Niebo spada nam na głowę, by nas podziwiać, gdy się podnosimy - Cisza ~ Alicja Masłowska - Burnos


Maja jest niezwykle inteligentną perfekcjonistką, która wpada w wir pracy, by zapomnieć o przeszłości. Jednak rzeczywistość, otaczająca dziewczynę, wywraca się do góry nogami w momencie, gdy w jej życiu pojawia się niezwykle przystojny i tajemniczy Adam. Początkowa fascynacja szybko przeradza się w uczucie, które przytłacza i przeraża Majkę. Dodatkowo, w nowej pracy, podjętej przez kobietę mają miejsce dziwne sytuacje, a atmosfera jest wyjątkowo napięta. Czy Maja pozwoli sobie na miłość? I co tak naprawdę dzieje się w firmie "Medical"?

Cisza zachwyca swoją wielowątkowością i ciekawie uknutą intrygą. Powieść - a raczej połączenie trzech powieści w jedno, bowiem książka składa się z trzech części, które wcześniej zostały wydane osobno - to połączenie wielu gatunków literackich. Ciekawie nakreślone, i początkowo dominujące, wątki romantyczny i obyczajowy zostają przeplecione elementami kryminału i dreszczowca, których wraz z biegiem historii jest coraz więcej.

Początek historii Mai i Adama może wywołać pewnego rodzaju zniesmaczenie. Wielka miłość, gdy bohaterowie się nie znają i sztucznie prowadzone dialogi - to charakteryzuje kilkadziesiąt pierwszych stron. Z biegiem czasu akcja staje się bardziej prawdopodobna, a bohaterowie ludzcy, samo zaś uczucie Mai i Adama wielokrotnie zostaje wystawione na próbę. Początkowe wrażenie irytacji szybko przeradza się w zaciekawienie.

Wraz z biegiem akcji autorka porusza coraz to cięższe tematy. Nie pozwala czytelnikowi odetchnąć, pokazując jak zawiść i chciwość ludzka mogą doprowadzić do zniszczenia życia wielu osobom. Porusza między innymi problem pracoholizmu i korupcji. Bohaterowie powieści, doświadczani przez życie, cierpią i zmagają się z problemami, które okazują się być ponad ich siły.

Mimo, że Cisza napisana jest prostym i łatwym w odbiorze językiem, czytelnik po pewnym czasie może poczuć się zmęczony czytaniem. Ma to miejsce za sprawą długich monologów głównej bohaterki, które czasami zawierają wartościowy przekaz, częściej jednak okazują się być dość nużące. Mówiąc o mankamentach, należy też wspomnieć o sposobie prowadzenia narracji. Prowadzenie narracji pierwszoosobowej z puntu widzenia Mai i nagłe przedstawianie myśli Adama, wprowadzonych jedynie poprzez rozpoczęcie nowego akapitu to niezbyt dobry pomysł...

Cisza to intrygująca opowieść o walce z nienawiścią, pokonywaniu własnych słabości i próbie zniszczenia demonów, tkwiących wewnątrz człowieka. To opowieść o miłość i pasji, w której nie brakuje także nuty erotyzmu. Nie brak w niej momentów przepełnionych bólem i cierpieniem. Porusza także problemy, z którymi boryka się współczesny człowiek.
To prawda, posiada kilka mankamentów, głównie w przypadku kreacji głównych bohaterów, jednak ciężko jest stworzyć tak rozbudowaną fabularnie historię, która nie posiadałaby żadnych wad. Alicji Masłowskiej - Burnos także się to nie udało, jednak każda kolejna część Ciszy była coraz lepsza i, jeśli będzie tak dalej, jestem pewna, że autorka jest na dobrej drodze, by to osiągnąć.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Psychoskok!

Autor: Alicja Masłowska - Burnos
Tytuł: Cisza
Wydawnictwo: Psychoskok
Data wydania: 15 października 2018
Moja ocena: 7/10

Czytaj dalej »

Przedstawienie musi trwać - Taniec z motylami ~ Anna Wysocka - Kalkowska


Marzenia są nieodłączną cząstką człowieka. Każdy z nas marzy - ja, ty, twoja sąsiadka czy mój szef. Jeden pragnie czegoś niemal niemożliwego, jak podróż w kosmos, ktoś inny myśli jedynie o posiadaniu własnego miejsca na Ziemi. Co jednak dzieje się z człowiekiem, który z jakiegoś powodu traci wszystkie swoje marzenia? 

Zuzanna od wielu lat zmaga się z demonami przeszłości. Nieoczekiwane wydarzenia sprawiają, że kobieta zmuszona jest wrócić do Pragi, gdzie przejmuje spadek po zmarłej ciotce. Szybko jednak okazuje się, że wraz z domem i pieniędzmi otrzymuje coś więcej - pewną tajemnicę, która burzy porządek jej całego, na nowo ułożonego, świata.

Taniec z motylami to opowieść o marzeniach i próbie ich spełnienia; o dążeniu do celu, poszukiwaniu szczęścia i prawdziwej miłości. Mimo iż chwilami akcja, wydaje się nieco naciągana, to zbudza emocje. Historia Zuzanny i jej ciotki Rosie wzrusza i wywołuje pewnego rodzaju nostalgię. Zmusza do zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę powinno być dla człowieka najważniejsze. Można znaleźć w niej wiele pozytywnych akcentów, chociażby sama postać pani Tereski - tajemniczej i sympatycznej sąsiadki, mieszkającej obok Zuzanny.

Głowna bohaterka jest postacią, która początkowo irytuje - swoim zachowaniem i biernością w niektórych kwestach. Jednak wraz z biegiem wydarzeń nie trudno jest ją polubić. Zuzia jest bohaterką dynamiczną, która wraz ze śmiercią cioci zmienia się diametralnie. Problemy w szkole baletowej, którą odziedzicza, a także walka prowadzona z jednym z pracowników szkoły kształtują kobietę, jednocześnie ukazując jej, co powinno być w jej życiu najważniejsze.

Anna Wysocka-Kalkowska stworzyła opowieść, którą czyta się z niezmierną lekkością. Czytelnik jakby płynie poprzez akcję i wraz z główną bohaterką przeżywa coraz to nowsze niespodzianki, przygotowane przez los. W książce nie znajdziemy zawiłych profilów psychologicznych czy rozbudowanych opisów i głównie dzięki temu jest to powieść na jeden wieczór, którą czyta się z niezwykłą przyjemnością.

Istotny element fabuły stanowi historia Rosie. Należy przyznać, że poprowadzona ona została w bardzo ciekawy sposób. Tajemnice, związane z tą postacią, intrygują czytelnika, nie pozwalając mu oderwać się od powieści. Elegancka, pełna pasji i trzymająca się własnych reguł postać kobiety przyciąga swoimi sekretami. Mimo iż na samym początku ma się wrażenie, że osiemdziesięciolatka jest jak otwarta księga, szybko zarówno czytelnik, jak i główna bohaterka, zaczynają zastanawiać się, kim tak naprawdę była ta kobieta.

Taniec z motylami nie jest wymagającą powieścią. To lekka, dość przyjemna historia o poszukiwaniu siebie. Ma ona w sobie pewien urok, który od samego początku omamia czytelnika, nie pozwalając mu oderwać się od książki ani na chwilę.

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Psychoskok! ♥

Autor: Anna Wysocka - Kalkowska
Tytuł: Taniec z motylami
Wydawnictwo: Psychoskok
Data wydania: 8 września 2017
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Iskra bogów. Nie kochaj mnie ~ Marah Woolf

Pierwszy tom miłosnej trylogii o starciu bogów i tytanów na Ziemi.

Nastoletnia Jess marzy o tym, by wreszcie odpocząć w wakacje. Na górskim obozie spotyka jednak Caydena, chłopaka o szmaragdowych oczach, któremu udaje się ją zauroczyć. Problem w tym, że Cayden to... tytan Prometeusz, któremu Zeus w każdym stuleciu pozwala stanąć do walki o śmiertelność.

Czy Cayden odniesie zwycięstwo? I czy Jess zdoła ocalić swoje serce?

"Iskra bogów" to Percy Jackson dla dziewczyn - zderzenie współczesności i mitologii, od którego nie sposób się oderwać!

Premiera: 2 października 2019
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Iskra bogów [tom 1]
Czytaj dalej »

To istne szaleństwo - Cząstka pomarańczy ~ Lidia Tasarz

Maja była typową polską nastolatką, której świat kręcił się wokół nauki i zbliżającej się matury, jednak do czasu... Krótka podróż do USA i nowa, z pozoru zwykła znajomość szybko wywróciły życie Mai do góry nogami. Jeden telefon sprawił, że dziewczyna stała się główną kandydatką do roli głównej bohaterki w ekranizacji kultowej sagi młodzieżowej. Co więcej, zagrała ją! Co jednak stanie się, gdy młoda, niedoświadczona dziewczyna z Polski stanie u boku dość znanych aktorów, zacznie być rozpoznawalna ... i zakocha się w koledze z planu zdjęciowego? Czy aktorstwo i życie w świecie show biznesu będą bajką, jaką początkowo wydawały się być?

Cząstce pomarańczy nie można odmówić uroku. Powieść zawdzięcza to głownie Mai. Bohaterka jest niezwykle pozytywną postacią, która stara się iść przez życie, trzymając się swoich własnych zasad i wyznawanych wartości. Mimo iż trafiła do świata, który słynie z zepsucia, ona nie ulega pokusom. Jej marzeniem jest jedynie dalsze granie w filmach, mając obok siebie ukochane osoby. Jest osobą niezwykle emocjonalną i empatyczną. Każde niemoralne zachowanie krytykuje, zawsze jednak czując wyrzuty sumienia, gdy na kogoś naskoczy (nawet, gdy miała ku temu słuszne powody). Czasem jej uczuciowość może zirytować czytelnika, bądź co bądź - ona jest narratorem książki, jednak w wielu innych momentach Cząstkę pomarańczy czyta się z uśmiechem na twarzy.
Nie można zapomnieć także o całej gamie barwnych bohaterów drugoplanowych i epizodycznych. Autorka wykreowała niezwykle sympatyczne postacie, takie jak Ola, Maddie czy Jess, których nie da się nie lubić. Nawet bohaterowie, którzy zostali przedstawieni w negatywny sposób idealnie harmonizują się z fabułą i nie potrafią zniszczyć jej pozytywnego charakteru. Mimo iż przez tego typu bohaterów nie raz mają miejsce nieprzyjemne sytuacje, nie ma miejsca na rozwijanie niechęci do nich. Jak sama autorka pokazuje poprzez zachowanie Mai, czas płynie dalej i goi rany. Należy skupić się na swoich celach, a w końcu wszystkie negatywne emocje znikną.

Powieść Lidii Tasarz dla niektórych, zwłaszcza miłośników pewnej sagi o błyszczących w słońcu wampirach i przystojnych wilkołakach, może być pewnego rodzaju sentymentalną podróżą do czasów, gdy na każdym kroku spotykaliśmy się z sagą Zmierzch - w księgarniach, supermarketach czy kinach, bowiem cała fabuła Cząstki pomarańczy oparta jest na wątku tworzenia ekranizacji na podstawie bestsellerów Stephen Meyer. Nie jest to powieść ambitna, a raczej lekka i dość przyjemna opowieść dla miłośników twórczości Meyer, a także nastolatków, którzy lubią bajkowe historie, a samą sagę mają jeszcze przed sobą. Cząstka pomarańczy to cukierkowa historia o miłości od pierwszego wejrzenia i spełnianiu marzeń; opowieść o tym, że jeśli się tylko czegoś chce, ciężka praca i dążenie do celu pozwolą to osiągnąć.

Trzeba jednak przyznać, że powieść posiada jeden, zasadniczy minus - objętość. Cząstka pomarańczy to ponad siedemset pięćdziesiąt stron historii Mai - zakochanej bez pamięci w Taylorze, pragnącej jak najlepiej zagrać rolę Belli. Rozpisanie tej historii na taką ilość stron było ogromnym błędem. Opisy wątpliwości Mai czy jej uczuć do Taylora powtarzane co kilkadziesiąt stron, mimo że ubrane w nieco inne słowa, potrafiły być niezwykle nużące. W całej powieści było może kilkadziesiąt stron nagłych zwrotów akcji, które ożywiały fabułę i wzbudzały ciekawość w czytelnika. Niestety po nich znów następowała monotonia i nawet lekki i przystępny język, którym posługiwała się autorka, nie ułatwiał czytania kilkudziesięciu stron o pobycie Mai i Taylora w hotelu czy zdjęciach na planie filmowym.

Gdyby tak skrócić Cząstkę pomarańczy o jakieś trzysta stron, byłaby to niezwykle ciekawie napisana opowieść dla nastolatków, od której nie sposób się oderwać. Przez objętość nie obejdzie się bez przerw w czytaniu, jednak myślę, że nastoletnich miłośniczek gatunku Young Adult nie powinno to zrazić. Powieść Lidii Tasarz to prosta w odbiorze, ciekawie napisana i posiadająca niebanalną główną bohaterkę historia o przekraczaniu kolejnych granic i miłości, która jest siłą budującą. Dodając do tego nawiązania do sagi Zmierzch, otrzymujemy całkiem ciekawą opowieść do czytania podczas coraz to dłuższych, jesiennych wieczorów.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie wydawnictwu Psychoskok! ♥

Autor: Lidia Tasarz
Tytuł: Cząstka pomarańczy
Wydawnictwo: Psychoskok
Data wydania: 23 października 2018
Moja ocena: 6+/10
Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Szczęście dla zuchwałych ~ Petra Hulsmann

Szczęście nie rośnie na drzewach – czasem trzeba o nie zawalczyć. Zabawna i wzruszająca opowieść o kobiecie, która odważyła się być szczęśliwa.

Stoisz po szyję w wodzie? Głowa do góry! Imprezy, wolność, beztroska − dla Marie nie ma nic ważniejszego. Wszystko zmienia się, kiedy jej siostra Christine zapada na ciężką chorobę i prosi, by na czas terapii zaopiekować się jej dziećmi. Jakby tego było mało, Marie ma przejąć jej posadę w rodzinnej stoczni jachtowej. Zupełnie nie ma ochoty na nowe wyzwanie, a tym bardziej na nowego szefa, sztywnego nudziarza o imieniu Daniel. Podczas gdy jedna katastrofa goni drugą, a życie staje się chaosem, Marie powoli zaczyna pojmować, że są na świecie rzeczy, o które warto walczyć. I że pewne sytuacje – na przykład nowa miłość − dopadają człowieka wtedy, gdy się tego najmniej spodziewa.

Premiera: 18 września 2019
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Deszczowe sny ~ Grupa Literacka Ailes (antologia)

Wyrusz z nami do krainy snów nie zawsze spokojnych, gdzie deszcz spada niekoniecznie z nieba. Jeśli masz wystarczająco wiele odwagi, przekonaj się, o czym może śnić czarownica, dlaczego demony nie miewają snów i jak czasem romans ze słodkiego, sennego marzenia staje się koszmarnym dramatem.

"Deszczowe sny" to zbiór opowiadań różnych gatunkowo. Mrożące krew w żyłach opowieści na pograniczu jawy i snu, namiętne pocałunki przy akompaniamencie szumu lejącej się z nieba wody, obezwładniający strach, szybsze bicie serca i sny, które w deszczową noc nie są tylko fantazją umysłu, lecz… rzeczywistością.

Daj się porwać zapierającej dech w piersiach przygodzie, gdzieś na granicy realizmu i iluzji. Gwarantujemy, że będzie deszczowo i tajemniczo, odrobinę fantastycznie, romantycznie, wesoło, a miejscami przerażająco. Ale nie bój się. To tylko sen…

Premiera: 26 września 2019
Wydawnictwo: WasPos

Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza ~ Guillaume Bailly

A może tak rzucić wszystko i zostać grabarzem? Obcując na co dzień ze śmiercią, oswoić ją i uodpornić się na jej powagę, kosząc przy tym niezły hajs? Tak trzeba żyć!

Podczas czytania tej książki przypominamy sobie najlepsze momenty z kultowego serialu Sześć stóp pod ziemią. Lektura NEKROSYTUACJI wywołuje lekki dreszczyk, ożywczy śmiech i szczyptę kontemplacji. Wszystko w idealnych proporcjach, jak dobrze skomponowane menu na stypie. Książka ta stała się bestsellerem we Francji nie bez powodu; okazało się, że ludzie uwielbiają opowieści z pogranicza grozy i absurdu. Poza tym, te historie są prawdziwe.


Premiera: 18 września 2019
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Posłaniec burzy ~ J. C. Cervantes

Oparta na mitologii Majów, pełna przygód opowieść z serii "Rick Riordan Przedstawia"!

Zane Obispo spędza niemal każdy dzień na badaniu wulkanu drzemiącego za jego domem. Wulkan, zwany przez niego „Bestią”, to jedyne miejsce, w którym chłopiec może się schronić przed innymi dzieciakami – często się z niego naśmiewają, bo Zane kuleje i musi chodzić o lasce.

Pewnego dnia w kraterze Bestii rozbija się dwusilnikowy samolot, a wkrótce potem Zane’a zaczepia tajemnicza dziewczyna o imieniu Brooks. Chce, by chłopak spotkał się z nią na osobności – zdradzi mu wówczas straszliwą tajemnicę. Zane godzi się, choć głównie dlatego że śliczne dziewczęta zwykle się do niego nie odzywają… Brooks wyjawia mu, że wulkan jest w rzeczywistości istniejącym od stuleci więzieniem boga śmierci Majów, którego los jest bezpośrednio związany z przeznaczeniem Zane’a.
„Co za bzdury”, myśli Zane. Jest przecież tylko lekceważonym przez wszystkich trzynastolatkiem i nieważne, jakie jest jego przeznaczenie – on, Zane, nie chce mieć z tym nic wspólnego, zwłaszcza jeśli ma to związek z jakimś bogiem śmierci. Ale Brooks otwiera mu oczy: magia, potwory i bogowie naprawdę istnieją, a według pradawnej przepowiedni, głoszącej zniszczenie świata, Zane ma do odegrania ważną rolę. Uwikłany w sieć niebezpiecznych tajemnic chłopiec wyrusza na wyprawę, która zabierze go daleko od domu i wystawi na ciężkie próby.

Zuchwali bohaterowie, podstępni bogowie, mordercze demony i pełne werwy olbrzymy – to tylko niektóre z atrakcji, które czekają na czytelnika tej oryginalnej, kipiącej humorem historii opartej na mitologii Majów, smakowitej jak kubek prawdziwej, gęstej, gorącej czekolady.


Premiera: 18 września 2019
Wydawnictwo: Galeria Książki
Seria: Rick Riordan przedstawia
Czytaj dalej »

Back to School

Hej Chwilowicze!
Jestem osobą, dla której od zawsze najważniejszym elementem wyprawki szkolnej były gadżety. Zakładki indeksujące, piórnik czy zakreślacze każdego roku wybieram z niezwykłą pieczołowitością. I z tego co zauważyłam, większość książkoholików także lubi nietuzinkowe, oryginalne przedmioty, które pomagają im urozmaicić szarą, szkolną codzienność. Dlatego dziś przychodzę z pomocą i radą - oto moje BACK TO SCHOOL! W odmętach internetu znalazłam kilka ciekawych i jednocześnie niesamowitych gadżetów, które nie tylko zadowalają pod względem estetycznym, ale także mogą okazać się niezwykle przydatne podczas nauki w zbliżającym się roku szkolnym.


Zakładki indeksujące są czymś, bez czego nie potrafiłabym przeżyć roku szkolnego. Dzięki nim mogę podzielić zeszyt na poszczególne części, a różnymi kolorami zaznaczyć konkretne zagadnienia czy fragmenty tekstu w podręczniku. Są też bardzo przydatne, jeśli chce się zaznaczyć jakiś cytat w książce.
Jeśli chodzi o zakładki, hurtowo kupuję takie w podajniku. Są genialne! Nie muszę martwić się, że wezmę kilka, a mając taśmę dwustronną, mogę przykleić je wszędzie (na ramie łóżka, szafie czy biurku) i nie martwić się w przyszłości, że znalazłam coś, co muszę koniecznie zaznaczyć, a zakładki gdzieś magicznie zniknęły.

Oczywiście warto kupić też kilka sztuk takich ozdobnych. Wystając z zeszytów, wyglądają genialnie ♥ Chociaż dość szybko się zaginają...


KUBEK PODRÓŻNY
Fajną opcją są kubki podróżne - dzięki nim codziennie możemy mieć przy sobie ulubioną kawę czy herbatę. Naszemu samopoczuciu w szkole nie zaszkodzi też, gdy będą to kubki fandomowe ;)


NOTESY
Oprócz zeszytów, ważnym elementem w wyposażeniu każdego ucznia powinny być notesy. Dzięki nim można w szybki i prosty sposób zorganizować swój dzień. Będąc typowym humanem, zawsze noszę przy sobie jakiś notes. Zapisuję w nim urwane myśli, które nagle przyszły mi do głowy, inspirujące cytaty, ciekawe pomysły czy rzeczy, o których muszę pamiętać. Moje notesy zawsze muszą mieć w sobie coś magicznego. Nie dla mnie czarne okładki.




























WORKI
Ostatnimi czasy popularne nie tylko jako coś w czymś możemy przynosić strój na wf, ale także korzystamy z nich jak ze zwykłych plecaków. Worki są naprawdę przydatne, zarówno w szkole, jak i poza nią. Zwłaszcza, jeśli zamiast napisu Nike/Adidas znajdziemy na nich logo South Side Serpents  czy Łupieżcę umysłów ze Stranger Things ;)




KSIĄŻKI
Nie, nie mówię o podręcznikach. Mówię o zwykłych powieściach. Ciężko jest rozpocząć rok szkolny bez książek, bowiem w przypadku książkoholików to one są odskocznią od szkolnej rzeczywistości. Książki dodają siły i, mimo że niektórym czytanie może się wydawać męczące, z własnego doświadczenia wiem, że lektura dobrej młodzieżówki czy zaskakującego fantasy może być chwilą wytchnienia od kucia historii czy biologii.

Ja ten rok zacznę prawdopodobnie z książkami wydawnictwa Psychoskok, które niedawno do mnie przyszły. Wydają się być niezwykle wartościowymi i jednocześnie dość lekkimi książkami (czyli czymś, czego w najbliższym czasie będę potrzebowała jako odskoczni od historii rozszerzonej czy lektur na olimpiadę). Zachęcam was, byście także bliżej przyjrzeli się Ciszy, Cząstce pomarańczy oraz Tańcowi z motylami.



Tymczasem wam mogę polecić książkę, która ostatnio podbiła moje serce, i o której już wkrótce przeczytacie na blogu. Jest to Milion nowych chwil Katherine Center - historia o nadziei, sile i odwadze, która na długo po przeczytaniu obecna jest w sercach i umysłach czytelników ♥





Na dziś to tyle. W komentarzach napiszcie koniecznie, co jest na waszej liście MUST HAVE do szkoły. Dajcie znać też, czy podobnie jak ja uwielbiacie takie magiczne gadżeciki? A także czy chcecie kolejne posty z serii Back to school :) Może edycję książkową, gdzie polecę wam inne książki idealne do poczytania jako oderwanie od nauki?

*post powstał w ramach współpracy z Ceneo.pl
Czytaj dalej »

[ZAPOWIEDŹ] Mapa dni ~ Ransom Riggs

Czwarta książka o osobliwych dzieciach pani Peregrine. Bohaterowie, znani z kart poprzednich tomów oraz z ekranizacji Tima Burtona, ponownie przeżywają wiele niebezpiecznych przygód, walcząc z potworami i zjawami – tym razem we współczesnej Ameryce.

Uporawszy się z zagrożeniem, które zawisło nad osobliwym światem, Jacob Portman wraca na Florydę. Towarzyszą mu pani Peregrine, Emma i osobliwi przyjaciele. Choć robią, co mogą, by się nie wyróżniać, beztroskie wizyty na plaży i lekcje zwyczajności kończą się wraz z odkryciem podziemnego schronu dziadka Jacoba. Teraz gra toczy o najwyższą stawkę. Przed osobliwymi dziećmi otwiera się nowa karta historii, pełnej cudów i niebezpieczeństw, ilustrowana niespotykanymi zdjęciami z minionych epok, tym razem również kolorowymi.

Premiera: 18 września 2019
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Osobliwy dom Pani Peregrine [tom 4]
Czytaj dalej »

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie - Pan Tadeusz w XXI wieku ~ Joanna Pawłowska

Pan Tadeusz - utwór, o którym słyszał zapewne każdy, niezależnie od tego w jakim jest wieku. Nazywany największym dziełem literatury polskiej, epopeją narodową... a jednak przez wielu współczesnych Polaków nieprzeczytany. Zniechęceni wierszowaną formą epopei, licealiści, dla których jest to lektura obowiązkowa, często decydują się na streszczenia, dzięki którym już w kilkanaście minut poznać mogą treść lektury. Joanna Pawłowska wychodzi naprzeciw współczesnej młodzieży, tworząc książkę, która ma pomóc zrozumieć epopeję pod kątem dosłownego rozumienia treści. Pan Tadeusz w XXI wieku... czy może okazać się publikacją przydatną?


Joanna Pawłowska wpadła na dość oryginalny i jednocześnie odważny pomysł. Autorka serwuje czytelnikom dobrze znanego Pana Tadeusza, aczkolwiek w nieco zmienionej formie. Pierwszym, co rzuca się w oczy są wytłuszczone wersy. Pogrubiona czcionka ma ułatwić czytelnikom wyłapanie najważniejszych momentów epopei. Jest to też zdecydowany plus w momencie, gdy trzeba szybko znaleźć konkretny fragment utworu.

Nie wersy jednak, a język przeszedł największą metamorfozę. Czytając już pierwsze zdania utworu, osoba znająca pierwowzór zdecydowanie zwróci uwagę na zmieniony szyk wyrazów w zdaniu, tak by odpowiadał on współcześnie obowiązującym zasadom języka polskiego. Niektóre z wyrazów zmienione zostały także na swoje współczesne odpowiedniki, by zrezygnować z przypisów, które mogą utrudniać lekturę. Rozwiązanie to ma zarówno zalety, jak i wady. Z jednej strony, uwspółcześniony język zdecydowanie ułatwia lekturę i może zachęcić młodzież do bliższego poznania fabuły dzieła Mickiewicza. Istnieją jednak minusy tego rozwiązania - zanika specyficzny klimat, charakterystyczny dla Pana Tadeusza. Dla niektórych może to nie mieć znaczenia, inni mogą czuć, że czegoś brakuje.

Istotne w tej publikacji jest to, że każdy wers Pana Tadeusza w XXI wieku odpowiada wersowi w książce Mickiewicza, dlatego publikacja Pawłowskiej może być ciekawym uzupełnieniem Pana Tadeusza. Gdy jakiś fragment epopei okazuje się być niezrozumiałym, wystarczy sięgnąć po książkę Joanny Pawłowskiej, otworzyć ją na danej księdze i konkretnym wersie... i przeczytać tłumaczenie ze staropolskiego na język współczesny.

Pan Tadeusz w XXI wieku to publikacja, na którą uwagę powinny zwrócić osoby chcące poznać epopeję, lecz bojące się jej wierszowanej formy. To także ciekawa opcja dla tych, którzy lepiej chcą zrozumieć dzieło Mickiewicza lub przypomnieć sobie jego treść. Warto zaznaczyć jednak, że nie powinna ona być czytana w zastępstwie za Pana Tadeusza, bowiem nic nie zastąpi tworzonego przez Mickiewicza niesamowitego, dziewiętnastowiecznego klimatu.

Autor: Joanna Pawłowska
Tytuł: Pan Tadeusz w XXI wieku
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 4 lipca 2019
Moja ocena: 7/10
Czytaj dalej »

#SzukamyWartościWPotterze

Harry Potter - seria, która oczarowała miliony osób na całym świecie. Mimo iż od pierwszego wydania powieści Harry Potter i Kamień filozoficzny minęło wiele lat, książki wciąż pojawiają się w nowych wydaniach; wciąż zachwycają zarówno najmłodszych, jak i nieco starszych czytelników i zabierają ich w magiczną podróż do świata pełnego tajemnic i mrocznych mocy. Czy jest możliwe, by mimo tak wielkiego sukcesu, historia ta była całkowicie pozbawiona wartości?

Kochani książkoholicy, przyznajcie szczerze - ile razy spotkaliście się z opinią, że saga o nastoletnim czarodzieju pozbawiona jest całkowicie logiki i nie przekazuje podstawowych wartości? Ile razy ktoś w waszej obecności mówił, że nigdy nie powinna ona ujrzeć światła dziennego (używając przy okazji niewybrednych słów)? Przyznam szczerz, że ostatnio, mimo iż widzę wiele słów zachwytu nad twórczością Rowling, coraz częściej słyszę także tego typu opinie. Miarka się przebrała, gdy usłyszałam słowa "U tej i u tej nauczycielki nie używaj jako argumentu Pottera, bo ci wszystko wyzeruje. Dla niej książka ta nie ma żadnych wartości". Przepraszam bardzo, ale czy jeśli dobrze to uargumentuję, to i tak argument zostanie mi wyzerowany, BO DLA NIEJ SERIA NIE MA ŻADNYCH WARTOŚCI? Dlaczego mam zostać ukarana za to, że ktoś nawet nie przeczytał Harry'ego Pottera, a uważa go za literaturę kiczu?

W ubiegłym roku szkolnym pisałam pracę na temat literatury elitarnej i popularnej, do napisania której musiałam przeczytać sporo literatury przedmiotu. Otworzyło mi to oczy na pewne kwestie, w pewnym stopniu nauczyło mnie zauważać różnice pomiędzy literaturą elitarną a popularną czy kiczem. I nie zmieniło to mojego zdania na temat Harry'ego Pottera. Myślę, że każdy z nas, książkoholików, jest związany emocjonalnie z jakąś serią, która wiele wniosła do naszego życia. Dla mnie jedną z kilku takich serii i jednocześnie najważniejszą jest właśnie Harry Potter. STĄD POMYSŁ NA TĘ AKCJĘ, którą organizujemy wspólnie z @bookcorner_17 (zaglądajcie do niej na Instragrama, u Izy także trwa akcja ♥)

UWAGA! KTO NIE MA OCHOTY CZYTAĆ TEGO DOŚĆ DŁUGIEGO WSTĘPU, MOŻE PRZEJŚĆ OD RAZU DO TEJ CZĘŚCI POSTA, W KTÓREJ WYJAŚNIAM ZASADY AKCJI.

W sierpniu skupmy się na Harry'm Potterze. Sięgnijmy znów po tę serię, a jeśli jeszcze nie czytaliście - zacznijcie nową przygodę! ♥ Poszukajmy wartości w tej opowieści i pokażmy, że mimo wszystko jest o ona warta choć kilku ciepłych słów. 

Podstawowe zasady akcji: 
czytamy Harry'ego przez cały sierpień! Nie ważne, czy uda Ci się przeczytać pół tomu, jeden tom, czy siedem plus wszystkie dodatki. Ważne, że się starałeś i wziąłeś udział w akcji.

✔ Podczas czytania relacjonujemy swoje postępy na istagramie/snapie/facebooku/każdym innym portalu społecznościowym, z zaznaczeniem wartości jakie posiada książka czy emocji, jakie w nas wywołała.

✔ Kończymy sierpień podsumowaniem! Nie ważne, czy napiszecie cały post odnośnie wartości w Harry'm Potterze (lub tego, że nie doszukaliście się w nim żadnych wartości, bo tak może być) czy wyrazicie swoją opinię w komentarzu pod specjalnym postem na Chwilach, bo taki też się pojawi.

✔ Akcja trwa od 1 sierpnia 2019 do 31 sierpnia 2019!

✔ W mediach społecznościowych używamy hasztagu #szukamywartosciwpotterze, by łatwiej było nam znaleźć wasze posty i ująć je w późniejszym podsumowaniu akcji ;)

✔ Akcja ma być dobrą zabawą i jednocześnie zaznaczyć, jaką wartość ma dla nas Harry Potter... I czy opinia odnośnie braku wartości książek z tej serii, krążąca wśród wielu osób, jest faktycznie słuszna.

Zachęcam Was do udziału! Mam nadzieję, że dzięki tej akcji po raz kolejny zanurzycie się w świat magii lub zechcecie po prostu poznać historię tego młodego czarodzieja.

Piszcie śmiało w komentarzach, co sądzicie o akcji i czy weźmiecie udział! 
Czytaj dalej »

Tkaczka Niebios uniosła nóż... - Uwięziona królowa ~ Kristen Ciccarelli

Istnieją historie, posiadające swój własny, niepowtarzalny klimat. Są autorzy, potrafiący wykreować magiczny świat od podstaw, posługując się jedynie własną wyobraźnią. Takie perełki trudno jest znaleźć, dlatego tym bardziej się cieszę, że natrafiłam na Ostatniego Namsarę i jej kontynuację - Uwięzioną królową.

Uwięziona królowa różni się nieco charakterem od swojej poprzedniczki, bowiem tym razem poznajemy dalszą część historii, towarzysząc nie Ashy, a Roi. Roa, jako nowa królowa Firgaardu, nie ma łatwo. Będąc krzewowianką, musi mieć się na baczności. Nie może ufać nikomu, zwłaszcza na dworze królewskim. Także nie posiada zaufania pięciu Wielkich Domów z krzewowisk. Pragnąc jedynie dobra swojego ludu, pogrąża się coraz bardziej w dworskich intrygach, mając u boku flirtującego z każdą kobietą na dworze, uległego i ignoranckiego króla Daksa.

Autorka po raz kolejny serwuje czytelnikom wielowątkową, nietuzinkową fabułę, w której każdy szczegół ma znaczenie. Uwięziona królowa to opowieść o miłości i zdradzie; to historia pozorów tworzonych przez ludzi. Finalnie nic nie okazuje się być tym, czym wydawało się być na początku. Czytelnik, podczas lektury, tworzy w głowie coraz to nowsze scenariusze dalszego kierunku akcji, które i tak z czasem zostają obalone.

Jak marynarz, który potrzebuje gwiazd, by znaleźć drogę do domu, tak ja miałem ciebie jako moją własną gwiazdkę świecącą w ciemnościach.

Jak w Ostatnim Namsarze, tak i w Uwięzionej królowej można znaleźć uzupełnienie fabuły właściwej wydrukowane na szarych stronach. Tym razem są to elementy baśni o nożu Tkaczki Niebios, a także fragmenty przeszłości Roi i jej siostry bliźniaczki - Essie. Kristen Ciccarelli w ciekawy sposób przedstawia czytelnikom przeszłość bohaterów, mającą znaczący wpływ na bieżące wydarzenia. Tekst wydrukowany na szarych stronach jest intrygującym uzupełnieniem całości, bez którego trudno byłoby zrozumieć jakie pobudki kierują bohaterami i dlaczego wydarzenia potoczyły się w ten, a nie inny sposób.

Warto wspomnieć także w kilku słowach o bohaterach wykreowanych przez Ciccarelli. Autorka Każda ma swoje sekrety, wiele z nich pod maskami obojętności czy miłości skrywa swoje prawdziwe oblicza, które czytelnik poznaje wraz z rozwojem fabuły.
stworzyła postacie z przeszłością, które żyją na kartach jej powieści. Żadna z nich nie jest papierowa czy banalna.
Sama Roa jest bohaterką wielowymiarową. Mimo iż walczy w obronie swojego ludu, nie można powiedzieć, że wzbudza jedynie pozytywne odczucia. Często działa pod wpływem emocji - uwięziona w związku z mężczyzną, którego nie kocha, pragnąca jedynie mieć siostrę u boku, podejmuje decyzje, z których nikt nie byłby dumny.

Specyficzny klimat Uwięziona królowa zawdzięcza wielu elementom, które składają się w jedną, oryginalną i wzbudzającą zachwyt całość. W powieści nie brak krwawych bitew, smoków czy walki bohaterów z naturą. Dodając do tego ciekawą obyczajowość ludu zamieszkującego Firgaard i krzewowiska, a także wielowymiarowych bohaterów uwikłanych w sieć intyg, Ciccarelli stworzyła istną perełkę wśród książek fantasy, obok której nie można przejść obojętnie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu IUVI! ♥♥♥

Autor: Kristen Ciccarelli
Tytuł oryginalny: The Caged Queen
Tytuł polski: Uwięziona Królowa 
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 3 lipca 2019
Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej »

Strzeż się kamiennych oczu. Lepiej zostawić zmarły czas. - Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót ~ Stefan Darda

Określenie Horror kryminalny roku od razu definiuje książkę. Czytelnik po przeczytaniu takiego zdania ma ogromne oczekiwania. Liczy na historię wywołującą dreszcze, opowieść, która wciągnie go, a jej wspomnienie nawiedzać będzie go nocami. Wyróżnienie tego zdania na tylnej okładce powieści Stefana Dardy było odważnym posunięciem, ale czy na pewno słusznym?

Jakub Domaradzki opuszcza więzienie po kilku latach niesłusznej odsiadki. Wkrótce potem okazuje się, że jedyna bliska pozostała mu na świecie osoba, jego wuj Olgierd, popełniła samobójstwo. List pożegnalny Olgierda początkowo wydaje się bredzeniem starego szaleńca, jednak nie długo zajmuje Jakubowi odnalezienie powiązań śmierci wuja z historią i legendami Przemyśla. Czy za śmiercią przemyskiego fryzjera stoi coś więcej, niż niezadowolenie z życia?

Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót to powieść dobra. Jedynie DOBRA. Trudno byłoby ją nazwać horrorem kryminalnym roku. Akcja rozwija się leniwie. Praktycznie cała powieść jest wprowadzeniem, rozwija wątek za wątkiem, powoli wzbudzając w czytelniku ciekawość. Akcja właściwa rozpoczyna się kilkanaście stron przed końcem. Gdy tylko czytelnik zaczyna z ekscytacją i dozą pewnego niepokoju przewracać kolejne strony, książka kończy się. Być może Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót będzie idealnym wprowadzeniem do serii i kolejne tomy, zagłębiając się jeszcze bardziej w historię Przemyśla, okażą się wyjątkowo dobre - bowiem na to się zapowiada - jednakże jako samodzielna książka nie wywołuje tak wielkiego wrażenia, jakiego można by się po niej spodziewać.

Bardzo ważnym elementem powieści jest Przemyśl - jego historia i legendy z nim związane. Autor w umiejętny sposób wplótł w fabułę różnego rodzaju ciekawostki na temat tego miasta, zaś sama legenda o przemyskiej gemmie jest jednym z filarów, na którym opiera się cała fabuła. Darda opisuje Przemyśl w sposób, dzięki któremu ma się ochotę jak najszybciej odwiedzić to miasto i dowiedzieć się o nim jak najwięcej. 

Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót przedstawia ciekawie nakreślonych bohaterów. Stefan Darda stworzył postacie charakterystyczne, z pewnego rodzaju iskierką, która pozwala czytelnikowi wierzyć, że każda z nich mogła żyć naprawdę. W powieści nie znajdzie się bohaterów czarno - białych, tak jak i nie istnieją tacy ludzie. Każda z postaci popełnia błędy, kłamie i oszukuje. Jednocześnie każdy z bohaterów jest wyjątkowo ważny dla fabuły, żaden z nich nie pojawia się przypadkowo - czy to sparaliżowany Emil, niezwykle sympatyczna pani Róża czy zafascynowany przemyską gemmą January. 

Powieść czyta się wyjątkowo szybko. Napisana jest prostym i lekkim językiem. Wystarczy jedno popołudnie, by poznać początek opowieści o Jakubie Domaradzkim. Wcześniej wspomniany wątek samobójstwa, historia Przemyśla, a także pojawiające się wątki pedofilii czy pierwszej miłości zdecydowanie pomagają w czytaniu, pozwalają się wciągnąć i szybko oraz ze stopniowo narastającym zainteresowaniem poznać przedstawioną historię.

Pierwszy tom nowego cyklu Stefana Dardy to ciekawy wstęp do serii, jednak nie można powiedzieć, że jest tym, czego się oczekiwało. Dużo kryminału, mało horroru. Na plus wszystkie elementy fantastyczne i historyczne. Autor zaserwował czytelnikom ogromny misz-masz gatunkowy. I, co ważniejsze, zrobił to w wyjątkowo umiejętny sposób.
Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót jest to zdecydowanie książka klimatyczna, która potrafi zaintrygować. Do przyszłych tomów wystarczy jedynie dodać odrobinę mroku (oraz w umiejętny sposób rozwinąć wątek kamiennych oczu) i będzie idealnie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Akurat!

Autor: Stefan Darda
Tytuł: Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót 
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 15 maja 2019
Moja ocena: 6+/10

PS. Dostałam fajną opcję współpracy, dzięki której wy z łatwością możecie znaleźć dany tytuł najtaniej w internecie i tym samym możecie wesprzeć moją działalność - stąd poniższy baner książek Stefana Dardy ;) Piszę to, bo chcę być z wami szczera. Zdecydowałam się na tę współpracę nie tyle ze względu na własne korzyści, ale bardziej na możliwość rozwoju. Chcę móc wam zaoferować więcej, w planach mam kilka akcji, a kupując książkę poprzez wygenerowany przeze mnie link (nie martwcie się, książka nie jest droższa przez to, że to ja wam ją polecam) - sobie sprawiacie przyjemność, a mi ułatwiacie np. organizację konkursów (przed organizowaniem których powstrzymuje mnie m.in. cena wysyłki paczki, która jest kosmicznie wysoka, a ja jako licealistka raczej stałego dopływu gotówki nie mam...).
Czytaj dalej »

Mój problem: chyba zakochałam się w chłopaku jednej z nich... - Wiśniowe serce ~ Cathy Cassidy

Niektóre młodzieżówki mają w sobie pewnego rodzaju magię. Są takie tytuły, które pod pozornie prostą, zabawną fabułą ukrywają pewne wartości. Serię Bombonierki otwiera powieść Wiśniowe serce. Z pozoru prosta opowieść o dziewczynce, która musi odnaleźć się w nowej sytuacji - znaleźć swoje miejsce w rodzinie, którą zaczyna tworzyć z ojcem, macochą i czterema przyrodnimi siostrami. Jednak o czym tak naprawdę jest książka Cathy Cassidy?

Nastoletnia Cherry to marzycielka, której czasem trudno jest rozróżnić prawdę od fikcji. Dziewczynka uwielbia opowiadać zmyślone opowieści o swoim życiu, dlatego oskarżana jest przez zarówno kolegów z klasy, jak i wszystkich nauczycieli o kłamstwa. Gdy wraz z ojcem przeprowadza się do domu swojej nowej macochy i jej córek, podejmuje ważną decyzję - koniec ze zmyślonymi opowieściami. Nie wszystko jednak idzie po jej myśli...

Cherry to postać sympatyczna, której nie da się nie polubić. Trzynastoletnia dziewczynka stara się zrozumieć otaczający ją świat, dopasować się do środowiska, znaleźć swoją bratnią duszę; kogoś, kto ją zrozumie. W końcu się jej to udaje. Problemem jest jednak to, że jej bratnią duszą okazuje się Shay - chłopak najstarszej z przybranych sióstr, która, z jakiegoś powodu, od samego początku nie lubi trzynastolatki.
Cherry nie jest postacią idealną. Często popełnia błędy, jednak są one wynikiem młodzieńczej naiwności i burzy emocji, która nią targa. W sercu dziewczynki szczęście przeplata się z poczuciem winy, smutek z ekscytacją. Wszystko to składa się na przyczynowo skutkowy ciąg pomyłek i nieprzyjemnych sytuacji, mają miejsce w życiu Cherry.

Autorce udało się sprawić, że wszyscy bohaterowie mieli odmienne charaktery. Każda z postaci była wielowymiarowa i jednocześnie charakterystyczna, posiadała cechy, które wyróżniały ją spośród innych. Ciekawie także nakreślone zostały relacje pomiędzy bohaterami.  Podczas czytania czuć było miłość płynącą od rodziców do dzieci czy przyjaźń rodzącą się pomiędzy siostrami. Cała historia wypełniona była pozytywnymi emocjami. A nawet jeśli nad głową Cherry pojawiały się ciemne chmury, szybko znikały pod falą pozytywnych rzeczy.

Genialnym pomysłem był motyw czekolady, przewijający się przez całą powieść. To idealna gratka dla miłośników czekoladowych przysmaków. Ostrzegam jedynie, by do tej książki nie podchodzić bez chociażby kilku kostek czekolady. Dodatkowo, na ostatnich stronach znajdziecie kilka dodatków, w tym przepis na przysmak wiśniowo-czekoladowy czy na czekoladową krówkę z wiśniami, a także miejsce na własne przepisy. Nie testowałam ich jeszcze, jednak w najbliższym czasie zdecydowanie to zrobię!

Wiśniowe serce to pozycja, którą zdecydowanie powinno się przedstawić wszystkim dorastającym dziewczynkom. Prosta w odbiorze, urocza, chwilami zabawna, a poruszająca problemy z którymi kiedyś na pewno borykała się każda z nas. To opowieść o chęci bycia zaakceptowanym przez społeczeństwo, o pierwszej miłości, która potrafi być niezwykle skomplikowana, o błahych problemach, które dla nastolatki mogą wydawać się końcem świata. Jednocześnie pierwszy tom serii Bombonierki jest niezwykle zabawny i prosty w odbiorze. Czyta się go z czystą przyjemnością, tak wielką, z jaką się je czekoladę.

Za możliwość poznania niezwykłej historii Cherry dziękuję z całego serca wydawnictwu IUVI!

Czytaj dalej »

Greenhouse Academy *Sezon 1 i 2*

W ostatnich czasach popularne są filmy/powieści/ seriale, których akcja rozgrywa się w szkole. Przykładem mogą być seria Nocna szkoła, serial Trzynaście Powodów, film #RealityHigh czy wiele, wiele innych. Chwilami można mieć wrażenie, że jest ich już przesyt. Czy kolejny serial o elitarnej szkole, jaką jest Greendouse, ma rację bytu?

Akademia The Greenhouse jest elitarną szkołą, która uczy przyszłych przywódców. Jej uczniowie podzieleni są na dwie, wciąż rywalizujące ze sobą, grupy - Orły i Kruki. The Greenhouse uczy logicznego myślenia, lojalności i pracy w grupie. Jest miejscem, gdzie odkrywa się czym jest miłość i prawdziwa przyjaźń. Jest to także miejsce pełne tajemnic, kłamstw i nieuczciwych gierek, w którym nikomu nie można w pełni zaufać.

Niespodziewanie losy Alexa i Hayley - dzieci słynnej astronomki - przecinają się z losami niezwykle uzdolnionych uczniów tej szkoły. Pojawienie się dwójki rodzeństwa wywraca wszystko do góry nogami. Prawda zaczyna wychodzić na jaw. Co tak naprawdę ma miejsce w The Greenhouse?

Pierwsze skojarzenie po obejrzeniu serialu - Tajemnice domu Anubisa. Mimo iż produkcje różnią się pod względem fabularnym, łączy je specyficzny klimat. Greenhouse Academy to intrygująca, wciągająca, aczkolwiek chwilami naiwna opowieść o uczniach szkoły z internatem, którzy pragną poznać prawdę. Nie jest to historia skierowana do osób poszukujących wartościowych, poważnych seriali, a raczej dla kogoś pragnącego chwili wytchnienia od otaczającej rzeczywistości. Serial także odpowiedni będzie dla młodszych odbiorców, których uwagę zwrócić może tajemnicza fabuła.

Jeśli chodzi o bohaterów - podoba mi się przedstawienie relacji pomiędzy nimi. W realny sposób oddane zostały problemy nastolatków, ich kłótnie czy pierwsze wzloty i upadki miłosne. Kibicowałam swoim ulubionym parom, rodziła się we mnie złość, gdy widziałam intrygi, jakie powstawały wokół bohaterów, do których czułam sympatię. Greenhouse Academy potrafi wywołać całą gamę emocji i nie pozwolić zasnąć, dopóki nie pozna się zakończenia serii.

Nie jest to tytuł wymagający, a raczej pozycja dzięki której można odpocząć po ciężkim dniu. Miłośnicy seriali młodzieżowych, zabarwionych nut

Czytaj dalej »

Ani słowa, Delphernio...

Czy potraficie wyobrazić sobie życie bez prawa do muzyki? Rzeczywistość, w której jest ona potrzebna jedynie do wytwarzania złota? Czy dalibyście radę znieść ciszę, zalegającą pomiędzy osobami znajdującymi się w jednym pomieszczeniu? Brak nie tylko słów, ale i też płaczu czy śmiechu? Czy bylibyście w stanie znieść ból zadawany za szeptem wypowiedziane słowa, za zadawane pytań i chęć uzyskania na nie odpowiedzi, za posiadanie pasji?

Klasztor to miejsce, w którym odwrócone dziewczęta uczą się wytwarzać migot - złoto. Tworzą go z muzyki, jednocześnie nie mając do niej najmniejszego prawa. W milczeniu trwają pod zamkniętą kopułą, odcięte od nieba i innych ludzi. Wśród Odwróconych mieszka Delphernia - dwunastoletnia dziewczynka, niepotrafiąca przepuszczać przez kości muzyki i tym samym nie umiejąca wytwarzać migotu. Delphernia posiada inny dar, potrafi śpiewać... a dziewczęta o śpiewającym gardle w końcu pochłania morze.

Heyley Chewins stworzyła magiczną opowieść o tożsamości człowieka, o próbie odnalezienia własnego "ja" i zrozumieniu zła, istniejącego na świecie. Odwrócone to historia dziewczyny dopiero odkrywającej świat, która zachwyca się pięknem nieba i jednocześnie wystraszona jest jego bezmiarem. Powieść ta w prosty, ale i zniewalający sposób opisuje losy Delpherni, która uwolniwszy się z klasztoru, odnajduje w sobie siłę, by walczyć ze złem, skrywającym się pod pięknymi postaciami.

Jednym z najważniejszych elementów podczas tworzenia historii jest pomysł. Autorka Odwróconych zdecydowanie go miała. Motyw muzyki, przewijający się przez całą powieść, został poprowadzony w niezwykle ciekawy sposób. Nadał on opowieści bajkowego klimatu. Dodając do tego młodych, jeszcze dość naiwnych bohaterów, baśniową rzeczywistość Blajbakanu i klasztoskrzydlaki, autorka otrzymała zniewalający efekt. Fabuła przez nią wymyślona, wykreowani bohaterowie i magiczna rzeczywistość sprawiły, że Odwrócone stały się książką nastrojową, po którą sięgnąć mogą zarówno młodzi, jak i nieco starsi czytelnicy spragnieni odrobiny magii.

Odwrócone to jedna z tych opowieści, które potrafią zauroczyć nie tylko baśniowym klimatem, ale i wartościowym przekazem. To pięknie opowiedziana historia o buncie przeciw panującym zwyczajom i poszukiwaniu prawdy. Prosta, lekka a jednocześnie niezwykle klimatyczna i wartościowa - taka jest książka stworzona przez Hayley Chewins.

Autor: Hayley Chewins
Tytuł oryginalny: The Turnaway Girls
Tytuł polski: Odwrócone
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 24 kwietnia 2019 '
Moja ocena: 7/10 
Czytaj dalej »

Czy można zobaczyć duszę? - Weiser Dawidek ~ Paweł Huelle

Niektórych książek nie da się do siebie porównać i nie można oceniać w podobnych kryteriach. Choć z reguły czytam powieści młodzieżowe, fantastykę czy obyczajowe, pod kątem olimpiady postanowiłam sięgnąć po powieść z pozoru prostą. Zaznaczam Z POZORU. Bo jaką książką jest Weiser Dawidek?

Kiedy zaczęła się opowiadana historia? Trudno stwierdzić. Może w momencie gdy Dawidek pojawił się w mieście, a może jeszcze wcześniej. Nie zmienia to faktu, że lato 1957 męczy Pawła Hellera przez długi czas. Dorosły już mężczyzna obsesyjnie stara się uporządkować wydarzenia z dzieciństwa i dojść do zagmatwanej prawdy.

Debiut literacki Pawła Huelle jest wielowarstwową, tajemniczą i jednocześnie piękną powieścią, w której warstwa dosłowna ustępuje duchowej. Wydarzenia są jedynie pretekstem do prowadzenia przez autora rozważań na temat życia, śmierci, dziecięcej fascynacji światem czy filozofii. Choć powieść ma dość prostą fabułę, wszystko ma miejsce na czerech płaszczyznach czasowych, które w wiadomym jedynie dla autora schemacie przeplatają się ze sobą, tworząc niezwykle zagmatwaną historię życia głównego bohatera.

Paweł jest postacią naiwnie prostą, nie jest to jednak mankamentem, bowiem jego prostota idealnie pasuje do skomplikowanej rzeczywistości stworzonej przez autora. Główny bohater na początku swojej historii widzi rzeczywistość w biało - czarnych barwach. Dopiero Dawidek uświadamia mu, jak tajemniczy potrafi być świat i ile różnych barw przybiera. Pokazuje mu różne oblicza rzeczywistości, zmusza do filozoficznych rozważań i poszukiwania odpowiedzi na niezadane pytania. Podobnie jest z czytelnikami - wraz z Pawłem Hellerem odbywamy podróż wgłąb siebie, rozważamy kwestie, na które bez lektury tej książki raczej byśmy nie zwrócili uwagi i szukamy rozwiązania tajemnic.

Książkę Weiser Dawidek, mimo iż skupia się warstwie niedosłownej i zmusza do refleksji, czyta się się szybko i z zainteresowaniem. Nie brak w niej dynamicznych wydarzeń i tajemnic, które zaintrygują każdego. Kogo nie zaciekawi tajemnicze zniknięcie Dawidka? Jaką rolę odegrali w nim trzej, przesłuchiwani przez dyrektora, chłopcy? O co chodziło z zamiłowaniem Weisera do materiałów wybuchowych i co z tym wszystkim miała wspólnego Elka? Paweł Huelle stworzył historię, która może wydawać się ciekawa w zarówno dosłownym, jak i niedosłownym rozumieniu jej. I to jest naprawdę niesamowite!

Trudno zaklasyfikować powieść Weiser Dawidek do konkretnej kategorii literatury. Trudno jest też ją ocenić pod wieloma względami. Dlatego nie będę nawet próbowała tego robić. Huelle stworzył piękną, refleksyjną i nieco mroczną opowieść, o niepowtarzalnym klimacie i nietypowym zakończeniu. To książka nie dla każdego, bowiem nie każdemu spodoba się sposób, w jaki autor przedstawia historię oraz narrator, uparcie twierdzący, że pisze "nie książkę". Niektórzy mogą poczuć się zagubieni w mnogości płaszczyzn czasowych, w jakich dzieje się akcja. Innych jednak ujmie ta historia i na zawsze pozostawi coś po sobie w ich sercach. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy. A Ty?

Autor: Paweł Huelle
Tytuł oryginalny: Weiser Dawidek 
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 24 lutego 2014
Moja ocena: 8/10

*recenzja pisana w grudniu 2018r., odnaleziona wśród postów roboczych ;)


Czytaj dalej »

[SPOILELOVE - dyskusja spoilerowa] Czy STRANGER THINGS potrzebowało książkowego prequela?

Cześć i czołem, Chwilowicze! ♥
Dzisiejszy post będzie nieco różnił się od typowych recenzji publikowanych na blogu. Od marca staram się powrócić do regularnego blogowania. Obiecałam nieco więcej postów, które recenzjami nie będą. Dzisiejszy wpis jest początkiem nowej serii - SPOILELOVE! 


Ile razy po przeczytaniu jakiejś książki/obejrzeniu serialu uświadomiliście sobie, że tak naprawdę nie macie z kim o niej/nim porozmawiać? Może prowadzicie bloga, może tworzycie gdzieś w internecie, jednak napisanie recenzji to jedno, a dyskusja o bohaterach, fabule czy shipach - drugie. Postanowiłam stworzyć serię luźnych postów, pod którymi będziecie mogli nawrzeszczeć na bohaterów, ich wybory miłosne, niesprawiedliwość losu czy wyklinać znienawidzone postacie. WSZYSTKIE SPOILERY DOZWOLONE! Po to w końcu jest ten post ;)

Niech choć przez chwilę nie zaprząta nam głowy merytoryczna i całkowicie poważna ocena tytułu (choć ona także mile widziana :)) 
Niech nasze umysły zostaną przejęte przez EMOCJE
 DAJMY SIĘ IM PONIEŚĆ!



Ten wstęp był konieczny, by nakreślić wam główny zamysł serii postów, teraz jednak przejdźmy do tematu głównego, czyli Stranger Things (♥)

STREFA SPOILEROWA 
(STRANGER THINGS + prequel MROCZNE UMYSŁY)

Tak szczerze, nie wiem od czego zacząć! Zarówno serial, jak i książka wzbudziły we mnie ogrom emocji tak wielkich, że nie potrafię określić, co czuję. Zdziwienie? Strach? Zadowolenie? Serio, jest to bardzo trudne. 

Ostatnia scena drugiego sezonu, kiedy Nastka i Mike pocałowali się sprawiła, że zrobiło mi się ciepło na serduszku. Od zawsze ich shipowałam i tylko czekałam na ten moment. Ogólnie, jeśli chodzi o bohaterów, zżyłam się z nimi bardzo. Nawet z takim Steve'm, którego zachowanie potrafiło zirytować. Oprócz tego Dustin i Dart - bądźmy szczerzy, mimo iż zwierzę pochodziło z The Upside down, to polubiłam je i to bardzo!

Ostatnio jednak nie fabuła serialu siedzi mi w głowie (w końcu już dość dawno skończyłam oglądać i czekam na 3 sezon...), a Mroczne umysły. Czy tylko ja mam wrażenie, że właśnie tego brakowało w serialu? Ten prequel to idealne uzupełnienie historii laboratorium w Hawkins. Z tego co kojarzę, mimo że matka Eleven pojawiła się w serialu, poświęcono jej stosunkowo mało czasu, a, jak pokazały MU, jej historia także może być interesująca. Te wszystkie eksperymenty na Terry i pozostałych bohatera - elektrowstrząsy, narkotyki - pasują idealnie do klimatu całego uniwersum.

Ciekawa jestem tylko, czy powstanie kolejny tom. Tutaj ta mechaniczka (przepraszam, za nic w świecie nie przypomnę sobie, jak miała na imię - zapomniałam, a książkę pożyczyłam koleżance) wyjeżdża i nie jest pokazane w jaki sposób potwory z Drugiej Strony przedostają się do naszego świata. Ponadto, co prawda Nastka zostaje odebrana matce, jednak Terry wciąż nie jest szalona. Hmmm... mam nadzieję, że ten kolejny tom powstanie i wyjaśni to, co nie zostało wyjaśnione, bo mimo wszystko trochę tego zostało :D

KONIEC STREFY SPOILEROWEJ


Na dziś to tyle. Trochę chaotycznie, może niedużo problemów i tematów poruszyłam, jednak metodą prób i błędów będę starała się dojść do idealnej formy tych postów. A wy czytaliście Mroczne Umysły lub oglądaliście Stranger Things? Jak wrażenia? Co wam się podobało, a co sprawiło, że aż krew w was buzowała? I na jaki temat chcecie następną spoilerową dyskusję?  :)



Czytaj dalej »

Kilku podejrzanych. Liczne motywy. Kto wymierzył sprawiedliwość? - Morderstwo przy drodze krajowej 94 ~ Danka Braun

Prywatny detektyw Mirek Filer zajmuje się zazwyczaj drobnymi sprawami, takimi jak zdrady małżonków. Kiedy więc jego księgowy Leszek Szajna zostaje oskarżony o morderstwo, mężczyzna od razu przyjmuje zlecenie od żony Szajny, by odnaleźć prawdziwego mordercę. Szybko okazuje się jednak, że w sprawę zamieszanych jest wielu ludzi, którzy mieli żal do ofiary. Mężczyzna, by odnaleźć rozwiązanie musi przyjrzeć się innej sprawie. Sprawie, która miała miejsce ponad trzydzieści lat wcześniej.



Morderstwo przy drodze krajowej 94 to tytuł wobec którego mam mieszane uczucia. Powieść prawie do samego końca wywoływała we mnie irytację. Było to spowodowane wieloma czynnikami - kierunkiem, w jakim toczyła się akcja, zachowaniem głównego bohatera czy faktem, że więcej emocji wywoływała we mnie zdrada niż prowadzone śledztwo. Bardziej niż na sprawie zabójstwa, główny bohater skupiał się na sprawach prywatnych. Mimo iż powieść jest teoretycznie kryminałem, w praktyce można by ją nazwać powieścią obyczajową z wątkiem kryminalnym. Sam pomysł miał potencjał, jednak nie został on do końca wykorzystany.
Jednakże... jeżeli spojrzeć na tę książkę jako na powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym - wypada ona całkiem nieźle.

W powieści przedstawione są dość ciekawe, aczkolwiek nieco papierowe postaci. Zaczynając od egoistycznego Mirka Filera, poprzez uległą i potulną dziewczynę detektywa - Magdę, aż do pozbawionego wyrazistych cech księgowego Leszka Szajny. Mimo iż postacie posiadały pewną iskierkę, która sprawiała, że nie były one do końca papierowe, zabrakło wyrazistych cech, które dodawałyby im kolorytu i sprawiły, że stałby się one bardziej wyraziste.

Trudno było związać się emocjonalnie z jakimkolwiek bohaterem, zaś sama postać detektywa okazała się niezwykle irytująca. Wpływały na to jego dziecinność, niezdecydowanie i zachowanie wobec Magdy - dziewczyna robiła wszystko, by mężczyźnie żyło się jak w bajce: gotowała, robiła pranie, sprzątała. Filer nie doceniał tego, ponadto zamiast na śledztwie, skupiał się na sprawach prywatnych, co zrobiło z książki opowieść o życiu Mirka Filera z elementami wątku kryminalnego. Dla osób oczekujących powieści obyczajowej - niezła, nieco zaplątana historia, przy której można odrobinę pogłówkować nad sprawą morderstwa. Dla tych, którzy liczyli na pełnokrwisty kryminał - irytująca, nieco ciekawa opowieść, której jednak dużo brakuje by w pełni zadowolić przeciętnego czytelnika kryminałów.

Nie można jednak książce odmówić elementów zaskoczenia. Ta dość niewielka część powieści, która dotyczyła wątku kryminalnego, okazała się być niezwykle ciekawą. Sama wiele razy obstawiałam, kto może okazać się mordercą mordercy i za każdym razem pudłowałam. Smaku całości dodaje informacja, iż jest to powieść oparta na faktach, do której Danka Braun dopisała jedynie zakończenie. Zakończenie, które jest naprawdę zaskakujące!

Ocena tej książki okazała się nie lada problemem. Pomysł okazał się ciekawy, jednak wykonanie, mimo przystępnego języka, jakim posługuje się się autorka, pozostawia wiele do życzenia. Intrygujący wątek kryminalny, zaskakujące zakończenie, irytujący główny bohater i bohaterowie posiadający jedynie kilka cech - to charakteryzuje Morderstwo przy drodze krajowej 94. Powtórzyłam to już dwukrotnie, jednak zaznaczę raz jeszcze - jest to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Być może spodoba się ona osobom, które nastawią się na tego typu lekturę. Licząc na pełnokrwisty kryminał, zawiodłam się.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Prozami!

Autor: Danka Braun
Tytuł oryginalny: Morderstwo przy drodze krajowej 94
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 7 listopada 2018
Moja ocena: 5/10
Czytaj dalej »

Każdy akt, z którego rodzi się nekromanta, musi być z definicji aktem nieprawości, aktem gwałtu i zepsucia - Uczeń Nekromanty. Plaga ~ E. Raj

Sięgając po powieść z gatunku fantasty, nie trudno jest natrafić na tytuły schematyczne, podczas czytania których ma się wrażenie, że "to już było". Wyczynem jest zaskoczenie czytelnika i ukazanie świata, który oczarowałby go oraz historii, od której nie sposób się oderwać. Nekromancja zaś czy alchemia to coraz częściej poruszane wątki zarówno w literaturze fantastycznej, jak i kinematografii. Nie dziwne więc, że do Ucznia Nekromanty podeszłam z pewną dozą nieufności. Jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie!


Pod pieczą mrocznego maga Rothgara i jego siostry Rothanny oficjalnie Norgal uczy się alchemii, demonologii i magii wampirycznej, zaś nieoficjalnie szkoli się na nekromantę - na mistrza w sztuce, która od wielu lat zakazana jest w Syllonie. Kilkadziesiąt lat wcześniej w państwie tym kult Pana Ciemności Mor'tyra został zakazany, wywyższając tym samym Pana Światłości Elynna. Nie oznacza to jednak, że zniknęli wszyscy wyznawcy Mor'tyra. Teraz wychodzą oni z ukrycia. Nadchodzą przełomowe wydarzenia w historii całego kontynentu, w których młody nekromanta odegra znaczącą rolę.

Debiut polskiej autorki to mroczna, przesycona brutalnymi i obrzydliwymi obrazami ponad dziewięćset stronicowa powieść, po której przeczytaniu czuje się ogromną satysfakcję i jednocześnie wielki niedosyt.  E. Raj przedstawia uniwersalną i złożoną rzeczywistość, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Nie znajdziecie tu bajecznych krajobrazów czy romantycznych schadzek o blasku księżyca, ale sceny gwałtu czy zabójstwa, niewzbudzające wyrzutów sumienia. To książka pełna niemoralnych decyzji, wskrzeszania zmarłych, żywych trupów czy seksu, w której żaden z bohaterów nie jest czarny lub biały.

Przedstawione w powieści uniwersum zachwyca ilością szczegółów i zgraniem wszystkich elementów. Autorka nie ograniczyła się się co do państwa, rasy czy religii. Stworzyła rzeczywistość wielobarwną, w której znaczenie ma nie tylko szczegółowo opisana historia Syllonu, lecz także Valenzji czy Hezrynu. Uczeń Nekromanty przedstawia także wiele różnorodnych ras postaci - zaczynając od dobrze znanych popkulturze wampirów aż do różnego rodzaju demonów - które odgrywają mniej lub bardziej znaczącą rolę dla fabuły.

Prawie tysiąc stron daje możliwości dobrego nakreślenia profilów psychologicznych postaci i E. Raj wykorzystała te możliwość bardzo dobrze! Zarówno główni bohaterowie, jak i postaci drugoplanowe nie są bohaterami, z którymi czytelnik chciałby się utożsamić. Podczas czytania historii Norgala, Rothgara czy króla Naramira III nie raz można poczuć zniesmaczenie czy nawet obrzydzenie. Ich zachowanie zdecydowanie mija się z ogólnie przyjętymi zasadami moralnymi.
Jednak jest także coś w tej historii, co sprawia, że kibicuje się bohaterom powieści. Żadna z przedstawionych w książce postaci nie została ukazana jako dobra lub zła, podobnie jak ma to miejsce w rzeczywistym świecie. Uczeń Nekromanty przedstawia piętnastoletnią prostytutkę, która obsługuje mężczyzn tylko dla tego, by obronić swojego młodszego brata przez brutalnym ojcem-pijakiem; mężczyznę, który z pozoru miły, noce lubi spędzać z małymi chłopcami; kapłankę, która pragnie jedynie ucieczki z klasztoru czy krwiożerczego wampira, ratującego małego chłopca z opresji. Tutaj nie znajdzie się płytkich postaci. Ich charaktery nakreślone zostały z niesamowitą pieszczotliwością. Każdy z bohaterów ogrywa jakąś rolę w tej historii, każdy ma swoje cele i marzenia, choć różne postaci na różne sposoby próbują te cele osiągnąć.
Król, żołnierz czy kapłan - wszyscy byli w tych dniach równi, bo słabi i ludzcy. Połączeni pozornym braterstwem, zanurzeni w nierealnym upadku.

Uczeń Nekromanty to wielowątkowa fabuła przepełniona niezliczoną ilością detali, ciekawie nakreślone intrygi, pełne mrocznej magii uniwersum, niebanalni, wielowymiarowi i wielowarstwowi bohaterowie oraz wiele, wiele więcej! Trudno w kilku słowach opisać powieść tak obszerną, która wywiera na czytelnikach tak wielkie wrażenie. Pierwszy tom serii to prawdziwa perła na polskim rynku fantastyki i pod wieloma względami można by porównywać ją wieloma niesamowitymi powieściami zagranicznych twórców. Nie spodoba się wszystkim, nie polecam sięgać jeśli oczekujecie bajkowych wizji wróżek czy magii, dzięki której zawsze następuje happy end. To nie ten typ literatury. To raczej dark fantasy, przedstawiające wizje świata brutalnego i zepsutego pod każdym względem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Novae Res! ♥

Autor: E. Raj
Tytuł oryginalny: Uczeń Nekromanty
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 8 lutego 2019
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka