Nic w życiu nigdy nie jest na zawsze - Wróć do Triory ~ Jolanta Kosowska

W momencie, gdy Marcin myślał, że temat choroby nowotworowej został definitywnie zamknięty, został poproszony o małą przysługę. Przysługa ta wywróciła jego życie do góry nogami. Niespodziewanie jego losy ściśle splotły się z losami trzech innych osób. Z pozoru żadne z nich nie miało ze sobą nic wspólnego, jednak z czasem okazało się, że życie każdego ma jakiś wpływ na rzeczywistość otaczającą pozostałych.

Istnieją miejsca, które wabią i przyciągają, otoczone jakby magiczną aurą; miejsca, gdzie dzieją się rzeczy niemożliwe do pojęcia rozumem; miejsca, które potrafią głęboko zakorzenić się w ludzkich sercach. Takim miejscem jest Triora - mała wioska w Alpach Liguryjskich, w której przeszłość miesza się z teraźniejszością, a prawda w jednej chwili może okazać się złudzeniem. Triora jest bardzo ważnym punktem całej fabuły, bowiem wszystko sprowadza się właśnie do niej. Autorce udało się w ciekawy sposób przedstawić tę wioskę, pokazać nie tylko jej atuty wizualne, ale i oddać tajemniczy charakter. Jolanta Kosowska po raz kolejny zabrała czytelników w wspaniałą podróż, tym razem jednak wzbogaconą o intrygującą opowieść z przeszłości. Wróć do Trioty, w odróżnieniu do poprzednich książek autorki, nie skupia się jedynie na malowniczym wyglądzie wioski (choć opisów nie brakuje), a ważniejsza jest jej historia. Przyznam szczerze, że wątek egzekucji dokonanych w XVI wieku na kilkudziesięciu kobietach i powiązanie legendy z współczesnością było jedną z rzeczy, która najbardziej mi się w tej książce podobała.

Jeśli chodzi o bohaterów, są wielowymiarowi i rzeczywiści. Trudno jest ich scharakteryzować w kilku słowach. Czytając książkę, czujemy, jakbyśmy byli częścią ich historii; jakbyśmy znali ich i ich problemy. Autorka stworzyła postaci, które mogłyby być każdym z nas, przez co czujemy z nimi pewną emocjonalną więź. Cieszy nas ich szczęście, a upadki bolą, jakby to były porażki, które sami odnieśliśmy.

Głównym bohaterem jest Marcin Morawski - młody nauczyciel historii, wykorzystujący niekonwencjonalne metody nauczania. Dzięki narracji prowadzonej z punktu widzenia Marcina możemy lepiej wczuć się w opowieść, poczuć napięcie, strach, smutek czy radość, które towarzyszyły mężczyźnie podczas jego mocno niestabilnego życia. Oprócz Marcina, ważni dla całej fabuły są Jakub i Wiktoria. On - zapalony artysta, brutalnie zmuszony do przerwania dynamicznie się rozwijającej kariery na rzecz raka. Ona - tajemnicza dziewczyna, która zrobi wszystko by ocalić ukochanego. Wszyscy razem tworzą istną mieszankę wybuchową; historię, która budzi całą gamę emocji i nie pozwala oderwać się od siebie aż do przeczytania ostatniego słowa.

Wróć do Triory jest powieścią wielowarstwową. Z jednej strony to historia prosta, której nie należy interpretować na różne sposoby, bowiem wszystko zostało powiedziane wprost, z drugiej jednak - to książka poruszająca trudne tematy i dająca odrobinę do myślenia. Autorka nie bała się poruszyć tutaj takich wątków jak narkomania, chęć wynagrodzenia dzieciom braku czasu poprzez pieniądze czy korupcja w prywatnej szkole. Ważnym elementem całej opowieści jest także choroba nowotworowa, którą, bądźmy szczerzy, można by nazwać tematem tabu i która nie dodaje całości pozytywnego wydźwięku. A jednak mimo poruszania ciężkich tematów, najnowsza książka Jolanty Kosowskiej nie wprawia nas w melancholijny nastrój, a daje nadzieję i wiarę w to, że wszystko jest możliwe.

Za możliwość przedpremierowego poznania tej niesamowitej historii dziękuję serdecznie pani Jolancie Kosowskiej oraz wydawnictwu Novae Res ♥

Autor: Jolanta Kosowska
Tytuł: Wróć do Triory
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 10 lipca 2018
Moja ocena: 9/10

Komentarze

  1. Lubię od czasu do czasu zgłębiać takie wielowarstwowe powieści. Nie mówię więc nie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie posta. Każda aktywność na blogu, każde wyświetlenie, komentarz, polubienie na facebooku motywuje mnie do dalszego działania i robienia to co kocham :)