pełna pasji, przygód i przyjaźni opowieść o grupce ludzi, którzy nie poddali się, gdy los był przeciwko nim i wciąż rzucał im kłody pod nogi.

Bohaterowie, choć z początku nieco irytujący, z czasem stają się nam bardzo bliscy. Nie mam pojęcie kiedy to się stało i w jakich okolicznościach, ale podczas seansu w zdałam sobie sprawę, że polubiłam tych niezbyt rozgarniętych, trochę ciapowatych, ale bardzo sympatycznych jaskiniowców. Na moją sympatię zasłużyli także cudowny Maciorek - bardzo inteligentny wieprz, który wciąż służył jaskiniowcom wsparciem - oraz przebiegły zając, który gdy tylko się pojawiał, wywoływał uśmiech na mojej twarzy.

Jeśli będziecie mieli okazję, koniecznie zobaczcie Jaskiniowca. Jestem pewna, że zarówno maluchy, jak i ci nieco starsi miłośnicy animacji będą z seansu bardzo zadowoleni!


Komentarze

  1. Dość zabawnie prezentuje się zwiastun, a lubię takie bajki, więc może uda mi się ją obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dawno nie byłam w kinie Ojej!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)