Dom z papieru * Sezon 1*

Wśród setek seriali oferowanych przez różne platformy czy stacje telewizyjne, ciężko znaleźć jest jeden wyjątkowy. Mimo wielu godzin szukania, często trudno jest trafić na nietypową produkcję, która oczaruje widza od pierwszego odcinka. Wiele opartych jest na tych samych schematach, inne, choć ciekawe, odstraszają złym doborem aktorów bądź słabą grą aktorską. Dlatego myślę, że warto doceniać seriale nietypowe, w których aktorzy potrafią oczarować odbiorców. Jeśli szukacie tego typu produkcji, możecie przestać. Przedstawiam Dom z papieru!


Co zrobić, by zdobyć miliardy, jednak nie okraść nikogo? Proste - napaść na mennicę! To w planach ma Profesor. By móc zrealizować swój plan, mężczyzna zwerbował grupę krnąbrnych złoczyńców i jednocześnie specjalistów w swoich fachach. Z pozoru perfekcyjny plan napadu ma jednak swoje wady. Jedną z nich jest Raquel Murillo – inspektor prowadząca sprawę napadu, która za wszelką cenę stara się go zakończyć. 

Dom z papieru to serial pod wieloma względami idealny. Szukając czegoś niebanalnego, wciągającego, a przy tym pełnego emocji, warto skusić się na pierwszy sezon tej produkcji. Jedną z niezaprzeczalnych zalet Domu z papieru jest fabuła. Intrygująca, oryginalna, nieprzewidywana… dodajcie każde pozytywne określenie fabuły, a się nie pomylicie! Jest dopieszczona pod każdym względem; każdy jej szczegół jest znaczący. Nie sposób doszukać się nieścisłości czy braku logiki. Twórcy z niezwykłą precyzją skonstruowali poszczególne wątki, zaś sam plan Profesora zachwyca dopracowaniem i umiejętnością przewidywania sytuacji przez mężczyznę. Oglądanie produkcji Netflixa można porównać do układania puzzli. Pomimo usilnych starań, odbiorca do samego końca nie jest w stanie przewidzieć wydarzeń, jednak z każdą kolejną otrzymaną informacją, zaczyna rozumieć coraz więcej.

Bohaterowie są wielobarwni. Nie doszukamy się w serialu postaci, która byłaby jednoznacznie dobra lub zła. W przypadku ich kreacji, granice pomiędzy dobrem i złem są zatarte. Kierując się zasadami moralnymi, które wpajane są ludziom od dziecka, porywacze powinni wzbudzać w odbiorcach negatywne uczucia, zaś zakładnikom się współczuje. Sytuacja wygląda jednak całkowicie inaczej. To zakładnicy potrafią wywołać w odbiorach irytację czy niechęć. Odstraszają oni widzów i sprawiają, że z sympatią przyglądają się oni porywaczom. Każda porażka ekipy Profesora wywołuje smutek, zaś kolejna udana próba przechytrzenia policji - dumę. 

Mówiąc o bohaterach, nie można nie wspomnieć o grze aktorskiej. Nie tylko za sprawą genialnie skonstruowanej fabuły, ale także dzięki umiejętnościom takich aktorów jak Pedro Alonso (Berlin), Alvaro Morte (Profesor) czy Alba Flores (Nairobi) serial wzbudza tak wielkie poruszenie wśród widzów na całym świecie. Dobra kreacja postaci przez scenarzystów to jedno, perfekcyjne oddanie ich charakterów, to inna kwestia. Aktorzy włożyli serca w odegranie powierzonych im ról, co widać na ekranie.

Istotny okazuje się także przekaz serialu. Nie jest to jedynie produkcja rozrywkowa, ale także dająca do myślenia. Ukazuje ona proces kształtowania się osobowości człowieka. Pokazuje sposób funkcjonowania społeczeństwa. Porusza wiele problemów, z którymi może borykać się człowiek, a które pozostają niezauważane nawet przez jego bliskich. Nie bez znaczenia jest także pojawiający się w serialu utwór Bella Ciao, będący pieśnią włoskich partyzantów antyfaszystowskich. Każdy element pojawiający się w serialu ma drugie dno. Wystarczy jedynie odrobina skupienia, by je dostrzec. 


Pierwszy sezon Domu z papieru jest produkcją wyjątkową. Wciągającą, wywołującą wiele emocji, nieco mroczną, fascynującą, trzymającą w napięcia i dającą do myślenia. Nie sposób nie zżyć się z Profesorem i jego ekipą. Nie sposób nie kibicować sprawcom napadu. Nie sposób od razu nie zacząć nowego sezonu! 


7 komentarzy :

  1. Faktycznie dosyć oryginalny :D Ja teraz oglądam serial ,,Żmijowisko" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny? Nie słyszałam wcześniej o tym serialu, ale tytuł dość ciekawy. Muszę sprawdzić, o czym jest :D

      Usuń
  2. Zgadzam się z twoją opinią! To naprawdę oryginalny i warty obejrzenia serial

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wreszcie znaleźć czas na poznanie tego serialu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham ten serial, jest to niezaprzeczalnie jlepszy serial jaki dotąd oglądałam, a to co się dzieje w czwartym sezonie to już mistrzostwo świata, cały 4 sezon polknelam na raz i nie mogłam się oderwać. Coś wspaniałego ❤️😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobiłam sobie mały detoks po 2 sezonie, w innym wypadku także połknęłabym wszystkie odcinki na raz ;) Ale już niedługo wracam i oglądam dalej! :D

      Usuń

Chwile rozkoszy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka