Żar pocałunku ~ Dominika Smoleń


Posiadanie pasji jest dla człowieka czymś istotnym. Osoba bez pasji, marzeń i wyznaczonych może czuć pewnego rodzaju pustkę, której nic nie jest w stanie zapełnić. Działa to jednak w obie strony – pasja, której poświęca się cały czas sprawia, że życie człowieka staje się puste. Brak w nim czasu na relacje z innymi ludźmi, a przez to także na poznanie samego siebie.

Celem Wojtka jest bycie najlepszym w skokach narciarskich. Chłopak za wszelką cenę pragnie pokonać każdego i stanąć na pierwszym miejscu na podium. Jenak jego dynamicznie rozwijająca się kariera zostaje zatrzymana przez kontuzję. Wydarzenie to zbiega się z poznaniem Darii – siostry kolegi z drużyny. Dziewczyna szybko wprowadza do życia skoczka dużą ilość zamieszania, ale pokazuje także, co mężczyzna traci, stroniąc od ludzi.

Żar pocałunku to lekka i przyjemna powieść na jeden wieczór. Nie wymaga od czytelnika skupienia, a daje mu odpocząć od natrętnych myśli o życiu codziennym. Sama historia Wojtka i Darii wciąga, i mimo iż jest odrobinę schematyczna i przewidywalna, do samego końca zmusza czytelnika do zastanawiania się – czy stworzona przez niego w trakcie czytania wizja zakończenia będzie miała miejsce; czy dla Wojtka i Darii jest szansa na happy end.
Mimo lekkiego charakteru powieści, Dominika Smoleń nie stroniła od poruszenia trudnych i ważnych tematów. Żar pocałunku pokazuje nie tylko siłę miłości, ale także drogę, jaką niektórzy ludzie muszą przebyć, by się tą miłością cieszyć. Ponadto powieść prezentuje także problem, w jaki sposób niespełnione ambicje rodzica mogą wpłynąć na życie dziecka.

Jedną z największych zalet książki jest kreacja bohaterów. Autorka niezwykle zgrabnie nakreśliła konkretne postaci. Nie są one papierowe. Każda z nich posiada iskierkę, która sprawia, że czytelnik ma wrażenie jakby czytał historię żywej, znajomej mu osoby. Zarówno Daria, jak i Wojtek mają wady i zalety, a także oboje wciąż walczą ze swoimi demonami. Są bohaterami wielowymiarowymi, z którymi czytelnik może się utożsamić. Wojtek to postać dynamiczna, która zmienia się wraz z biegiem akcji. Mężczyzna w pewien sposób dorośleje. Zaczyna rozumieć, jak istotną rolę w życiu odgrywają relacje pomiędzy ludźmi. Daria zaś jest bohaterką dodającą fabule dynamiki – zabawna i pewna siebie. Jednocześnie pod tą powłoką skrywa tajemnice, do których Wojtek za wszelką cenę pragnie się dostać.

Żar pocałunku to powieść idealna dla fanek lekkich, intrygujących romansów i powieści obyczajowych. Nie brak jej emocji i małych zawiłości fabularnych. Dominika Smoleń stworzyła opowieść pełną barw i jednocześnie przekazującą pewne wartości. To po prostu książka z którą powinno się zaszyć pod kocykiem, z kubkiem gorącej herbaty w ręku podczas chłodnego, jesiennego wieczoru.

Autor: Dominika Smoleń
Tytuł: Żar pocałunku
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 4 sierpnia 2020
Moja ocena: 7/10

*tekst wstawiony ponownie w związku z przeniesieniem z własnych serwerów na Bloggera.
Czytaj dalej »

Nadszedł czas zemsty - Odwet ~ Gretchen McNeil


Jedno przypadkowe spotkanie na zajęciach wystarczyło, by w głowach Olivii, Bree, Kitty i Margot zrodził się genialny pomysł – NIE WKURZAJ SIĘ. NWS to tajna organizacja, która powstała, by dać nauczkę wszystkim oprawcom z prywatnej szkoły w … . Nauczyciel czy uczeń – nie ważne. NWS tworzy szczegółowo dopracowany plan, mający na celu zemstę na wszystkich, którzy na to zasługują. Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy uczennice obierają za cel nowego chłopaka – Ronny’ego -, a dzień później zostaje on odnaleziony martwy w swoim domu. Wszyscy oskarżają NWS, zaś dziewczyny pragną zrobić co w ich mocy, by odnaleźć prawdziwego mordercę. Sprawy nie ułatwia jednak fakt, że pomiędzy całkowicie odmiennymi i nie mającymi nic wspólnego nastolatkami powstaje coraz większy wyłom, zaś one same zaczynają się zastanawiać, czy mogą ufać samym sobie.


Miłośnicy Pretty Little Lairs już powinni zacierać ręce. Pierwszy tom serii Nie wkurzaj się to połączenie ciekawie skonstruowanej fabuły z niebanalnymi postaciami. Akcja ze strony na stronę rozkręca się. Napięcie rośnie. Początkowy spokój szybko zostaje zastąpiony przez niepewność. Zagadka morderstwa, będąca głównym wątkiem, została niezwykle zręcznie skonstruowana. Autorka stopniuje napięcie, co jakiś czas przedstawiając czytelnikom nowe fakty zarówno o sprawie zabójstwa, jak i głównych bohaterkach. Czytelnik zaś zostaje wciągnięty w wir intryg i niedopowiedzeń, z którego wyplątać się nie jest w stanie do samego końca.

Bohaterki zostały wykreowane niezwykle realistycznie. Są postaciami charyzmatycznymi, jednocześnie nie przerysowanymi. Odwet przedstawia cztery dziewczyny, które w przeszłości zostały bardzo skrzywdzone. Przez to pomiędzy Bree, Olivią, Kitty i Margot tworzy się pewnego rodzaju więź, pomagająca nastolatkom pogodzić się z demonami przeszłości, a także pozwalająca na niesienie pomocy wszystkim skrzywdzonym nastolatkom z ich szkoły. Jednocześnie Gretchen McNeil nie kreuje pomiędzy dziewczynami sztucznej przyjaźni. Każda z nastolatek jest inna; obraca się w innym towarzystwie, ma inne podejście do otaczających ją spraw. Nieśmiała Margot, przebojowa Olivia, odważna Bree czy przywódcza Kitty – każda posiada inne cechy, które nie pozwalają jej na przyjaźń z resztą i jednocześnie sprawiają, że Nie wkurzaj się ma ogromną siłę. Warto jednak zwrócić uwagę, że wraz z biegiem fabuły zmienia się także podejście niektórych bohaterek do konkretnych kwestii. McNeil nie zaszufladkowała żadnej z postaci; nie nadała im etykietek, co jest jednym z kolejnych plusów Odwetu. Czytelnik, tak jak to ma miejsce w rzeczywistym świecie, nie zawsze jest w stanie przewidzieć ruchy członkiń stowarzyszenia. Są one zagadką, która strona po stronie staje się jeszcze bardziej skomplikowana, a co za tym idzie – przyciąga mocniej. Po prostu, pierwszy tom serii Nie wkurzaj się przedstawia genialnie wykreowane główne bohaterki, które swoją wyjątkowość zawdzięczają realizmowi, z jakim zostały przedstawione.

Warto jednak zauważyć, że Odwet to nie tylko dobrze nakreślone postaci, ale także ciekawie skonstruowana fabuła. Wątek kryminalny zasiewa w czytelniku ziarno zainteresowania, bowiem pojawia się w nim wiele elementów, które można interpretować na różne sposoby. Nie bez znaczenia jest także to, że same główne bohaterki skrywają przed sobą sekrety, wprowadzające jeszcze większy zamęt do fabuły. Na próżno szukać w powieści banałów i schematów. Odwet to nietypowy thriller dla młodzieży, który intryguje, wciąga i nie daje o sobie zapomnieć przez długi czas.

Myślę, że w przypadku Odwetu podstawowym pytaniem jest to, do kogo skierowana jest ta książka. Wszystkie pozory wskazują na to, że to typowa młodzieżówka – o młodzieży dla młodzieży. Przyglądając się jednak niezwykle intrygującej, nieco mrocznej i szczegółowo skonstruowanej fabule, a także ciekawie i dobrze nakreślonym bohaterkom, można śmiało stwierdzić, że pierwszy tom serii Nie wkurzaj się to powieść, która ma potencjał. Ktoś, kto lubi książki niebanalne, ale nie przepada za młodzieżówkami, mimo wszystko powinien dwa razy zastanowić się zanim odmówi lektury tej powieści. Mi za to pozostało tylko czekać na Zemstę i mieć nadzieję, że okaże się jeszcze lepsza od, i tak już niesamowitego, Odwetu.

Autor: Gretchen McNeil
Tytuł oryginalny: Get even
Tytuł polski: Odwet
Tłumaczenie: Monika Nowak
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 29 lipca 2020
Moja ocena: 8/10

*tekst wstawiony ponownie w związku z przeniesieniem z własnych serwerów na Bloggera.
Czytaj dalej »

Dla tych, którzy wiedzą, że potwory istnieją naprawdę - Dracul ~ Dacre Stoker, J. D. Barker


Postać Draculi to niezaprzeczalnie jedna z najbardziej znanych, a także charakterystycznych postaci literackich wszechczasów. Historia hrabiego pochodzącego ze starego rodu i zamieszkałego w Transylwanii o wielu lat wzbudza poczucie grozy w kolejnych czytelnikach. Nie dziwne więc, że stała się ona inspiracją dla wielu twórców, nie tylko filmowych, ale i literackich. Dacre Stoker, potomek Brama Stokera, podjął się wyzwania, jakim jest zebranie notatek zmarłego przodka i stworzenie kolejnej opowieści o żądnym krwi wampirze. W 2009 roku ukazała się powieść Dracula the Un-Dead napisana wspólnie z Ianem Holtem, zaś w tym roku w ręce polskich czytelników oddana została historia stworzona przez Stokera wraz z autorem trylogii Zabójca Czwartej Małpy – J. D. Barkerem. Przedstawiam prequel Draculi – DRACUL!


Bram był bardzo chorowitym dzieckiem. Rodzina chłopca od dnia jego narodzin oczekiwała jedynie momentu, gdy życie Brama się zakończy. Wszystko zmienia się jednej nocy, kiedy to chłopiec niespodziewanie zdrowieje. Rodzina mówi o cudzie, do którego przyczynił się wujek Edward. Każdy jednak zna prawdę – poprawa stanu siedmiolatka jest zasługą opiekunki Ellen Crone. Niedługo po tym wydarzeniu Ellen znika. Życie Stokerów wraca do normy do czasu, kiedy już dorosła siostra Brama, Matylda wraca z Paryża i oznajmia, że spotkała tam opiekunkę. Spotkanie to jest początkiem dziwnych, ale także niesamowitych wydarzeń, które na zawsze odmienią życie wielu osób.

Do Dracula przyda się podejść ze sporą dozą cierpliwości. Przez pierwsze dwieście stron prawie nic się nie dzieje. Akcja jakby stała w miejscu. Czytelnik dostaje dwie historie: w pierwszej pojawia się dorosły Bram, który stara się przetrwać najgorszą noc w swoim życiu, druga przedstawia młodego, chorego chłopca, którym opiekuje się głównie jego siostra Matylda i opiekunka ciocia Ellen. Z wyjątkiem nielicznych elementów, jak chociażby tajemnicze morderstwo w pewnej rodzinie czy dziwne zachowanie Ellen, w I części powieści nie znajdziemy nic, co zaciekawi czytelnika. Cała akcja kręci się wokół głównego bohatera, jego choroby oraz tajemnic opiekunki. Przeplecione zostało to wydarzeniami nocy „obecnej”, kiedy to dorosły już Bram rzuca pobłogosławione róże pod drzwi, trzyma strzelbę w ręce i stara się nie zasnąć. Brak dynamiki i obiecanego mrocznego klimatu sprawia, że lektura niezwykle się dłuży. Nie pomaga także mała gama bohaterów, będących dodatkowo dość bezbarwnymi.

Sytuacja poprawia się w II części. Akcja nabiera tempa. Na jaw wychodzą coraz to nowsze smaczki z życia Ellen, które zaczynają ciekawić czytelników. Autorzy wprowadzają kolejnych bohaterów, którzy w znaczący sposób wpływają na fabułę. Ponadto zaczynają pojawiać się pierwsze powiązania pomiędzy przeszłością bohatera, a sytuacją, w jakiej obecnie się znajduje. Klimatu całości dodaje wprowadzenie historii o Dearg-Due, a także fragmenty pamiętnika Thornleya Stokera oraz listy Matyldy do Ellen Corne.

W tej książce bohaterowie nie są istotnym elementem, a raczej dopełnieniem i tak już bogatego świata przedstawionego. Ich charaktery zostały pośpiesznie nakreślone. Brak im głębi. Początkowo jest to ogromnym mankamentem książki, bowiem bez mocnych charakterów, pierwsze dwieście stron jest jeszcze bardziej nijakie. Później okazuje się to być zaletą – niepełna charakterystyka bohaterów i brak analizy ich zachowania dodaje książce specyficznego, mrocznego klimatu. Dzięki takiemu nakreśleniu zarówno głównego bohatera, jak i jego towarzyszy, Dracul okazuje się być historią jeszcze bardziej tajemniczą i pełną grozy, niż można by się spodziewać.

Książkę autorstwa Stokera i Barkera można podzielić na dwie części – tę przypominającą nudną obyczajówkę, w którą na siłę wprowadzone zostały elementy grozy oraz tę pełną akcji, od której nie sposób się oderwać. Na szczęście dla czytelników, druga z nich jest obszerniejsza. Nie potrafię ocenić Dracula pod kątem podobieństwa do Draculi, bowiem nie miałam przyjemności czytać powieści Brama Stokera. Mogę jedynie powiedzieć, że jeśli będziecie w stanie znieść nieco nudy na początku książki, jej zakończenie zdecydowanie zrekompensuje wam ten rozwlekły wstęp!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Czarna Owca! 

Autor(zy): Dacre Stoker, J. D. Barker
Tytuł oryginalny: Dracul
Tytuł polski: Dracul
Tłumaczenie: Szymon Żuchowski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2 września 2020
Moja ocena: 6+/10

*tekst wstawiony ponownie w związku z przeniesieniem z własnych serwerów na Bloggera.
Czytaj dalej »

Sercem z Bloggerem, czyli dlaczego uciekam z własnych serwerów

 Kochani Chwilowicze,

oto jedna ze zmian, o których wcześniej wspominałam. Nieco ponad rok temu postanowiłam przenieść się na Wordpressa i własne serwery. Okazało się to ogromnym błędem. Ciągła walka z kwestiami technicznymi, trudności w dotarciu do czytelników, a także masa spamu, która pojawiała się w komentarzach czy na mailu - to tylko nieliczne problemów, z którymi musiałam zmierzyć się w ciągu ostatnich miesięcy. W końcu powiedziałam STOP! Powrót na Bloggera nie jest łatwą sprawą pod względem technicznym. O ile przeniesienie na własne serwery było dość proste, tak już pojawiają się komplikacje, jeśli chcę zrobić na odwrót. Dlatego, by nie poświęcać godzin na szukanie rozwiązania, zrobię coś innego: na zmianę z nowymi postami będą pojawiały się posty z tekstami już wcześniej opublikowanymi, tak by wszystko znalazło się w jednym miejscu. Do końca roku chciałabym dodać kilkadziesiąt recenzji/artykułów, które pojawił się na przestrzeni ostatnich miesięcy.  Dlatego z góry przepraszam osoby, które dwukrotnie trafią na te same wpisy. Innej opcji nie widzę. Mam nadzieję, że wszystko się uda i już za kilka dni wszystko wróci na właściwy tor. 

By z dobrymi humorami wejść w ten tydzień, podrzucam Lucyfera! 


Miłego tygodnia!

Wasza Patrycja 'Pyciaaa'

Czytaj dalej »
Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka