[Filmowo] The Kissing Booth (2018)


Elle i Lee od urodzenia są nierozłączni. Mówią sobie o wszystkim i wszystko robią razem. Jednak sytuacja komplikuje się, gdy starszy brat Lee - Noah - całuje Elle. Dziewczyna pamięta o zasadzie numer 9, która zabrania jej zakochiwania się w tym chłopaku. Wie, że jakiekolwiek uczucie do Noah zraniłoby Lee, jednak serce nie sługa. Choć Elle wie że istnieje wiele powodów, dla których powinna zrezygnować z myślenia o przystojnym i popularnym Noah, nie potrafi tego zrobić, co prowadzi do przykrych konsekwencji...

The Kissing Booth to jeden z najlepszych filmów młodzieżowych jakie miałam okazję oglądać! Choć jest schematyczny i posiada wiele często poruszanych w tego typu produkcjach wątków, takich jak: wredne, popularne dziewczyny, chcące zniszczyć główną bohaterkę czy szara myszka, próbująca pozbyć się swojej etykietki, jest to także film wnoszący za sobą pewien powiew świeżości. Oglądając produkcję, nie mamy wrażenia, że "to już było", ale w napięciu czekamy na dalszy rozwój fabuły. Dopiero po seansie zastanawiamy się, jak to możliwe, że się tego nie domyśliliśmy. 
The Kissing Booth to także zabawna i pełna pozytywnych emocji historia dziewczyny, która dopiero zaczyna swoje "przygody" z chłopakami. Pierwsze imprezy, alkohol, miłość, chamstwo ludzi i nieznane dotąd uczucia - z tym i nie tylko musi poradzić sobie nastoletnia Elle.

Warto wspomnieć także o bohaterach. Nie znajdziemy w filmie postaci, która by budziła negatywne uczucia. Chodź w teorii OMG Girls - najpopularniejsze i najwredniejsze dziewczyny w szkole - powinny budzić choćby jakąś niechęć, w praktyce są jedynie śmieszne i nie powodują większej szkody. Sama Elle jest zabawną chłopczycą, która wzbudza sympatię, podobnie jak niezdarny Lee czy jego egoistyczny starszy brat. Film ten pokazuje, że każdy, niezależnie od wyglądu, zachowania, pozycji zajmowanej w hierarchii szkolnej czy nawet poziomu inteligencji może wieść szczęśliwe życie.

Powiem tak, The Kissing Booth nie jest produkcją wymagająca, to raczej zabawna historia, przy której możemy miło spędzić wieczór. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom, bowiem film ten przekazuje także wiele wartości. Daje wiarę w marzenia, pokazuje, jak ważne jest to, by posiadać prawdziwego przyjaciela, ale także stara się zwrócić uwagę na to, że nie zawsze przy naszych wyborach powinniśmy zwracać uwagę na ludzi, których kochamy. Czasem warto pomyśleć o samym sobie, inaczej szczęście nigdy nie będzie nam pisane. 

Komentarze

  1. Produkcja mnie nie zachwyciła, niektóre wątki irytowały, ale jeśli potraktuje się tę historię z przymrużeniem oka to można się z nią całkiem nieźle bawić ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)