Kiedy życie ma dla ciebie tylko kwaśne cytryny, to zrób z nich lemoniadę - Czarny klucz ~ Amy Ewing

Nadszedł czas na zemstę. Sprzysiężenie Czarnego Klucza zapoczątkowało wydarzenia, których nie da się powstrzymać. Otwarte starcie z arystokracją jest tylko kwestią czasu. Violet Lasting znajduje się w centrum wydarzeń. Dziewczyna, wraz z przyjaciółmi, w tym Paladynkami, zamierza sprzeciwić się władcy oraz arystokracji i raz na zawsze zniszczyć tych, którzy wyrządzili ludziom tyle cierpienia.

Trzeci tom serii The Lone City jest bardziej dynamiczny od pozostałych. Podeszłam do niego z lekką nieufnością, jednak już po kilkunastu stronach z coraz to większym zapałem przewracałam kartki, by jak najszybciej poznać rozwiązanie tej historii. Każdy kolejny rozdział rozwijał kolejne wątki i kierował je na zupełnie inne tory, niż moglibyśmy się spodziewać. Podczas czytania książki szalała we mnie burza emocji, zaczynając od żalu, poprzez radość, na gniewie skończywszy. Autorka w jednej chwili, jednym zręcznie skonstruowanym zdaniem, które zmieniało bieg całej historii, potrafiła wybić mnie z równowagi. Amy Ewning z zadziwiającą łatwością owinęła sobie mnie wokół palca i sprawiła, że Czarny klucz pozostał w moim sercu na długo.

Historia Violet Lasting od samego początku była mroczna. Dystopijna wizja świata, połączona z opowieścią o brutalnym traktowaniu Surogatek wywoływała ciarki. Czarny Klucz poprowadził nas daleko w przeszłość i pokazał same początki wyspy, jej historię, powody dla których Samotne miasto zostało otoczone murem i kim tak naprawdę są Surogatki. Wraz z Violet, Raven i innymi dziewczynami poznaliśmy sekret ich mocy, które, jak się okazuje, dawały im coś więcej, niż tylko możliwość rodzenia dzieci. Wątek Paladynek wyjątkowo przypadł mi do gustu. Wprowadzał on powiew świeżości i był jednocześnie pewnego rodzaju promykiem w całym mrocznym klimacie książki.

Autorka nie stworzyłaby historii tak poruszającej, gdyby nie poruszyła w niej kilka dość ważnych kwestii. Amy Ewning w Czarnym kluczu pokazała siłę siostrzanej miłości, zaznaczyła, jak ważne jest, by posiadać prawdziwego przyjaciela, ukazała uczucia osób zniewolonych i to w jaki sposób przemoc wpływa na ich psychikę, nakreśliła miłość zakazaną, która potrafi pokonać wszelkie przeszkody, a także zwróciła uwagę na to, jaki wpływ mają na nas krzywdy wyrządzone przez osoby, którym ufaliśmy.

Jeśli chodzi o bohaterów, dostajemy tutaj całą gamę barwnych postaci. Na piedestale znajduje się,oczywiście Violet, która od pierwszego tomu przeszła drastyczną przemianę. Z przestraszonej i niepewnej siebie dziewczyny pochodzącej z Bagna zmieniła się w pewną siebie, młodą kobietę, która potrafi walczyć o swoje ideały. Nie można zapomnieć także o towarzyszu - Ashu. Chłopak długo walczył o moją sympatię. Ten tom pokazał, że jest on jej warty. Dlaczego? Przeczytajcie, a przekonacie się sami. Ważni dla całej fabuły byli także Lucien, Raven, Olive, Garnet czy Annabelle, którzy wzbudzali sympatię i szybko stawali się bliscy naszemu sercu. Nie można zapomnieć o arystokracji - Diuszesa Jeziora, Hrabia czy Wybranka to postaci, które w jednej chwili potrafią wywołać w nas odrazę i niechęć.
Amy Ewning stworzyła wielu bohaterów, a każdy z nich był oryginalny i wyjątkowy; każdemu poświęciła choć chwilę uwagi; żaden nie istniał jedynie po to by istnieć, a wprowadzenie każdej postaci miało jakiś cel.

Czarny Klucz przerósł moje oczekiwania. Powieść ta to opowieść pełna sekretów, intryg, miłości, nadziei i walki o swoje idee. Autorka stworzyła rzeczywistość mroczną i wywołującą dreszcz grozy, a jednocześnie na swój sposób piękną. Historia Paladynek oczarowała mnie i zaintrygowała. Muszę przyznać, że jest to jedno z lepszych zakończeń serii, jakie miałam okazję czytać! ♥

Autor: Amy Ewning
Tytuł oryginalny: The Black Key
Tytuł polski: Czarny klucz
Tłumaczenie: Iwona Wasilewska
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 29 listopada 2016 
Moja ocena: 9/10

Komentarze

  1. Słyszałam wiele różnych opinii o tej trylogii, ale muszę przyznać, że bardzo mnie zaintrygowałaś. W przyszłości może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie słyszałam o trylogii bardzo mało. Szkoda, bo z chęcią wymieniła bym się z innymi swoimi spostrzeżeniami na temat bohaterów, rozwinięcia niektórych wątków itp. Jeśli się skusisz, daj znać ;)

      Usuń
  2. "Powieść ta to opowieść pełna sekretów, intryg, miłości, nadziei i walki o swoje idee." - czyli taka jakie lubię najbardziej :D Mam ochotę przeczytać :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli przeczytasz, daj znać. Jestem naprawdę ciekawa twojej opinii! :D

      Usuń
  3. Muszę Ci powiedzieć, że nie znam tej trylogii ale z przyjemnością ją przeczytam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jeśli to twoje klimaty, polecam jak najbardziej! ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)